Gdzie rodzić - placówka - Szpital Wojewódzki
Opis placówki
A A A

Szpital Wojewódzki

Al. Armii Krajowej 101 43-316 Bielsko-Biała Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 10-04-2017
33 810 20 00
www.hospital.com.pl
sekretariatl@hospital.com.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Ryszard Roztoczyński, neonatologii – Aleksandra Włodarczyk (od 2007 ), położne oddziałowe: położnictwa – Barbara Sadlik (od 2000), neonatologii – Bożena Urbańska (od 2000).

Stopień referencyjności oddziału położniczego - III, neonatologicznego – I (w szpitalu jest Oddział Petologii Noworodka o III stopniu referencyjności, który przyjmuje noworodki wymagające intensywnej terapii).

 

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Beata Pyjur, tel.: 691351229, e-mail: beatapyjur@interia.pl, www.szkolarodzenia.bielsko.eu

 

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży oraz dokument tożsamości; w przypadku planowego cięcia cesarskiego – konsultacja specjalistyczna wraz z dokumentacją. Niezbędne wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, słuchanie tętna płodu oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta. W zależności od decyzji personelu zakładanie wenflonu i badanie KTG.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 4 stanowiskami, podzielony na boksy. Do dyspozycji rodzących są worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace. W niektórych boksach dostępna jest wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 180 minut, trwa ok. 40 minut. Rodząca może jeść w trakcie porodu, może też pić (wodę).
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: buscolizyna, no-spa, scopolan, spasticol.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w klęku z pomocą osoby towarzyszącej oraz parcie w pozycji siedzącej. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Równocześnie szpital deklaruje, że zarówno rodzącej jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w pokoju matki, po kontakcie skóra do skóry, najwcześniej po 2 godzinach, osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Również po cięciu cesarskim badanie odbywa się po 2 godzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy lub jest “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zwykle w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 7 jednoosobowych i 7 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienki oraz 1 sala z większą ilością łóżek, z łazienką. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Kobiety po cięciu cesarskim mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury oraz po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka gdy o to poprosi jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu czy zabiegu. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się  dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.

Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie porodu fizjologicznego za strój w wysokości 25 zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 47 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
2125 Cesarskie cięcia
 
41.00%
Nacięcia krocza
 
34.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Pacjent WojewódzkiegoBBA
05-08-2019 19:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

NIE POLECAM! Byłem z żoną na porodówce. Dostaliśmy skierowanie od lekarza aby pilnie zjawić się w szpitalu ponieważ ciąża jest po terminie i na KTG wyszło niepokojące spadki tętna. Jak już dotarliśmy do szpitala zostaliśmy potraktowani gorzej niż GU**** na drodze. Zacznijmy od tego że zostaliśmy przywitani słowami " dlaczego tu jesteście, tu nie ma miejsca jedź sobie do Żywca albo Pszczyny." (pomijając fakt że do Wojewódzkiego szpitala w Bielsku mamy 2 minuty z domu). Jak już nam zrobili badania KTG w szpitalu i po odczekaniu 2 godzin na tak zwane konsultacje o ile nie odzywanie się do pacjenta przez 10 minut można nazwać konsultacje. Dostaliśmy wypis że nas nie przyjmą a wszystko to co żona powiedziała wraz z prawidłowym nazwiskiem zostało pominięte np. jak termin porodu ciąży został zapisany błędnie czyli opisany że żona jest w 39 tygodniu a faktycznie jesteś 5 dni po, a sam fakt że żona powiedziała że jest inny termin jest napisane " że jest "zdezorientowana" o swoim terminie.

