Oleśnicka 4 46-100 Namysłów Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-03-2017
77 40 40 206
www.zoznamyslow.pl
sekretariat@zoznamyslow.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Mirosława Podolska (od 2007) neonatologii – Roman Barabach (od 2005) Położne oddziałowe: położnictwa – Justyna Bagińska (od 2008), neonatologii – Justyna Bagińska (od 2008)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I
Szkoła Rodzenia
Szpital nie prowadzi ani nie współpracuje ze szkołą rodzenia.
Warunki i wyposażenie
Na oddziale porodowym są 2 sale jednoosobowe.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest w zależności od sytuacji położniczej, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są w zależności od sytuacji położniczej, przez lekarza lub położną. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną lub herbatę. Rodząca może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, muzykoterapia
- farmakologiczne: gaz wziewny
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach oraz na boku na łóżku porodowym, a także w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w pozycji siedzącej.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie nie może towarzyszyć doula.Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, osoba towarzysząca może być przy tym obecna, badanie wykonuje się po 11 do 30 minut po narodzinach. Ważenie i mierzenie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim także po 11 do 30 minut po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, szpital nie zezwala na kangurowanie Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 1 dwuosobowa sala z łazienką, 3 dwuosobowe sale bez łazienek, 1 sala trzyosobowa bez łazienki i 1 więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki. Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i zdrowe matki po cięciu cesarskim przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Niektóre zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic jest informowany o stanie zdrowia dziecka na własną prośbę. Matka może być obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Porad laktacyjnych udzielają położne i lekarze. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych sytuacjach. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym tylko ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 15:00 – 19:00, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat .
| Liczba porodów | 374 | Cesarskie cięcia | 39.00% | |||
| Nacięcia krocza | 61.00% | Znieczulenie dolarganem | 0.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Nie | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodziłam tam 14.08.2013. Przez całą ciążę chodziłam do przyszpitalnej poradni do dr Podoskiej, której nie mam nic do zarzucenia bo jej zaangażowanie, troska i fachowa odpowiedź na każde moje pytanie była przez całą ciążę. Moja córcia została w położeniu pośladkowym, więc skierowano mnie na planowane cięcie cesarskie właśnie na 14.08.br. I to było najgorsze. Znieczulenie podpajęczynówkowe "podobno" nie zadziałało u mnie tak jak powinno, co poskutkowało tym, że podczas operacji czułam potworny ból nie do zniesienia, czułam wszystko, jak dr wkłada rękę do macicy, jak czyści ją, jak czyści otrzewną (co było najboleśniejsze). Podczas operacji podano mi 2 razy silne dawki leku przeciwbólowego po to, żeby lekarz prowadzący operację był w stanie ją dokończyć. Przed przecięciem powłok brzusznych na stole mówię anestezjologowi, że czuję nogi i stopy, że to chyba nie powinno tak być. On na to, że jest dobrze. Gdy przecięto skórę, mówię, że mnie bolało jakbym się nożem ucięła, a on nawet nie zareagował. Dopiero jak krzyczałam z bólu podali lek. Następna kwestia to taka, że dzieciom smarują pupy kremem Linomag, na którym wyraźnie jest napisane drukowanymi literami NIE STOSOWAĆ U DZIECI. Mało tego, zalecają również stosowanie go w domu. Kolejna rzecz to taka, że mi jako pierworódce nikt nie pokazał jak karmić, jak sobie pomóc. Kazano sobie kupić kapturki i nic więcej nikt się nie zainteresował. Po znieczuleniu zamiast pomóc mi usiąść i potem wstać, położna tylko do mnie: "no to niech pani wstaje, na co pani czeka". A powiem, że to nie było takie łatwe. Mogła chociaż rękę podać... Nie polecam tego szpitala, jeśli będę jeszcze w ciąży to nigdy więcej nie wrócę do tego szpitala.
