Gdzie rodzić - placówka - Namysłowskie Centrum Zdrowia S.A.
Opis placówki
A A A

Namysłowskie Centrum Zdrowia S.A.

Oleśnicka 4 46-100 Namysłów Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 10-03-2017
77 40 40 206
www.zoznamyslow.pl
sekretariat@zoznamyslow.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Mirosława Podolska (od 2007) neonatologii – Roman Barabach (od 2005) Położne oddziałowe: położnictwa – Justyna Bagińska (od 2008), neonatologii – Justyna Bagińska (od 2008)

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I

Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi ani nie współpracuje ze szkołą rodzenia.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument potwierdzający ubezpieczenie, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego: badanie układu krzepnięcia.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia i tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza

Warunki i wyposażenie
Na oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest w zależności od sytuacji położniczej, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są w zależności od sytuacji położniczej, przez lekarza lub położną. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną lub herbatę. Rodząca może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, muzykoterapia
- farmakologiczne: gaz wziewny
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach oraz na boku na łóżku porodowym, a także w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w pozycji siedzącej.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie nie może towarzyszyć doula.Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, osoba towarzysząca może być przy tym obecna, badanie wykonuje się  po 11 do 30 minut po narodzinach. Ważenie i mierzenie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim także po 11 do 30 minut po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, szpital nie zezwala na kangurowanie Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 1 dwuosobowa sala z łazienką, 3 dwuosobowe sale bez łazienek, 1 sala trzyosobowa bez łazienki i 1 więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki. Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i zdrowe matki po cięciu cesarskim przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Niektóre zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic  jest informowany o stanie zdrowia dziecka  na własną prośbę. Matka może być obecna  w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Porad laktacyjnych udzielają położne i lekarze. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych sytuacjach. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym tylko ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 15:00 – 19:00, w sali, w której matka leży.

Opłaty
Brak opłat .

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 13 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
374 Cesarskie cięcia
 
39.00%
Nacięcia krocza
 
61.00% Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Katia
20-06-2018 20:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Skromny, a całkiem przyjemny i przyjazny pacjentkom oddział (fachowa opieka lekarska, przemiłe, oddane i zaangażowane położne, którym niniejszym dziękuję za ich pracę) gdyby nie dwie oschłe kobiety w okularach (niestety nie ma zwyczaju, by personel posiadał identyfikatory) od noworodków i tzw polityka laktacyjna prezentowana przez nie: - brak jakiejkolwiek informacji wstępnej dla pierworódki na temat karmienia piersią, - opryskliwe uwagi i upokarzanie przed mężem w stylu, że dziecko woli ją niż mnie, bo nie umiem jeszcze karmić (!!) - insynuacje, że nie jestem w pełni matką, bo nie umiem karmić (a na dziecko czekałam długie lata i ta uwaga bardzo mnie zabolała) - obcesowe szczypanie po piersiach bez uprzedzenia - konieczność upraszania się o dokarmianie nocne dziecka (spowodowane nieudolną opieką dot. laktacji) - używanie smoczków na sali noworodków bez zgody matki, itp. Z tych powodów i ogromnego stresu nie nauczyłam się przystawiać dziecka do piersi i zamiast w pełni - karmiłam minimalnie, pozbawiając dziecka najcenniejszego pokarmu i źródła odporności, co będzie mieć skutki na całe jego życie. Mam o to ogromny żal do szpitala, który wielce promuje naturalne karmienie, a w praktyce funduje młodym matkom tak traumatyczne doświadczenia (niestety po fakcie dowiedziałam się, że koleżanki miały przed laty bardzo podobne sytuacje). Jedyna empatyczna osoba od noworodków to starsza, wysoka brunetka, która jedyna wsparła mnie w zakresie karmienia piersią.

mdrozd2905
10-01-2018 11:11
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Opieka super. Położne miłe i bardzo pomocne. Lekarz przyjmujący poród bardzo miły. Warunki ogólne średnie. Do poprawy posiłki i warunki w salach i łazienkach.

