Gdzie rodzić - placówka - I Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka
Opis placówki
A A A

I Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka

Pl. Starynkiewicza 1/ 3 02-015 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 28-11-2017
22 583 03 02; 22 583 03 10
www.starynkiewicza.pl
iwona.dmochowska@wum.edu.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Dorota Bomba-Opoń (od 2015), neonatologii – Bożena Kociszewska-Najman (od 1999), położne oddziałowe: położnictwa – Julita Misiak (od 2015), neonatologii –  Aneta Zielińska (od 2002).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

 

Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Julita Misiak tel.: 797674747 www.starynkiewicza.pl/szkola-rodzenia.

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, skierowanie do szpitala, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, wyniki konsultacji specjalistów w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), antygen HBs - badanie w kierunku WZW B w ciąży, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty HCV - badanie w kierunku WZW C, wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty czy kardiologa, wyniki badań zleconych przez konsultantów.
Jeśli rodząca posiada plan porodu, jest on dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- na prośbę pacjentki: lewatywa.
W izbie przyjęć nie wykonuje się rutynowego zakładania wenflonu oraz golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
Do dyspozycji rodzących 3 sale jednoosobowe wyposażone w worek sako, piłkę, drabinki, krzesło porodowe, materac porodowy. Sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka jest wykonywany co 60 minut i trwa około 20 minut. Brak informacji dotyczącej częstotliwości wykonywania badania wewnętrznego.
Rodząca może pić wodę w trakcie porodu, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.  Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne podczas porodu na życzenie pacjentki. Kobieta może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym oraz parcie na boku na łóżku porodowym.
Rodząca zawsze jest informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Jedna osoba bliska może przebywać z rodzącą przez cały czas trwania porodu. Jako dodatkowa osoba, w porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca nie może zostać z kobietą po porodzie, może przebywać w oddziale położniczym w godzinach odwiedzin.
Osoba bliska nie może przebywać na bloku operacyjnym w trakcie planowego cesarskiego cięcia.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie do 30 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż 2 godziny po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki tylko w uzasadnionych przypadkach. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena noworodka w skali Apgar jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się do 10 minut po porodzie. Ważenie i mierzenie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w czasie do 30 minut po porodzie. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cięcia cesarskiego zostaje przekazany osobie bliskiej w wózeczku szpitalnym, która ma możliwość kangurowania noworodka. Pierwsze karmienie piersią zdrowego dziecka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od porodu, podczas kontaktu skóra do skóry.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
Oddział położniczy składa się z 2 sal jednoosobowych z łazienkami, 3 sal dwuosobowych z łazienkami i 5 sal dwuosobowych bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają z dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, rodzic może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze położnicze) i  po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu i zabiegu. Opiekun zawsze ma możliwość towarzyszenia dziecku podczas badania lekarskiego i szczepień.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym tylko ze wskazań medycznych (przyjmowanie niektórych leków przez matkę).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w sali w której leży matka o dowolnej porze w ciągu dnia.

Opłaty
Indywidualna opieka położnej: 1500 zł
Opłata za strój ochronny dla osoby towarzyszącej podczas porodu fizjologicznego: 15 zł

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 101 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1864 Cesarskie cięcia
 
50.00%
Nacięcia krocza
 
54.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Walka
14-12-2012 23:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Warunki są niezbyt dobre. Zato kadra lekarska-szczególnie pediatryczna- jest znakomita moim zdaniem. Myślę, że warto mieć oparcie, zaufanie w lekarzach i patrzeć na szpitalną bidę, niż cieszyć się z nowych ścian w innym szpitalu ale zdać się na los w kwestiach zdrowia własnego i dziecka.

