Bohaterów Warszawy 23 48-300 Nysa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 10-03-2017
77 408 78 66
www.zoznysa.pl
sekretariat@zoznysa.pl
Ordynatorzy: położnictwa – Norbert Krajczy (od 2010) neonatologii – Norbert Krajczy (od 2010)
Położne oddziałowe: położnictwa – Beata Sajboth (od 2002) neonatologii – Małgorzata Zazylna (od 2007)
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: imię nazwisko: Beata Sajboth, tel.: 774087882, e-mail: sajboth@zoznysa.pl, www: www.zoznysa.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu. Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia i tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, przedstawienie personelu oddziału, zaznajomienie z topografią oddziału, analiza planu porodu, zapoznanie z regulaminem oddziału
Warunki i wyposażenie
Na oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe. Do dyspozycji rodzących są dostępne drabinki, stołki porodowe, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co około 2-4 godziny. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę mineralną niegazowaną. Rodząca nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, zimny okład, kąpiel/prysznic
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, buscolizyna, papaveryna
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym lub w kucki z pomocą osoby towarzyszącej na łóżku porodowym.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba bliska może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna za zgodą ordynatora.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin, na życzenie pacjentki. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę rodzica i to on decyduje o jej czasie.
Po porodzie
Na oddziale położniczym jest 1 jednoosobowa sala z łazienką i 8 dwuosobowych sal z łazienkami . Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym, 5 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności rodzica. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka.Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu i zabiegu oraz na każdą prośbę. Matka zawsze jest obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Każda kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w ramach promowania karmienia naturalnego. Porad laktacyjnych udzielają położne. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej całodobowo dla pacjentek po porodzie, a także w szkole rodzenia. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna i ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz.14:00-17:00, w sali, w której matka leży.
Opłaty
Brak opłat
| Liczba porodów | 596 | Cesarskie cięcia | 36.00% | |||
| Nacięcia krocza | 23.00% | Znieczulenie dolarganem | 0.00% | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Długo myślałam nad tym szpitalem bo nie ma zbyt dobrych opinii ale w końcu się zdecydowałam i jestem zachwycona! Pobyt na oddziale ginekologicznym w sumie tak sobie.....ale porodówka i opieką poporodowa super ! Na ginekologii lekarze nie potrafią podjąć konkretnych decyzji, dopiero dr Wyszkowska zdecydowała jak najszybciej wywołać poród bo zapisy ktg nie był dobry. Przy porodzie dwie polozne, ginekolog i pediatra. Położna Bogusia poprostu anioł ???? była ze mną od samego początku do końca, dzięki niej uniknęłam naciecia, dr Wyszkowska bardzo kompetentna, chyba najlepszy ginekolog na oddziale! Po porodzie na oddziale większość położnych mile, służyły pomocą tak jak pediatrzy na oddziale. Ja osobiście bardzo polecam!!
Ja nie mogę się wypowiedzieć o porodzie. Na całe szczęście nie doczekałam go w nysie. Trafiłam na Nyska ginekologie w 30 tygodniu i musiałam wypisać się na własne zadanie. Nie jestem rzeczą, żeby mną pomiatano. Lekarze.. cóż nie trafiłam na żadnego z tych lepszych, a jedynie na "dr" mazurka, obrażonaą petryszyn i jaśnie ordynatora, który bezczelnie powiedział do mnie " A co pani tu niby robi " . Na głupie ktg trzeba siedzieć i czekać na korytarzu zanim ktokolwiek raczy przyjść. Na badanie też raczej nie ma co liczyć. Prośba o leki na wyciszenie po całej nie przepsanej nocy? Nie teraz, podnieś się obchód idzie. Nawet salowe sprawiają wrażenie, jak by pracowały za karę skoro o 6 nad ranem trzaskaja metalowa rączka mopa o metalowe komunistyczne łóżka. No i do tego loteria. Trafisz na dobrego lekarza, czy złego. Mi się nie udało, trafiłam na tych gorszych. Ah no i kuchnia. Na śniadanie smierdzaca parowka, oczywiście zimna i w folii i dwie suche kromki. Nie żebym wymagała niewiadomo czego, ale to już było poniżej jakich standardów. Dobrze że pyszne.pl dowozi do szpitala na salę. Ogólnie czułam że strasznie przeszkadza im moja obecność i zrobią wszystko żeby uprzykrzyć życie. Nawet wpisując dane do komputera potrafiła być lekarka opryskliwa. Współczuję tym, które tu trafia.