Lorienka
10-07-2019 11:46
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2019

Rodziłam po raz drugi. Pierwszy raz w listopadzie 2017 roku, nagłe cesarskie pod koniec porodu. Drugi raz ostatni dzień marca 2019. NATURALNIE! Ogromny plus dla szpitala i personelu za to, że pozwolił na naturalny poród. Ba! Nawet wspierał i gratulował wyboru. Opieka w czasie porodu cudowna! Wzięto pod uwagę wszystkie moje uwagi zawarte w planie porodu. Mogłam chodzić, stać, wybierać dowolną pozycję. Lekarz i położna wspaniali, mili, serdeczni. Nie miałam nikogo opłaconego! Opieka po porodzie również wspaniała. Co chwilkę ktoś wchodził na salę i pytał czy czegoś z maluszkiem nie potrzebujemy (a to pielęgniarki, a to położne, a to doradca laktacyjny). Wszyscy mili, chętni do pomocy, rzeczowo odpowiadali na pytania. Z całego serca polecam!

Stokrota
05-11-2018 20:05
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Trzeci poród i to po dlugiej przerwie. Wybralam BB. Parę dni na patologi. Badania non stop. Lekarze pomimo dawno skończonej 40 i paru chorób zdecydowali o poorodzie sn. 24 godz z paskudnym cewnikiem dały ledwie 2 cm rozwarcie i duzy dyskomfort wwwraz z bólem. W końcu dostałam oksytocyne. Lewatywa. Piłka. Wanna. Wszystko bez proszenia. Bez swojej położnej. Bez lekarza prowadzacego _ pracuje w innym szpitalu. Lekarze i pielęgniarki z obu zmian bardzo w porządku. Niestety po 8 godz starań. Paskudnego masażu szyjki w czasie skurczu i bólu. Doszlo do magicznych ledwie 4 cm. W koncu decyzja o cc. Moja pierwsza cesarka. Anestezjolodzy ok zagadywali aby zminimalizować stres. Zaskoczenie drgawki! Dostalam małą do przytulenia na pare minut. Badanie malej w zasiegu wzroku. Mimo znieczulenia dostalam małą na sali poporodowej. Położna pomogla przystawić do piersi. Potem zabrano małą na reszte nocy. Po 8 godz rano pionizowanie. Leki przeciwbólowe podawane non stop. Tabletki i kroplowka. Opieka bardzo w porządku. Ciagle ktos jak nie do matki to do dziecka. Ile poloznych tyle porad o karmieniu. Aż w loncu jedna profesjonalna na,maxa pomogla uporac sie z brakiem mleka przez dwa dni. Butelke z mlekiem mozna bylo dostac bez problemu. Ciężko bez tego zmruzyc oko, gdy dziecko glodne płacze i ssie do bólu puste piersi. Mleko na trzeci dzien sie pojawilo. Najwieksze zaskoczenie? Niesamowity ból po cc. Obolaly brzuch. Ciezko wstac czy sie obrócić. Powrót do domu jak po torturach. Tymczasem po poprzednich porodach sn smigalam na drugi dzień. Polecam ten szpital

Mysza
31-07-2018 15:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Rodziłam w czerwcu 2018 bez "swojej" położnej. Przyjęcie na oddział sprawne pomimo natłoku pacjentek. Opieka podczas porodu bez zastrzeżeń. Może tylko warunki lokalowe są nieciekawe- trochę ciasno, to powoduje że z tych wszystkich udogodnień pt. piłki worki sako nie zawsze da się skorzystać. Opieka na oddziale również w porządku, dziecko bacznie obserwowane przez lekarzy czy wszystko jest prawidłowo. Przychodziła pani od laktacji, dopytywała czy wszystko ok, czy nie potrzeba pomocy przy przystawianiu dziecka. Na oddziale również minusem są warunki lokalowe -jedna łazienka na 2 sale przy oddziale wypełnionym pacjentami po brzegi skutkowała tym, że ciężko się było tam dostać bo przez większość czasu było zajęte. Zarówno podczas porodu jak i w czasie pobytu na oddziale nie spotkałam się z żadnym nieuprzejmym traktowaniem. Personel ma mnóstwo pracy, uwija się jak w ukropie i być może jeśli ktoś przychodzi z jakimiś wygórowanymi oczekiwaniami, to personel z braku czasu nie jest w stanie im sprostać. Ale ja jestem zadowolona z opieki, uważam ze najważniejsze jest to, że dbają o bezpieczeństwo matki i dziecka. Kolejne dziecko też będę rodzić w Wojewódzkim

