Al. Armii Krajowej 101 43-316 Bielsko-Biała Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-04-2017
33 810 20 00
www.hospital.com.pl
sekretariatl@hospital.com.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Ryszard Roztoczyński, neonatologii – Aleksandra Włodarczyk (od 2007 ), położne oddziałowe: położnictwa – Barbara Sadlik (od 2000), neonatologii – Bożena Urbańska (od 2000).
Stopień referencyjności oddziału położniczego - III, neonatologicznego – I (w szpitalu jest Oddział Petologii Noworodka o III stopniu referencyjności, który przyjmuje noworodki wymagające intensywnej terapii).
Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje z płatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Beata Pyjur, tel.: 691351229, e-mail: beatapyjur@interia.pl, www.szkolarodzenia.bielsko.eu
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży oraz dokument tożsamości; w przypadku planowego cięcia cesarskiego – konsultacja specjalistyczna wraz z dokumentacją. Niezbędne wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u wszystkich pacjentek przyjmowanych do porodu to: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, słuchanie tętna płodu oraz zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta. W zależności od decyzji personelu zakładanie wenflonu i badanie KTG.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 4 stanowiskami, podzielony na boksy. Do dyspozycji rodzących są worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace. W niektórych boksach dostępna jest wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 180 minut, trwa ok. 40 minut. Rodząca może jeść w trakcie porodu, może też pić (wodę).
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły lub zimny okład, kąpiel lub prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS);
- farmakologiczne: buscolizyna, no-spa, scopolan, spasticol.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, ale tylko ze wskazań medycznych. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w klęku z pomocą osoby towarzyszącej oraz parcie w pozycji siedzącej. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. Równocześnie szpital deklaruje, że zarówno rodzącej jak i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc. W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po ok. 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury oraz zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w pokoju matki, po kontakcie skóra do skóry, najwcześniej po 2 godzinach, osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Również po cięciu cesarskim badanie odbywa się po 2 godzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy lub jest “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia. Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zwykle w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 7 jednoosobowych i 7 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienki oraz 1 sala z większą ilością łóżek, z łazienką. Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Kobiety po cięciu cesarskim mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki może ona być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury oraz po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka gdy o to poprosi jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Opiekun najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu czy zabiegu. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.
Opłaty
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie porodu fizjologicznego za strój w wysokości 25 zł.
| Liczba porodów | 2125 | Cesarskie cięcia | 41.00% | |||
| Nacięcia krocza | 34.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Nie |
Komentarze
Opieka poporodowa to w tym szpitalu to rzecz nieznana. Pielęgniarki i położne mają całkowicie gdzieś fakty iż kobieta po cesarce nie może podnosić głowy a już w szczególności zająć się dzieckiem przez 24h po porodzie, że laktacja może się zacząć do 2 dni od porodu. Kobiety które pierwszy raz rodzą mogą nabawić się tam depresji poporodowej, a całość urąga doniosłości zdarzenia - rodzi się nowe życie, niestety w tym szpitalu kojarzyć się będzie z płaczem głodnego dziecka, chamstwem personelu i podejściem z lat PRLu. Żeby dokładnie opisać to czym szpital się chwali: - całodobową opiekę nad matką i dzieckiem - sprowadza się do wymagania od rodzącej wszelkich materiałów opatrunkowych, podkładów higienicznych, podpasek, leków, nawet wody do picia nie podają pacjentom - można zdechnąć i nikt nie zauważy. Opieka nad matką to podawanie ketonalu lub innego środka żeby ból dał się znieść i żeby sama zajęła się sobą i dzieckiem. Opieka nad dzieckiem ? Mycie poranne pod kranem, z użyciem detergentów które powodują silny odczyn alergiczny - to wszystko, nie licząc szczepień. Nie ma opieki nad dzieckiem, może się zapłakać, zarzygać i zasrać - nikt nie przyjdzie - no chyba że opieprzyć że sobie nie radzi matka (do 12h od cięcia!!!), brak laktacji - taniej udawać że jest laktacja niż podać pokarm - pokarm przecież kosztuje! - rehabilitację poporodową - nie istnieje, nie ma żadnej, żadnej pomocy ze strony personelu!!!!! - promuje karmienie naturalne - Jak się człowiek odezwie że nie ma pokarmu to przyjdzie spejalistka chwici pierś, ściśnie jak wymię krowy aż gwiazdy śmigną pomimo ketonalu - i stwierdzi - jest pokarm - KARMIĆ! ZERO SZACUNKU DO CIAŁA KOBIETY!!!! - udziela porad laktacyjnych - j.w. Jeśli kiedykolwiek ktoś tam wylądował - niech pamięta - jak najszybciej przeżyć ten gnój i do domu!.