Nie polecam tego szpitala. Pomimo skierowania od lekarza prowadzącego nie przyjęli mnie od razu na oddział, kazali wrócić za parę dni ponieważ mieli wtedy spore obłożenie. Po tygodniu raczyli mi zrobić cc, okazało się, że dziecko było tak duże, że nie było szans na poród siłami natury.. Tydzień wcześniej lekarz jakoś zlekceważył ten fakt i odesłał mnie do domu tylko po to żeby po tygodniu inny lekarz zrobil usg i zdecydowal ze trzeba ciąć..Opieka po porodzie raczej dobra, ale to zależy na czyj dyżur się trafi.. Natomiast pielęgniarki zajmujące się noworodkami bardzo niemiłe. Nie pokazały mi jak przewijać, kąpać czy w ogóle pielęgnować córeczkę (jest to moje pierwsze dziecko), co więcej wszystkie czynności były przeprowadzane za zamkniętymi drzwiami więc nawet nie można było się przyglądać.. Ogólnie ten szpital ma niewiele wspólnego z akcją rodzić po ludzku.
Opiekę lekarską określiłabym jako dobrą. Wraz z nimi pochwaliłabym młodą podkreślam młodą kadrę- dziewczyny zawsze uśmiechnięte i pomocne. To chyba jedyne plusy. Niestety atmosfera panująca na porodówce nie sprzyja dobrym wspomnieniom. Wraz z mężem całą ciążę przygotowywaliśmy się do porodu rodzinnego. Niestety tu poród rodzinny ma zupełnie inna definicję jak moja. przyjechałam do szpitala z regularnymi bólami co ok. 4 min. Położna stwierdziła, że to nie jest możliwe- wyraźnie czuła za mnie, z zegarkiem w ręku. Dla mnie bóle to już część porodu dla nich najwyraźniej nie. Mąż został wyproszony z oddziału ponieważ minęła 22. Zostałam sama z nasilającymi się bólami, mąż stale do mnie dzwonił, niepokojąc się. Położna stwierdziła, że zadzwoni po męża gdy już będę rodzić. Nikt nie jest w stanie przewidzieć ile będzie trwał poród. w moim przypadku potoczył si ona bardzo szybko i sprawnie. Na porodówkę szłam przez cały oddział raz po raz zwijając się w kłębek by dogonić położną, która zamiast mi pomóc czekała przy drzwiach porodówki. Gdy udało mi się dotrzeć na miejsce usłyszałam, że rzeczywiście mam już poważne bóle... ręce opadają. Usiadłam na fotel w celu badania. Odeszły wody i zaczęła się akcja porodowa. W panice dzwoniłam do męża, który oczywiście nie zdążył. Mąż był mi najbardziej potrzebny wtedy gdy go wyproszono, nie potrzebowałam go mieć przy sobie gdy miałam bóle parte i tylko na nich się koncentrowałam. Jakie było moje zdziwienie gdy na następny dzień mój mąż mógł być z nami cały dzień. oczywiście nie było to bez przyczyny, to on szedł ze mną pod prysznic, opiekował się mną a pielęgniarki miały spokój. Na kolejny dzień już był wypraszany gdy siedział z nami zbyt długo. Na oddziale panowała taka zależność- po porodzie odwiedziny do oporu potem już nie było tak miło. wielokrotnie słyszałam uszczypliwe komentarze płynące w kierunku matek, zamiast pomocy były pretensje. O znieczuleniu należy zapomnieć :( płatne czy bezpłatne nie ma różnicy.
Mały szpital o wielkich standardach! Właściwie jest to taki dom narodzin. W czasie porodu jest tylko położna, na koniec przychodzi lekarz. Ogromny szacunek i troska o rodzącą. Położna robi wszystko, żeby pomóc w jak najsprawniejszym przebiegu porodu. Mi baaardzo pomagał cudowna położna Roksana. Ładne sale i łazienka, intymna atmosfera, położne - anioły. Jedyny minus, to część pielęgnarek od noworodków, średnio sympatyczne. Jednak szpital polecam z czystym sumieniem.