Gdzie rodzić - placówka - Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Witolda Orłowskiego CMPK
Opis placówki
A A A

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Witolda Orłowskiego CMPK

Czerniakowska 231 00-416 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 05-12-2017
22 58 41 160; 22 58 41 162
www.szpital-orlowskiego.pl
szpital@szpital-orlowskiego.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – prof. dr hab. n.med. Grzegorz Jakiel (od 2009), neonatologii – dr n.med. Maria Wilińska (od 2008), położne oddziałowe: położnictwa – Alina Rumowska (od 2003), neonatologii – Elżbieta Baranowska (od 2003).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba kontaktowa: Alina Rumowska, tel. (22) 58-41-203, e-mail: kilnikap@wp.pl, www.klinikap.pl

Izba Przyjęć 
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem tylko gdy nie zaburza to rutynowych czynności ani spokoju pacjentek przebywających na oddziale, ewentualnie po uzyskaniu zgody hospitalizowanych kobiet (zastrzeżenia dotyczą sal porodowych, sali zabiegowej).
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: dokument z konsultacji, która potwierdza wskazania do cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu,
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie 
W oddziale porodowym są trakt porodowy z 2 stanowiskami podzielonymi na boksy, 2 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie oraz we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, liny,
Prysznic oraz wanna są dostępne w niektórych salach jednoosobowych.

Poród 
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem i położną w izbie przyjęć.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną lub lekarza.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, nie może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic;
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne, pacjentka może się z nim poruszać.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą 
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, tylko jeśli rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki; najwcześniej po 2 godzinach, osoba towarzysząca może  być przy tym obecna.
Ważenie i mierzenie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się najwcześniej po 2 godzinach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest jedna jednoosobowa i jedna dwuosobowa sala, obie z łazienkami oraz jedna jednoosobowa sala i pięć trzyosobowych sal bez łazienek.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka. Są też informowani o stanie zdrowia dziecka po każdym badaniu lub zabiegu (np. szczepieniu).
Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych sytuacjach.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki oraz ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka.

Opłaty
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 108 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1934 Cesarskie cięcia
 
47.00%
Nacięcia krocza
 
36.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Kurkosia
16-02-2018 16:01
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Wybrałam ten szpital ze względu na dobre opinie wśród znajomych/rodziny i ze względu na III stopień referencyjności (na wszelki wypadek). Może miałam szczęście, ale poród przebiegł bardzo gładko, obeszło się bez znieczulenia - lekarka mnie od niego odwodziła, do spółki z partnerem, także w najgorszym momencie się nie złamałam (zawsze wiąże się z tym jakieś ryzyko, np. spowolnienia akcji porodowej), a potem było już z górki. Pierwszy skurcz party, kiedy nagle zleciał się cały personel i dostosował łóżko do rodzenia, to była panika i oszołomienie, co się dzieje z moim ciałem?! Jednak już przy drugim skurczu wiedziałam dokładnie jak się zachować, bo dr Beneturska prostymi słowami wyjaśniła co robić. Trzeci skurcz i dziecko już było na świecie! Nie obeszło się bez nacięcia krocza, ale pewnie było to nieuniknione, a zszyta zostałam po mistrzowsku. Warunki lokalowe jakie są każdy widzi, w czasie porodu nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, potem robi się już trochę gorzej, ale do przeżycia. Pobyt na oddziale położniczym wspominam źle ze względu na problemy dziecka ze złapaniem płaskich brodawek. Niby jest szkoła karmienia (tak to się szumnie nazywa), ale w praktyce są to zwykłe panie położne, a nie CDL, co kilka godzin inna, każda z inną teorią i szkołą, ale generalnie odprawiały mnie ze słowami "proszę przyjść jeszcze za kilka godzin, to popróbujemy", konkretnego rozwiązania nie było. Nikt nie powiedział, że mogę przynajmniej początkowo karmić dziecko odciągniętym mlekiem (ja Wam to powiem: laktator wcale nie powoduje spadku produkcji mleka!). Po niecałych dwóch miesiącach sama uporałam się z tym problemem. Zatem polecam ten szpital do porodu, ale nie należy się nastawiać na fachowe wsparcie w zakresie karmienia piersią.