kruszynka
10-12-2012 19:26
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

urodziłam synka w tym szpitalu w grudniu tego roku i mogę szczerze polecić tą placówkę. Na izbę przyjęć trafiłam bez kolejki, zostałam od razu zbadana i wysłana na salę porodową. W czasie porodu zajmowały się mną dwie położne, obie całkowicie pochłonięte swoją pracą, zaproponowały aby mój partner był przy mnie i same zadzwoniły po niego. Ponadto proponowały mi branie prysznica, skakanie na piłce i chodzenie po korytarzu. Zrobiły mi także szybki kurs porodowy za który jestem im bardzo wdzięczna. O wszystkim byłam informowana. Po porodzie opiekę oceniam na 4, minus za to, że trzeba prosić o pomoc przy pielęgnacji dziecka. Reszta bez zarzutów: położne same chodzą i pytają się czy nie potrzeba leków przeciwbólowych, codzienne badanie przez lekarza oraz codzienne wizyty pediatry i Pani z poradni laktacyjnej. Jeśli komuś nie przeszkadza obecność studentów i otwarte łazienki to niech śmiało wybiera ten szpital! Życzę powodzenia przyszłym mamom :)

Anna
03-12-2012 21:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Rodziłam siłami natury, po prośbach dostałam znieczulenie, ginekolog, który odbierał poród nie był tym zachwycony, gdy przez znieczulenie wstrzymała się akcja porodowa zostałam zrugana, że przez moje widzimisie będę rodzić do rana, bo skurcze stanęły. Ginekolog, który mnie zszywał powinien pracować w rzeźni,a nie przy porodach,strasznie popękałam,bo synek urodził się duży, znieczulenie przy zszywaniu nie działało więc swoje męki przeszłam.Po porodzie opieka niezbyt dobra. Matka pozostawiona sama sobie.Szpital nie nastawiony na karmienie piersią, butla podawana dziecku od razu jak nie udało się karmić, co jakiś czas przychodziła położna próbowała dostawiać do piersi, ściskając pierś jakby była z gumy, wpychając na siłę synkowi do buzi, a ten i tak nie umiał jej złapać. Jak zauważyłam na cały oddział tylko 1 kobieta karmiła piersią, ale to było jej drugie dziecko. Reszta karmiła sztucznym i za każdym razem słyszałam tłumaczenia, że problem tkwi w brodawkach, wynikało, że cały oddział miał problemy z brodawkami. Konsultantki laktacyjnej brak, leżałam w szpitalu 5 dni ze względu na żółtaczkę synka, przez to synek tak nauczył się pić z butli, że piersi już nie chciał :( Noworodki nie są kąpane, kazano wycierać chusteczkami. Synek po modyf. mleku miał straszne kolki, nocami płakał, zero pomocy. Przez żółtaczkę musiał leżeć 24h pod lampami ze mną w pokoju, miałam go wyjmować tylko na karmienie, po 2 dniach nie chciał tam leżeć,płakał, nikt nie przyszedł mi pomóc go uspokoić, po moich prośbach usłyszałam, że jak się zmęczy płaczem to zaśnie.Takie przeprawy odbywały się co noc. z całym sprzętem pod którym leżał byłam pozostawiona sama sobie. Ja wykończona niespaniem i walką z synkiem by nie płakał psychicznie nie dawałam już rady Plusem są nieograniczone godziny odwiedzających i sympatyczne salowe, na których pomoc zawsze można było liczyć.Przy drugim dziecku nie zamierzam tam rodzić, chcę karmić piersią, wybiorę taki szpital, dla którego będzie to priorytetem.

Bubu
27-11-2012 11:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

W życiu nie spotkałam się z tak niesympatycznymi i niekompetentnymi paniami ginekolog. Brak umiejętności podejmowania decyzji, wieczne naradzanie się "cmokanie", że przyszła matka nie potrafi rodzić. Jedyną pozytywną strona szpitala jest OIOM noworodkowy ze wspaniałą, profesjonalną opieką. Tylko, gdyby panie pracujące na położnictwie miały odpowiednią wiedzę, panie z OIOM-u nie musiałyby później dokonywać cudów.