Anna
18-07-2018 14:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Rodzilam na poczatku lipca 2018 . Jestem bardzo zadowolona trafilam na super polozna bardzo pomocna i zyczliwa no i cierpliwa ☺ Szpital w tym czasie byl przeladowany 2 dni czekalam na miejsce na porodowce (porod wywolywany) Potem problem gdzie kobiete polozyc z dzieckiem ale i tak polzone mimo nawalu pracy bardzo mile i pomocne . Ja polecam ten szpital do porodu co prawda siedzi tam pewna pani chyba Grazyna ktora jest bardzo zmeczona zyciem na szczescie skonczyla zmiane jak moj porod sie rozkrecil . Lekarze tez fajni jak i ordynator a pracy mieli naprade sporo Rzeczywiscie jest tam jedna pani pediatra bardzo "mila" ale to trzeba jednym uchem wpuscic drugim wypuscic. Dodam ze u mnie nie bylo zadnych komplikacji wiec niewoem jak szpital i personel zachowuje sie w sytuacjach kryzysowych . Ja polecam !

M.alina
11-07-2018 12:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Mimo, że nie miałam w szpitalu "swojej" położnej, ani lekarza, poród wspominam bardzo dobrze. W momencie kiedy przyjechaliśmy z mężem, szpital był w trakcie remontu, w związku z czym normalne wejście było nieczynne, o czym nie wiedzieliśmy, ale pan ochroniarz widząc, że jesteśmy do porodu, wpuścił nas skrótem do windy. Po przyjęciu akcja porodowa zwolniła, jednak nikt nie robił z tego problemu. Nie przyjechałam ze swoim planem porodu, bo uważałam to za niepotrzebne zawracanie głowy, więc położna przyszła do mnie z szpitalnym formularzem planu, który potem oglądała lekarka. Na początku porodu korzystałam z Tensa, który jednak w moim przypadku zupełnie się nie sprawdził, zamiast niego położna zaproponowała mi wannę. Niestety, kiedy miałam już właściwie pełne rozwarcie, straciło się tętno dziecka, więc zostałam błyskawicznie przygotowana do cesarki. Lekarze zrobili na mnie wrażenie zaangażowanych, wszystko odbywało się bardzo szybko i sprawnie, nawet nie zdążyłam zacząć się martwić, a już mój syn był na świecie, przytulony do mojej twarzy :) Mąż był przy mnie cały czas, poza samym cięciem cesarskim, w dzień porodu wyszedł po 21, nikt go nie wyganiał, wręcz przeciwnie, jego pomoc była wszystkim na rękę. Po tym jak się wystraszyłam, bo syn zwymiotował wody płodowe, nie minęło dziesięć minut, a przyszła do mnie przemiła pani doradca laktacyjny, wyjaśniła co się stało i pokazała pozycję najlepszą do karmienia w mojej sytuacji. Personel ogólnie był bardzo miły, może poza jedną, trochę oschłą pediatrą. Na minus można zaliczyć to, że właściwie cudem było trafienie na ciepłą wodę pod prysznicem, mnie to nie przeszkadzało, jednak na porodówce trochę to dziwne. Drugie dziecko też będę chciała rodzić w Wojewódzkim.