Bez uwag. Godny polecenia, czysto i miło.
Rodzilam 2 razy w tym szpitalu.Pierwszy raz w 2007 i rok pozniej.pierwszy porod bardzo dlugi i trudny bo kolo24 godzin.Tak wiec przewinelo sie kolo mnie troche poloznych i lekarzy.I na nikogo nie moglam narzekac.Byly nawet momenty ze polzna spacerowalaze mna po korytarzu i pomagala mi pod prysznicem.Po porodzie dzieciatko zaraz kladziono na brzuchu.Po porodzie dziecko po jakies godzinie zostalo mi przywiezione,pomogli przylozyc do piersi i juz do konca pobytu bylo przy mnie.No moze juz w tych kolejnych dniach trafila sie jakas mniej uprzejma osoba.Pozytywnie zaskoczyla mnie polozna ktorej skonczyla sie zmiana przed moim koncem porodu.Przyszla zapytac jak sie czujemy ja i dziecko.Maz byl obecny oprzy obydwu porodach i nie traktowali go jak kogos kto przeszkadza.Drugi porod duzo latwiejszy .Bardzo dobrze tez wspominam pania Liliane Baran specjaliste chorob dzieciecych.Bardzo mila i ciepla osoba ktora odpowiedziala na kazde moje pytanie i starala sie wszystko dobrze wytlumaczycGeneralnie jestem zadowolona i gdybym kolejny raz miala rodzic to z cala pewnoscia tam bym sie skierowala.
Rodziłam w tym szpitalu dwukrotnie ( w 2010 i 2012 r.). Pierwszy poród rozpoczął się naturalnie, ale z powodu braku postępu zakończył się cesarką. Za drugim razem cesarka była planowana. Drugi pobyt w szpitalu wspominam zdecydowanie lepiej. Dziecko zaraz po urodzeniu położono na mnie i choć kontakt trwał kilka minut ( wiadomo, że przy cesarce jest to utrudnione), ma to ogromne znaczenie dla matki i dziecka. Później córkę zabrano do umycia. Jakąś godzinę po operacji położna przyniosła dziecko i pomogła je przystawić do piersi ( z powodzeniem:). Od tej pory córka była już nieprzerwanie ze mną. Wydaje mi się, że większy nacisk kładzie się tam teraz na karmienie piersią. Oprócz wizyty konsultantki laktacyjnej, wiele osób interesuje się jak idzie karmienie. Jeśli chodzi o opiekę poporodową, jak w każdym szpitalu, zdarzają się ludzie z powołaniem i tacy, którzy pracują tam "za karę". Warunki bytowe też uważam za nie najgorsze - pokoje jedno - i dwuosobowe z łazienką (brak mydła i papieru toaletowego to nie koniec świata;). Ogólnie uważam, że jest to miejsce godne polecenia (jeśli dla kogoś ważniejsza jest dobra opieka medyczna od wygody i miłej atmosfery).
Poród w 2003, trochę zawirowań ale:) wielu wspaniałych i lekarzy i położnych a obecnie jeszcze psycholog( Pani która grała głowną rolę w "Awantura o Basię" - kochana wspaniała ciepła kobieta) podczasIII ciąży przebywałam na patologii w 2011 w listpadzie, jedyny feler w/g mnie na położnictwie to dr.Fender ( pododno wspaniały diagnosta, ale w/g mnie człowiek bez empatii i uczuć ) ale tacy jak: dr Putowska, dr Kasza i wielu wielu innych naprawda świetna ekipa:) uratowali w 2003 mnie i córeczkę, wpadłam podczas porodu w drgawki i straciłam przytomność a Niuni spadło tętno do 40, natychmiast cięcie, profesjonalizm i ładne szycie:)Oli od pierwszych chwil była przy mnie:) po porodzie w czerwcu tego roku trzeciej córeczki na Wyspiańskiego ogromy żal samej do siebie, że poszłam tam a nie do Wojewódzkiego:( tylko dlatego, że lekarz który prowadził moją ciąże pracuje na Wyspiańskiego i tak poza nim to cały tamtejszy szpital tragiczny!!! więc szczerze polecam Wojewódzki!!!