Myszeczka
26-05-2017 23:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Co do opisu szpitala to wiele rzeczy jest bardzo ubarwionych. Na pewno dużo rzeczy jest do poprawki, jeśli tylko by osoby pracujące tego chciały. Pierwsze i chyba najgorsze kłamstwo jakie się tu pojawiło to pomoc jeśli chodzi o laktacje. Ogromna bzdura. Nie ma żadnej pomocy wręcz przeciwnie Panie z noworodków uważają ze kobieta ma umieć karmić i koniec. Nic nie pomagaja jeśli chodzi o odciaganie wszystkiego trzeba w necie szukac. Druga to ze dokarmia sie kazde dziecko mlekiem modyfikowanym. Trzecia to nacinanoe krocza_ moim zdaniem nagminme1 niepotrzebne bezsensowne i za często. Przy szyciu dziecko nie jest przy matce. I pierwsze słyszę o rozmowie ma temat planu porodu. Jezeli kobieta jest na kroplowce wywolujacej porod to nie ma żadnej mozliwosci jedzenia. Jeśli chodzi o lewatywe to tekst ze jest taka mozliwosc na stronie brzmi pięknie a w realu- polozna KAZE ZROBIC LEWATYWE bo nikt nie będzie po rodzącej sprzatal. Rzeczywiście Panie z ginekologicznego szczególnie taka niziutka czarna, polozna Irmina, pani Justyna lub pani Krysia od maluszkow to anioly nie ludzie. Trzeba mieć szczęście zeby trafić na ich dyżur. Jeśli chodzi o ktg to podłączaja na minimum 45min i raczej rzadko odwiedzają ciężarna, chyba ze cos zacznie pikac. O lekarzach ciezko powiedziec niektórzy fajni inni mniej, raczej sie znają na swojej pracy. Fakt ze człowiek jest postawiony samemu sobie, Jest zdany na laske personelu i traktowany jak zlo konieczne. Ale wszystko da sie znieść czekając na maluszka. Plusem sjest to ze prawie nic nie trzeba mieć na poord parę rzeczy osobistych i pampersy. Ale jak przewinąć to nikt nie pokaze, trzeba to umiec :)) ogolna ocena to3/5.

Baniafrania
26-12-2016 21:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Wspominam opieke i sam porod dosc dobrze, troche za malo personelu, bo jedna polozna na oddzial podczas dyzuru. Gdyby nie moj partner to wiekszosc czasu bylabym sama, jednak polozna "wpadajac na chwile" dawala dobre rady jak sobie pomoc i usmiezyc bol. Naciecie krocza nastopilo dopiero po lekkim peknieciu czyli w sytuacji koniecznej. Kroplowka na wywolanie porodu zostala podana ze wzgledu na nieregularne skurcze przy saczacych sie wodach plodowych- to tez rozumiem. Szkoda, ze nie ma znieczulenia i opieka poporodowa jest totalnie do bani. ZERO pomocy przy karmieniu piersia, pielegniarka tylko przyszla, scisnela za sutka i stwierdzila, ze mleko jest i prosze przystawiac, ja nie mialam pojecia co robie zle, a ostatecznie okazalo sie, ze problem wynika z mojej fizjologii- dziecko nie umialo zlapac sutka w ksztalcie dysku. Jednak nikt mi o tym nie szepnal, sama do tego doszlam. Po porodzie czulam sie jednoczesnie zamknieta w klatce i pozostawiona sama sobie. Do samego porodu polecam, szczegolnie pania polozna Asie, ale opieka poporodowa lezy i kwiczy.

Illeanna
18-04-2016 14:12
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Bardzo polecam ten mały szpital. Pani doktor Mirosława Podoska to wspaniała ginekolog i położnik. Profesjonalnie podchodzi do pracy. Świetne położne na porodówce (zwłaszcza Pani Irmina i Pani Asia) oraz bardzo pomocne panie na noworodkach. Zastrzeżenie miałabym tylko do łazienek (za małe i za mało ich) oraz do jedzenia (fuj, tylko obiadki dobre). Jeśli chodzi o sale to mogłyby być mniejsze i z parawanami, bo jak się zeszła rodzina do każdej to zero intymności, a przecież dziecko trzeba ciągle karmić i przewijać. Ale ogólnie szpital, a właściwie personel bardzo polecam

Dina
11-12-2015 16:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Nikomu nie polecam tego szpitala. Bardzo slaba opieka lekarska, w pokoju dla pacjentek smierdzi i jest zimno, w lazience tak samo, kabina prysznicowa tak mala nie dostosowana dla kobiet w ciazy, okna bez zaslonki przez to widac jak kobieta sie myje, pielegniarki zajmujace sie noworodkami niechcetnie pomagaja przy dziecku nawet jesli kobieta jest po cesarskim cieciu i nie moze wstac, pierworodce nie pokaza jak sie przewija, jak ubiera i myje dziecko, trzeba samemu poprosic zeby laskawie przyszly i pokazaly.