Polecam ten szpital z czystym sumieniem. Nie mam pojęcia dlaczego nyska porodówka nie ma najlepszych opinii (zwłaszcza wśród osób które tam nie rodziły). Pierwsza córkę rodziłam w Opolu w 2010 r. a druga w Nysie 16.08.2018 r. i bez porównania opieka w czasie porodu jak i po była zdecydowanie lepsza w Nysie - bez porównania. Położna w czasie porodu była cały czas przy mnie, wspierała mnie, żartowała ze mną, zagadywala (położna Bogusia - dziękuje :) ) wszystko poszło szybko i bez komplikacji. Po porodzie położne jak i Pielegniarki z noworodków pytały się czy czegoś nam nie brakuje, czy pomoc, czy coś pokazać. Nasza nyska porodówka naprawdę jest jedna z najlepszych w województwie, co zreszta potwierdza ranking opolskich porodowek. Polecam :)
Polecam szpital .Poród przebiegł sprawnie pomimo dużej wagi dziecka ( 4kg) ,opieka lekarza i położnych wspaniała, motywują i dużo pomagają,człowiek czuję że może liczyć na pomoc i ktoś się nim interesuje. Opieka na noworodkach również wspaniała. Polecam poród w tym szpitalu.
Polecają tylko te które nie miały problemów z ciążą. Wtedy za wiele się nie wymaga.Jeśli chodzi o zdanie pacjentki i Jej samopoczucie to nie liczy sie kompletnie. Na plan porodu oczywiście nawet nie rzucili okiem. Nie starają się zapobiegać i wszystko bagatelizują. Mój synek(dzięki nie podłączeniu przez całą noc do ktg NA SALI PORODOWEJ)stracił prawie tętno i przeżył bo akurat cudem ktg zrobiono w tym momencie kiedy pępowina się zacisnęła pół godziny i by nie żył).Pielęgniarka spała a3ktg przy łóżkach stały sobie zamiast sprawdzać tętno mojego dziecka.Odzywać się nie ma co bo nawet ładowarki do telefonów trzeba z kontaktów wyciągac jak idzie o.Polozna powiedziała że karmić nie bede-takie wsparcie(karmię).Inna rzuciła dzieckiem sasiadki o przewijak. Polecają dokarmiania. Wszystko brudne. Osobiscie widzialam Nagłe szorowanie wanienek dzieci kiedy przyszedł sanepid! Robią wszystko by Cię poniżyć. Dziewczyna która leżała ze mną dostała depresji i brała relanium!2polozne podczas mojego pobytu miały ludzkie odruchy.. reszta tylko czeka by się wyrzyc.Po CC musisz sama schylać sie do samej ziemi po swoje rzeczy.Jeśli martwicie się o to czy wszystko będzie dobrze z Wami i maluszkiem nie liczcie na ich fachowość..