Oli
23-11-2012 09:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Rodziłam w tym szpitalu w maju 2012 i mam nie najlepsze wspomnienia. Miałam planowane cesarskie cięcie i do tego etapu nie mam żadnych zastrzeżeń. Opieka zarówno podczas operacji, jak i na sali pooperacyjnej wzorowa. Bardzo miła pani doktor oraz niezwykle uczynne studentki, pomagające wstać czy wziąć pierwszy prysznic. Tego samego dnia wieczorem zostałam przeprowadzona do zwykłej sali. Sala (podobnie jak cały szpital) stara, bez żadnych luksusów (ale nie o luksusy przecież chodzi). Toalety i prysznice na korytarzu. Niestety opieka nad matką i dzieckiem po porodzie w zasadzie zerowa. Wszystko od samego początku musiałam robić sama (mimo cesarki). Zaczęło się od tego, że zaraz po przeprowadzeniu mnie z sali pooperacyjnej zostałam w dość nieprzyjemny sposób ofuknięta przez pielęgniarkę, że leżę (o zgrozo!!!) zamiast przygotowywać dziecko do ważenia. Dziecko ani razu nie było kąpane. Nikt też nie pofatygował się, aby cokolwiek pomóc, wyjaśnić. Opieka pielęgniarek ograniczała się do przynoszenia mi co jakiś czas środków przeciwbólowych. Do tego fatalna organizacja badań. Zamiast za jednym razem dziecko zważyć, zbadać, pobrać mu krew, posiew czy co tam jeszcze było konieczne, wszystko odbywało się na raty, w odstępach co 15 minut. Skutek był taki, że podczas jednego poranka ubierałyśmy i rozbierałyśmy dzieci po 3-4 razy (a noworodek naprawdę nie jest wielkim fanem przebieranek). Plus jest taki, że przynajmniej odwiedziny nie są w żaden sposób ograniczane, nie ma sztywno wyznaczonych godzin - może jest to pomysł na przerzucenie opieki nad matką i dzieckiem na rodzinę. Generalnie szpitala nie polecam, szczególnie przy pierwszym porodzie, gdy nie ma się jeszcze doświadczenia w opiece nad noworodkiem.

kaja
17-11-2012 10:36
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Szpital z ludzkim podejściem do pacjentek. W każdej kwestii da się dogadać. Położne różne ale ogólnie bez zastrzeżeń, znieczulenie na życzenie bez opłat. Opieka po porodzie szwankuje najbardziej; jesteś pozostawiony sam sobie, nie ma pomocy od nikogo ale też (z drugiej strony) nikt Ci się nie wtrąca. I praktycznie cały dzień może siedzieć ktoś bliski do pomocy. Jak to pierwsze dziecko można poczuć się trochę olanym i rzuconym na głęboką wodę; ale jeśli kolejne to tym lepiej, samemu wszystko można zrobić. Warunki nie fantastyczne ale wszystkie sale dwuosobowe i jest czysto. Sama na pewno tam będę rodzić w przyszłości. Nacięcie krocza bez konsultacji. Na sali piłki, drabinki i prysznic tuż obok. Wielki plus tego szpitala to kameralność.

misia
16-11-2012 15:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Rodziłam prawie rok temu. Jak w każdym miejscu były i dobre i gorsze aspekty pobytu. Co do samego porodu nie mam zastrzeżeń, trafiła mi się bardzo miła położna, bardzo pomocna. Akcja porodowa działa się szybko, troszkę za późno podano mi znieczulenie zewnątrz oponowe ale najważniejsze że w ogóle dostałam(bez opłat) i przez godzinę mogłam odpocząć od bólu. Niestety na samą końcówkę porodu do malutkiej sali weszło wielu studentów, niestety baz pytania mnie o zgodę, wiedziałam że w szpitalu klinicznym są studenci ale znam też prawo i wiem że muszę wyrazić zgodę na ich obecność. Ale w tamtym momencie było mi obojętnie. Nacięcie krocza wykonano, nie wiem z jakich wskazań nikt mnie nie informował. Niestety opieki poporodowej nie wspominam na tyle dobrze, nie uzyskałam pomocy przy karmieniu piersią mimo próśb, pani doktor-pediatra wręcz nakrzyczała na mnie,że na pewno nie mam pokarmu lub jest on zły bo syn stracił fizjologiczne 10% na wadze. Pokarm miałam i karmię do dziś. po porodzie położna nakrzyczała też na mnie że nie jestem już w pełni sił i wykąpana i czemu dziecko płacze. Kiedy ja płakałam z bólu i zmęczenia zainteresowały się tym tylko przemiłe salowe. Podsumowując sam szpital nie jest zły, warunki ok, wszystko zależy na które osoby z personelu się trafi są pani któe mają gorszy dzień są i przemiłe panie, ja planując drugi poród nie zdecyduje się rodzić tu drugi raz. Pozdrawiam, życzę spokojnych, bezbolesnych porodów