natalia
26-10-2017 15:39
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Ogromnie polecam ten szpital ze względu na opiekę. Warunki średnie- oddział jest przed remontem. Opieka lekarzy, położnych, pielęgniarek i całego personelu na najwyższym poziomie. Na szczególne wyróżnienie zasługują położne- świetne podejście, zarówno do dzieci jak i matek:) Profesjonalne, chętnie dzielące się wiedzą, same proponują pomoc, doradzają przy karmieniu. Same proponują zajęcie się noworodkiem jeśli matka jest bardzo zmęczona. Dokarmianie butelką mlekiem z banku mleka i tylko na wyraźne życzenie. W pierwszej kolejności zawsze starają się pomóc przy przystawianiu dziecka itd. Przy porodzie również opieka na najwyższym poziomie. Przestrzegają planu porodu i ewentualnych życzeń rodzącej. Podają znieczulenie bez żadnego problemu- anestezjolog przychodzi szybko, nie zwleka (jak to się zdarza w innych szpitalach). Kontakt skóra do skóry przez pełne dwie godziny, kąpiel noworodka tylko na życzenie rodziców. W trakcie pobytu w szpitalu przynajmniej raz każda pacjentka ma kontakt z psychologiem. Ogólnie zachowane wszelkie standardy opieki porodowej w myśl fundacji Rodzić po Ludzku.

gosc
02-08-2017 21:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

witam dziewczyny. przeczytalam opinie przed porodem, chociaz juz rodzilam w Orlowskiego. I bylam bardzo zadowolona. wrazenie czytajac ze sa dwa szpitale taki gdzie pracuja anioly (gdzie I ja tafilam 5 lat temu) I ten drugi jaki sie stal teraz. odczucie ze praca prze panie jest wykonywana na akord. dzienna zmiana chodzila I gledzila ze nic s tego niebedzie, jak sie zwolnila sala obo zaczely sie wycieczki z szkoly rodzenia I tak do 22.00 a po to sie zaczol pospiech bo panie musza sie wyspac bo maja kilka etatow. wyraznie bylo widac na usg ze dziecko ma 4kg I sie pytaly czy bylo wykonywano naciecie krocza przy poprzednim porodzie mowilam ze tak. ale pani doctor Krolina z powojnym nazwiskiem go niewykonala bo jak natnie to trzeba bedzie zszywac na pewno, a jak nie rozerwie krocza to bedzie miala 40 min do spania wiecej. no ale mnie rozerwalo. baba inaczej jej nie nazwe w wieku 55+, co lazila ze szkoly rodzenia z mlodymi przyszlymi mamusiami I zachecala goraco do swoich uslug... przuszla w ostatniej chwili nawet do karty nie zajzala I zaczela zadzic wpedzajac wszystkich w stress. odradzam bo mam porownanie I porodowka popsula, opieka po porodowa normalana nic nad zwyczajnego ale I bez nieprzyjemnych chwil

Mamusia
02-08-2017 13:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Opinia dotyczy planowego cc. Było to moje drugie cięcie, poprzednie w innym szpitalu więc mam porównanie. Zaczynając od izby przyjęć, personel bardzo uprzejmy, Panie odpowiadały na wszystkie pytania. Potem doba na patologii gdzie również spotkałam się z życzliwością i dobrą opieką. Sama operacja niestety nieprzyjemna i nie ze względu na komfort fizyczny, ale psychiczny. Komentarze lekarzy dotyczące mojego wyglądu nie na miejscu, napięta atmosfera. Nie czułam się bezpiecznie. Na minus również lekarka, która uczyła się pod okiem anestezjologa podawać znieczulenie. Wbijała się kilka razy, bardzo boleśnie. Efektem był wielki siniak na plecach i ból który trwał około tygodnia. Rana również zszyta okropnie, porobione zakładki. Po poprzedniej cc miałam delikatną kreskę, wszystko przebiegało sprawniej. Potem pobyt na położnictwie, świetni ginekolodzy, pediatrzy, położne. Wszyscy bardzo mili, pomocni, odpowiadają na pytania. Wielkie ukłony także dla Pań od noworodków, które z ogromnym sercem opiekują się dziećmi. Zawsze uśmiechnięte, można prosić o pomoc o każdej porze. Warunki lokalowe są bardzo kiepskie, zdarzało mi się czekać w kolejce do toalety. Sale maleńkie, ciasno i duszno. Jednak personel rekompensuje te niedogodności. Pomijając przykre doświadczenie z sali operacyjnej, zdecydowanie mogę polecić ten szpital innym mamom.

tatus
15-07-2017 18:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

oczami faceta: w szpitalu Orlowskiego to był nasz 2 porod 3 dziecka, każdy porod był rodziny chociaż ten trzeci do takich trudno zaliczyć. wybraliśmy ten szpital po wspaniałym porodzie z przed 4 lat, niestety zawiedliśmy się. przede wszystkim na personelu na oddziale porodowym....po pierwsze uwagi ze strony pan, po drugie niedoswiaczona pani lekarz , która nie naciela krocza, po trzecie pani polozna rodem z PRL , która zamiast tego by pozwolić mi przytrzymać zonie glowe to mnie pogonila, a sama ciagnela zone za koszule. malutka dość spora bez nacięcia krocza od wysiłku ma popękane naczynka na powiekach. niepolecam , z trzech porodow ten pozostawil naj większy niesmak.