Porażka.Pojechaliśmy z żoną do Nysy ze względu na ogólnodostępne znieczulenie na prośbę pacjentki.Żona po 1 porodzie panicznie się bała drugiego,który m.in też był w Nysie.Od razu mówię-zapomnijcie o znieczuleniu,to jest pic na wodę.Personel zrobi wszysko,żeby Was zniechęcić do tego pomysłu.Będą straszyć,wmawiać,że to jest niezdrowe i niebezpieczne.Kiedy te metody zawiodą i będziecie się upierać przy swoim to wcale nie znaczy,że zostaniecie znieczulone,ponieważ anestezjolog może akurat być potrzebny gdzie indziej,może być na kawie,lub co jest najbardziej prawdopodobne może w ogóle nie zostać powiadomiony przez personel o Waszej chęci bycia znieczuloną.I broń boże nie krzyczcie kiedy Was coś boli,bo wtedy zostaniecie posądzone o próbę WYŁUDZENIA znieczulenia,które jest przecież"Ogólnodostępne na życzenie pacjentki"
chciałabym wszystkie kobiety przestrzec przed tym szpitalem! Plan porodu? Nikt tego nie respektuje... Mąż przy porodzie? Dopiero od 5 cm Kiedy miałam skurcze parte cała ekipa medyczna przeniosła się do innego porodu (pomimo tego, że zgłaszałam, że zaraz urodzę.) Dostałam krwotoku, położna nakrzyczała na mnie, że histeryzuje i to nic takiego... Lekarz używał chwytu Kristellera(nielegalny zresztą). 2 h kontaktu skóra do skóry? Zapomnij- u nas było 5 minut.... Poród strasznie traumatyczny... Potem na sali poporodowej też nie najlepiej-położne jakby na siłę pracowały, obrażone na cały świat. Biorą dzieci na szczepienie i kąpiel, a potem koło główek dzieci znajdują się strzykawki (położne dopajają dzieci GLUKOZĄ, no bo noworodek tylko potrzebuje wody i cukru do życia....). Mam wrażenie, że szpital ma podpisaną umowę z jakimś producentem mm, bo nikt nie promuje kp, a wszystkim mamom (po cichu) przygotowywuje się mieszanki i karmi bez ich wiedzy...Chciałam, żeby położna pomogła mi z przystawieniem małej do piersi, ale zrobiła to na odchodne....Warto też powiedzieć, że w nyskim szpitalu obowiązują jakieś przedpotopowe zasady odnośnie żółtaczki-kiedy dziecko ma żółtaczkę nie można go karmić własnym mlekiem, a przez 24 h ma być dokarmiane glukozą i modyfikowanym... Nic dziwnego, że potem tak mało kobiet karmi piersią.... Ten szpital to jedna, wielka żenada! Jeżeli to czytasz wybierz jakiś inny szpital, nawet poród domowy, ale broń Cię Panie Boże przed tym szpitalem.... Trauma do końca życia zostanie
Nie polecam. Rodziłam w tym szpitalu dwa lata temu. Poród został wywolany . Dostałam masywnego krwotoku ,choć powiedziałam położnej że po lewatywnie lecą ze mnie skrzepy . Wtedy korzystałam z ubikacji i widzialam że dzieje się coś złego. Położna stwierdziła że to normalne . Wróciłam na salę i tam po ok 5min dostałam krwotoku. Wynonano mi szybkie cięcie . Po porodzie mój stan nadal był pogorszony i z bardzo złymi wynikami zostałam wypisana do domu. W szpitalu nie dostałam zastrzyków przeciwzakrzepowych po czym rozwinęła mi się masywna zakrzepica plus zatorowość płucna. Wszystko przez zaniedbanie lekarzy. Z genetyka mam wszystko ok i wina cesarki i braku profilaktyki! Kiedyś koleżanka mi powiedziała wszędzie idź rodzić ,ale nie do Nysy . Żałuję że nie posłucham bo skutki zaniedbania odczuwam do dziś. Poza tym Pani ginekolog doktor P.byla bardzo niemiła podczas porodu .
Polecam! W sierpniu urodziłam córeczkę siłami natury. Zespół - zarówno lekarze jak i panie położne super :-) W trakcie porodu bardzo kiepsko znosiłam ból - nieoceniona okazała się pomoc położnej - Pani Wiesi - którą bardzo ciepło wspominam :-) Opieka nad mamą i noworodkiem na oddziale - również bez zastrzeżeń. Dzięki odpowiedniej atmosferze(i pewnie dzięki ZZO ;-) ) nie mam "traumy z porodu" i Lila doczeka się rodzeństwa, które rodzić będę w Nyskim szpitalu. Polecam!
w sierpniu urodziłam zdrowego synka siłami natury w nyskim szpitalu. Pomimo iż krążą o szpitalnych oddziałach niechlubne opinie ja mogę się wypowiadać tylko w samych superlatywach zarówno o lekarzach, jak i położnych i pielęgniarkach neonatologicznych. Jestem bardzo wdzięczna całemu personelowi za wspaniałą i troskliwą opiekę, pomoc w trakcie porodu i w opiece nad maluszkiem. Przez cały pobyt nie spotkałam się z żadnym przejawem nieuprzejmości ze strony personelu, a wręcz przeciwnie - miła i profesjonalna kadra. Cieszę się, że właśnie w tym szpitalu na świat przyszedł mój synek. Przy kolejnej ciąży również wybiore poród w tymże szpitalu.