rodzyyna
16-11-2012 13:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

witam. rodzilam w tym szpitalu na poczatku listopada 2012. nie mam zadnych zastrzezen. mielismy z mezem swoja polozna, ktora byla z nami przez wiekszosc czasu. dawala bardzo dobre wskazowki i porady. po porodzie trafilam do sali 1 osobowej- pelna prywatnosc. po porodzie nie mam zadnych zastrzezen co do opieki. wszyscy bardzo mili i uczynni. pani pediatra zmienila pieluszke dziecku gdy maz akurat poszedl do apteki a ja nie dalam rady wstac z lozka. po 2 dniach zostalam wypisana do domu. moze oddzial i sala porodowa nie wyglada jak w serialach ale opieka jest jak najbardziej profesjonalna. zzo nieodplatne, polecane przez personel

karola
16-11-2012 13:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2009

Szpital godny polecenia, super specjaliści, sprzęt też. Rodziłam w 2009 roku. Warunki lokalowe faktycznie nie są super ale jest bardzo czysto. Opieka w czasie porodu bardzo dobra. Kolejne dziecko też zamierzam tam urodzić. Myślę że jeden z lepszych szpitali w Warszawie. A jeśli chodzi o nieodesłane ankiety, wątpię żeby mieli coś do ukrycia. Myślę,że nie muszą starać się o pacjentki. Mają ich wystarczająco dużo :)

Puulpecik
16-11-2012 12:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Moją córcię rodziłam w klinice w marcu 2012r. moja pani doktor prowadząca ciążę tu pracuje, więc od razu postanowiłam, że tu będę rodzić. Opieka przy porodzie była fantastyczna (nie miałam swojej własnej położnej) w sumie zajmowało się mną sześć osób. Poród nie był łatwy, ponieważ z bólu i wycieczenia traciłam przytomność, za każdym razem jak tylko mąż zawołał, że coś się dzieje pojawiał się lekarz i przynajmniej dwie położne. Nie było problemu ze znieczuleniem. Rodziłam siłami natury. Po porodzie córcię położono mi na piersi, trwało to około 3-4 minut. Później małą przekazano ojcu. Leżałam na dwuosobowej Sali z własną łazienką, oczywiście nieodpłatnie, warunki bardzo dobre. Ojciec mógł właściwie być przy nas cały czas, położne przymykają oko na godziny odwiedzin. Opieka nad córcią bardzo dobra, na każde pytanie uzyskałam odpowiedź. Jedynym minusem był brak pomocy doradcy laktacyjnego. Miałam duży problem z karmieniem i mała straciła bardzo na wadze. Rodziłam niestety w weekend (piątek), a wtedy doradcy laktacyjnego nie ma. Ale zawsze, kiedy poprosiłam o pomoc położną w przystawieniu dziecka do piersi – to ją uzyskałam. Dziecko było myte na prośbę matki. Oczywiście jak wszędzie są milsze i mniej milsze położne, ale dla mnie najważniejsze, aby były pomocne i kompetentne i takie też były. Chodziłam tu również do szkoły rodzenia, bardzo miła atmosfera, super wykłady i zajęcia ruchowe. Polecam, – jeśli będę rodziła po raz drugi to bez wahania wybiorę ten szpital.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!