Alina
16-05-2018 11:04
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w grudniu 2017. Czytając niektóre komentarze zastanawiam się, czy dotyczą tego samego szpitala. Na porodówkę trafiłam w momencie totalnego obłożenia oddziału, po porodzie leżałam na 1 osobowej sali z jeszcze jedną dziewczyną, ale było nam wesoło :) Kiepsko wspominam jedynie przyjęcie na porodówkę, bo długo czekałam, ale z drugiej strony w ten dzien był sajgon. Na porodówce opieka wspaniała (wprawdzie miałam swoją położną, ale rodziłam z dziewczynami, które nie miały i położne -cudowne kobiety pomagały jak tylko mogły). I lekarze i położne cały czas informowały co się dzieje. Mój poród zakończył się nagłym cc, wtedy wpadłam w panikę i dosłownie wszyscy - łącznie z anestezjologiem -pocieszali mnie bardzo, nawet nie wiem kiedy położna mnie zacewnikowała (bez znieczulenia - nic nie bolało!). Po wyjęciu położyli mi córkę przy twarzy na 3 minuty - nikt nie popędzał, to był dla mnie niezapomniany moment. CC miałam o 20, po przewiezieniu na salę pooperacyjną przywiezli małą, położne przystawiły do piersi. Potem zabrali córkę na noc. Czucie odzyskałam ok 4 nad ranem, rano przyszła połozna, pomogła mi wstać, zabrała pod prysznic.od tego czasu mała była już ze mną. Przez cały pobyt mogłam liczyć na wsparcie personelu, zarówno położnych i lekarzy. Poza jedną położną blondykną z kręconymi włosami (z którą szybko się rozmówiam) nie odczułam ze strony personelu żadnej nieuprzejmości czy zniechęcenia, wręcz przeciwnie. Nie słyszałam też zeby do kogoś źle się odnosili.Jedzenie ubogie, ale znośne. Nawet w dzień wypisu, ktory był dopiero o 14, załapałam się na obiad, jeszcze pani się śmiała, żebym jej nie wydała :) Szpital wojewódzki opusciłam z cudownymi wspomnieniami. POLECAM!

Kasia
16-03-2018 11:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Nie polecam. Pewnie w każdym szpitalu coś nie jest do końca tak, i nie ma ideałów. SZKODA ŻE NIE MOŻNA WIĘ NAPISAĆ W 35tc odeszły mi wody, biegaliśmy w nocy po szpitalu bo z pogotowia nie chcieli nas wpuścić przejściem, na 2 piętrze położna nie przepuściła bo powiedziała, że panie śpią i mamy zejść na dół.W końcu trafiłam na izbę i stamtąd od razu sale porodową bez jakiejkolwiek informacji co się z nami dzieje. Poród zakończony cc z powodu zaburzeń rytmu serca dziecka. Przy cc pani doktor E. Putowska skomentowała móją wagę ("gruba"), nie orientując się, że całą ciążę miałam problemy ze zdrowiem i nie mogłam się poruszać. Następnie po zaszyciu rany, lekarze zorientowali się, że nie ma jednego gazika więc w popłochu chcieli robić prześwietlenie. Położne bardzo nie sympatyczne. Za każdym razem bałam się o cokolwiek prosić. Kiedy zepsuł mi się laktator, dostałam odpowiedż "jak pani nie umie to ja tymbardziej". Wiązało się to z wielkim stresem gdyż walczyliśmy o krople pokarmu a zostałam z tym sama i na własną rękę próbowałam go uruchomić. Po odciąganiu chodziłam po dolewkę mleka modyfikowanego to słyszałam komentarze za zamkniętymi drzwiami na temat ilości mojego pokarmu i słowa na mój temat, że kilka razy w nocy panią budzę. Zero tajemnicy lekarskiej - pytałam pediatre o badania genetyczne gdyż w naszej rodzinie były przypadki choroby x (my byliśmy przebadani) a pani doktor zaczęła po mnie krzyczeć, że nasze badania są nieważne (pomimo tego że nie spojrzała na mój dokum, który jej chciałam pokazać), nasze dziecko jest na pewno chore. Później słyszałam aż w naszej sali, że na korytarzu zostaje wymieniona z nazwiska, nr sali i że mamy tą konkretną chorobę. Następnego dnia przyszła położna w drzwiach zapytała "pani x, pani mąż jest chory na tą genetyczną chorobą y czy nosicielem?" mina innych gości niezapomniana. Nie polecam doktor ANNY KRYSTY która 4 dni przed porodem pomimo zauważenia zaburzeń rytmu serca nie wysłała na KTG. Po porodzie nas zlała i uciekła