Nie wiem kto pisał te bzdury - nigdy w życiu nie chciałabym trafić do tego szpitala jeszcze raz. Po 30h bóli i nie postępującego rozwarcia BŁAGAŁAM na kolanach o znieczulenie. Na to pani położna powiedziała mi, że mogłabym dostać ZZO, jeśli porozmawiałabym 3 dni wcześniej z anestezjologiem. Kpina, tydzień przed porodem leżałam na patologii i powiedziano mi, że w tym szpitalu nie praktykuje się ZZO, mają tylko 3 anestezjologów na szpital, a oni zazwyczaj są potrzebni na chirurgii. Matka uczona pielęgnacji dziecka? Też śmiechu warte. dziecko jest kąpane przy matce, w sali, ale kąpiel polega na tym, że pielęgniarka bierze dziecko jedną ręką, wkłada pod kran, opłukuje, zawija i tyle. Jeśli chodzi o karmienie piersią - owszem, przyszła konsultantka laktacyjna, ale moje dziecko akurat wtedy spało i na tym skończyło się nasze konsultowanie. Kontakt skóra do skóry na szczęście zapewniony. Miałam plan porodu, chyba nawet nikt go nie przeczytał. Pewnie gdybym miała swoją położną, lub zaproponowała "conieco" , wyglądałoby to inaczej, w każdym razie nie chcę więcej o tym szpitalu słyszeć.
Urodziłam w tym szpitalu siłami natury dwójkę dzieci - w 2008 i w 2012 roku. Za każdym razem byłam bardzo zadowolona z opieki w czasie porodu (chociaż różniły się one pod każdym względem), jak i po nim. Personel był bardzo miły i pomocny. Warunki super, intymność w czasie porodu, pomoc przy opiece nad noworodkiem. Szpital spełnił wszystkie moje oczekiwania. Po drugim porodzie najbardziej zadowolona jestem z tego, że dzięki super położnej udało się ochronić krocze przed jakimkolwiek urazem. Córkę rodziłam w pozycji wertykalnej, bez żadnych wspomagaczy i przyspieszaczy. Dodam jeszcze, że nie miałam w tym szpitalu ani "swojej" położnej, ani lekarza. Polecam.
reklamowali się jako szpital przyjazny matce i dziecku, ale to wielka pomyłka. miałam bardzo ciężki poród, który zakończył się ostatecznie cesarką - i dzięki Bogu i moim gigantycznym bólom, które miałam, bo inaczej przetrzymali by mnie do rana, a wtedy nie wiem, czy dożyłabym ja, a tym bardziej dziecko. bardzo nieprzyjemna zwłaszcza jedna położna, która badanie wewnętrzne przeprowadzała bardzo boleśnie, poza tym niemiła i opryskliwa. po porodzie leżałam z córeczką na oddziale pięć dni, bardzo wiele pielęgniarek i położnych oraz lekarzy się się przewinęło przez mój pokój i tylko JEDNA (!) Pielęgniarka była miła, pocieszała kiedy miałam babyboom. pozostałe osoby traktowały mnie jako kawał mięsa. gdy przychodziły rano na obchód nie mówiły nawet dzień dobry a już tym bardziej po co przyszły i co będą mi robiły. atmosfera fatalna, chciało mi się tylko wyć i uciekać stamtąd jak najdalej. byłam pierworódka, wszystko było dla mnie nowe, gdy poprosiłam o pomoc w przewijaniu córeczki, zostałam potraktowana jak jakieś dziwadło przez pielęgniarkę - bo przecież to takie "normalne"(!). zero wyrozumiałości, współczucia, chęci pomocy, zwykłej życzliwości.czułam się tam jak ktoś niechciany. wspomnienie tamtego czasu to koszmar. jedyne co dobre, to to, że córeczka jest cała i zdrowa.
Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, ponieważ tak chciałam. Zgodzono się na odłączenie mnie od KTG. Używałam sako i mogłam się poruszać. Rodziłam w pozycji wertykalnej, co wywołało zdziwienie, ale nie sprzeciw :) Ważne to napisać plan porodu i wiedzieć, czego się chce. Byłam także z dzieckie w kontakcie 'skóra do skóry' przez ponad 2h a pozniej syn był ze mna na sali cały czas. Wszystko dzieje się za zgodą rodzica. Konsultantka laktacyjna służy radą każdej 'położnicy' :) uważam tylko, że jarzeniówki nie powinny być jedynym śwatłem na sali po porodzie, a personel mógłby nie włączać światła górnego za każdym wejściem na sale, zamykać za sobą drzwi (przeciągi) i mówić ciszej przy śpiących noworodkach :)
Jestem rozczarowany, że w XXIw. coś takiego jest możliwe. Położne moją żoną opiekowały się jakby była trędowata. Masakra. było nam żal trochę zapłacić, ale teraz jest mi żal mojej żony która tak się nacierpiała. a na prośbę o znieczulenie parsknęli śmiechem. zapłaciłbym 10 razy więcej. nie popełniajcie moich błędów