karoliska333
26-01-2015 19:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodzilam w wrzesniu 2014 w szpitalu w Namysłowie, przyszłam tydzien po terminie ze skierowaniem od lekarki chodziłam do Pani ordynator dr. Podoskiej do niej nie mam żadnych zastrzeżen jest okej! Pierwsze 2 dni dostawalam co 8 godzin zastrzyki nic nie pomagalo potem za 2 dni dostalam kroplówkę by wywołać poród oczywiscie żadnego jedzenia ani nic myśleli , że już będę rodzić ale niestety po odlączeniu kroplówki bóle ustały na następny dzien mieli podłączyć mi coś silniejszego już o 10 niestety ale pielęgniarki były tak " zajęte" ale podłączyły dopiero o 14 , dalej bez sił , były bóle parte nie można było wytrzymac lecz rozwarcia nie bylo, cały czas mówili " jeszcze troche, jeszcze troche" wkońcu przyszla 19 i inna położna, która juz mnie widziala wczesniej taka starsza P. Basia, gdy zobaczyła mnie jak się męcze dopiero ona zaregowała by dali mnie do cesarki bo to już za długo z bólami i zagrożenie dla mnie i dziecka, wkońcu cudem wzięli mnie o 20 godzinie na cesarkę na szczęscie wszystko zakończyło się okej.. Niestety po cc nie było kolorowo miałam 17 lat i nikt nie pokazał mi nic .. Nie polecam tego szpitala !

ACK
20-03-2014 03:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Swoją córeczkę urodziłam w Namysłowskim szpitalu 21 lutego 2014. Bardzo długo zastanawiałam się nad wyborem szpitala. Jednak swojej decyzji nie żałuję a wręcz jestem bardzo zadowolona. Opieka od pierwszych chwil na oddziale była w pełni profesjonalna. Na oddział trafiłam po tym jak zaczęły odchodzić mi wody płodowe. Bardzo szybko przeszłam przez wszystkie formalności na izbie przyjęć i trafiłam na oddział ginekologiczno - położniczy. Od razu zostałam zbadana przez lekarza, który wszystko bardzo dokładnie mi wytłumaczył. Co 3 godziny byłam badana przez położną a w między czasie wykonywano zapis ktg. Kiedy bóle się nasiliły położna zachęcała mnie do ruchu. Mogłam spacerować, korzystać w piłki, materaca, prysznica. Do tego światło na sali porodowej zostało przygaszone a w tle leciała muzyka relaksacyjna. Nie spodziewałam się takich udogodnień. Poród trwał 6 godzin i dzięki wsparciu pań położnych udało się go zakończyć siłami natury, za co jestem im naprawdę bardzo wdzięczna. Panie mocno mnie dopingowały, próbowały ulżyć przykładając zimne kompresy, a kiedy tego potrzebowałam pozwalały na chwilę wytchnienia i spokoju. Krocze było chronione do ostatniej chwili, niestety nie obyło się bez nacięcia.Również opieka po porodzie była doskonała. I mam na myśli zarówno opiekę lekarsko - położniczą jak i pań z oddziału noworodków, które podziwiam za cierpliwość do mam, które pełne obaw i wątpliwości zasypują je gradem pytań. Ponadto sale bardzo czyste, łazienki przyjemne i okna nowe, szczelne, w salach płatna telewizja. Z całego serca dziękuję pracownikom Namysłowskiej porodówki za opiekę, uważam że pracujące tam osoby to istne anioły. Pozdrawiam

patrycja
28-10-2013 19:33
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Bardzo polecam ten szpital:) opieka poloznych i lekarzy wspaniala ale mam zastrzezenia do pielegniarek od noworodkow przecietne wystroj bardzo ladny i czysto az milo jedzenie bardzo dobre :)

Kasia
21-08-2013 21:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodziłam w Namysłowie w 2011 r. Porodu nie wspominam źle i teraz, przy drugiej ciąży, też zastanawiam się nad Namysłowem (choć myślę też o Opolu). W Namysłowie przede wszystkim plusem jest kameralny oddział na 12 łóżek i pojedyncze sale porodowe. Wszystko czyste i zadbane. Lekarze też są ok, zwłaszcza dr Bereza, który jest świetny. Położne, z wyjątkiem jednej (najstarszej), bardzo sympatyczne, choć ja rodziłam u tej najstarszej i mimo wulgarności była konkretna i urodziłam bardzo szybko. Z porodem rodzinnym cyrki, bo męża wyrzucili a potem powiedzieli, że już i tak nie zdąży dojechać 25 km, więc mam rodzić sama. Uparłam się i zdążył "na amen", ale niepotrzebnie narażał życie goniąc autem jak szalony, bo 40 min.wcześniej kazali mu jechać do domu. Po porodzie miałam pomoc przy kąpieli i zmianie podkładów. Nie było pomocy przy karmieniu, w efekcie nie udało się. Nie pokazali też pielęgnacji, a gdy zapytałam, czy mogę być przy kąpaniu, usłyszałam NIE. Nawet do wyjścia ze szpitala nie mogłam dziecka ubrać sama, tylko oddać je z ubrankami do położnej i patrzeć. Dziecko zabierają chętnie, nawet z własnej inicjatywy. Nie karmią kieliszkiem, tylko butelką. Krótka lista rzeczy do szpitala w porównaniu z Opolem, większość rzeczy dają. Jedzenie bardzo dobre.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!