malva
28-12-2017 12:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Do porodu przyjęła mnie burkliwa położna, która stwierdziła że niepotrzebnie przyjechałam bo małe rozwarcie (było już 2 godziny po odejściu wód). Stażystka robiła mi badanie usg, w którym wyszło że dziecko waży niecałe 3 kg (urodziło się 3560). Wbrew temu co napisano na stronie, w szpitalu nie jest dostępne zzo. Tłumaczą się brakiem personelu. Na szkole rodzenia poradzono by zakupić elektrody do Tensa, w trakcie porodu okazało się, że jest on zepsuty...Opieka w trakcie porodu nawet w porządku, byłam cały czas podłączona do ktg, co chwilę przychodził inny lekarz i każdy inaczej oceniał rozwarcie. Nie podano żadnych leków bez mojej zgody, mogłam rodzić w wybranej przeze mnie pozycji, przyniesiono mi piłkę, położne były pomocne i sympatyczne. Lekarka, która mnie zszywała również bardzo miła i delikatna. Po porodzie byłam słaba, nie mogłam nawet usiąść by przewinąć synka, nikt się mną nie interesował, musiałam dzwonić o pomoc, niestety położne na oddziale niezbyt sympatyczne, z wielką łaską pomagały. Lekarze pediatrzy sympatyczni choć jedna pani głośno komentowała mój brak zgody na szczepienia, że narażam dziecko na śmierć itp. Rzeczywiście stawiają na karmienie piersią, pani Małgosia doradca laktacyjny bardzo mi pomogła przy problemach z przystawianiem dziecka. Ogólnie nie było źle, ale nie wiem czy drugie dziecko będę rodzić w tym szpitalu.

anja1
23-12-2017 21:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w maju 2017 roku. Na izbie przyjęć dano mi znać, że przyszłam nie w porę, pani pielęgniarka pożaliła się, że ona tam dyżuruje za darmo bo jest z innego oddziału. Planu porodu nikt ze mną nie omawiał. Na porodówce panował chaos, nie wiedziałam kto jest lekarzem kto położną, kto tak naprawdę się mną zajmuje. Po dwóch godzinach podłączono oksytocynę (żeby nie rodzić do 14) po oksytocynie tętno spadało więc odłączono. Cały czas miałam podpięte ktg, nie bardzo pozwolono mi na rodzenie w wybranej przez siebie pozycji. Na skurczach parych znowu podpięto oksytocynę (mąż zwrócił uwagę, że wcześniej tętno dziecku po niej spadało, na co położna stwierdziła: :jest zgoda lekarza". Po kilku partych skurczach w sali nagły popłoch, badało mnie kilku lekarzy i prdynator i padła decyzja, że szybko trzeba zrobić cięcie cesarskie. Z sali porodowej na operacyjną szłam na własnych nogach, cały czas mając skurcze parte (co nie podobało się położnej, tak jakby to była moja wina) więc szłam wolno bo nie potrafiłam szybciej, nikt nie zaproponował mi wózka. Samo cc wspominam dobrze, pani anestezjolog bardzo miła i jako jedyna osoba z personelu pocieszała mnie, wspierała i informowała o tym co się dzieje. Opieka po cc prawie żadna. Podłączono przeciwbólowe, podawano tabletki i zastrzyki. Nie uzyskałam żadnej informacji, żadnej pomocy. Po szczepieniu pielęgniarka przyniosła dziecko i odłozyła do łóżeczka, a dziecko było głodne, a ja nie mogłam wstawać po znieczuleniu. Po wezwaniu pomocy przez dzwonek, zostałam okrzyczana, że po pomoc do dziecka należy dzwonić telefonem (nikt o tym mnie wcześniej nie informował, a nawet gdybym to wiedziała to nie byłam w stanie dosięgnąć do słuchawki). Po cc wypisano mnie po niecałych 48 godzinach od porodu nie dając żadnych zaleceń jak radzić sobie z bólem itd. Nie polecam szpitala. Może jak ktoś ma tam własna położną lub lekarza to jest lepiej...

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!