patyczek
13-04-2017 11:27
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Do Orlowskiego zostałam skierowana na planowane ciecie cesarskie (ciąża bliźniacza, złe ułożenie dzieci). Cały personel - od izby przyjęć przez patologie ciąży, sale operacyjna i pooperacyjna oraz położnictwo oceniam bardzo dobrze. Cięcie przeprowadziła dr Cesarz, a rok po porodzie trudno znaleźć ślad po operacji. Po porodzie dzieci zostały na chwile położone mi na piersi, a później oddane tacie do kangurowania. Niestety trwało to zdecydowanie krócej niż 2h kontaktu skóra do skory. Przez cały czas na sali pooperacyjnej były ze mną zarówno dzieci, jak i mąż. Na pierwsza i druga noc dzieci zostały zabrane na noworodki, żebym mogła odpoczac, gdzie były dokarmiane mlekiem z Banku Mleka (ogromny plus!). Panie położne pomagały przy pionizacji po cc, poproszone były gotowe pomoc przy przystawianiu maluchów do piersi. Opieka była znakomita, a warunki wcale nie takie złe, jak inni opisują. Pierwsze dziecko rodziłam w św. Zofii, a mimo to, gdybym miała znów rodzic, wybrałabym niepieknego Orłowskiego. / Minusy: krótki kontakt skóra do skory, dość małe nastawienie na kp (choć pewnie dla niektórych to plus), ciagle zabieranie maluchów na zabiegi bez udziału rodzicow i pewna dezinformacja w zespole - 3 dni pytałam o badanie słuchu, a okazało sie, ze zostało zrobione od razu po urodzeniu. / Szpital polecam wszystkim ze względu na przemiły i pomocny personel. A szczególnie polecam mamom wieloraczków - wszyscy będziecie w dobrych rękach :)

Mama
30-03-2017 11:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

W szpitalu im. Orłowskiego rodziłam dokładnie przed świętami Bożego Narodzenia 2016. Jeśli ktoś stawia na dobrą opiekę medyczną, a niekoniecznie na świetne warunki lokalowe, będzie bardzo zadowolony. Ja byłam. Pierwszy poród odbyłam w innym stołecznym szpitalu, jednym z odremontowanych, w których było pięknie i nowocześnie. Niestety, przebieg porodu i opieka po w tamtym szpitalu pozostawiła niemiłe wspomnienia. Tu było inaczej. Zacznę od minusów - długie oczekiwanie na badania ktg, w zimą chłodnym korytarzu, równie długie oczekiwanie na opis ktg. Poród na sali wieloosobowej - nie ukrywam, miałam wielką nadzieję na poród w pokoju rodzinnym, ale nie udało się. Łazienki na korytarzu, dwie na wszystkie pokoje, za to często sprzątane i czyste. Nie zdarzyło mi się czekać w kolejce. Po porodzie pobyt w ciasnych salach, na niezbyt wygodnych łóżkach, jedzenie też typowo szpitalne, dokarmia głównie rodzina ;) Ale to nieistotne. Ważne jest to, że przed porodem zrobiono ze mną szczegółowy wywiad, uwzględniono wszystkie trudności, o których wspomniałam. Położne były bardzo miłe i reagujące na prośby. Mogłam rodzić w pozycji stojącej, tak jak chciałam, zachęcano mnie do ruchu, mimo podłączenia do ktg. Po porodzie świetna opieka laktacyjna - położne poświęciły wiele czasu na pomoc w przystawianiu córeczki. Zaglądano do nas w nocy, gdy dzieci płakały, by sprawdzić, czy nie jest nam potrzebna pomoc z maluchami. Gdy mama jest b. zmęczona, można dziecko zostawić położnym do opieki i przespać kilka godzin, a to bywa bardzo potrzebne po porodzie. Sale są często sprzątane przez b.miłe panie. Lekarze dokładnie informują o stanie dziecka, zlecają dodatkowe badania, gdy tylko pojawią się wątpliwości. Pełna serdeczność i profesjonalizm. Za to wszystko i za to, że poród i czas po nim nie był żadną traumą - dziękuję. I mam nadzieję, że trafi się oddziałowi dofinansowanie na wyremontowanie wnętrz. Wtedy dodatkowo będzie jeszcze pięknie, nowocześnie... i pewnie trudno będzie się dostać ;)

karolwrze
19-12-2016 00:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Czytając te cudowne opinie o tym szpitalu zastanawiam się czy ja przypadkiem nie trafiłam gdzieś indziej.....ale zacznę od poczatku. Poród był wywoływany, najpierw cewnik Foleya (bez efektu po dobie ), poźniej oksytocyna. W sumie podano mi ją trzy razy w ciągu doby, bóle porodowe pojawiły się po 3 godzinach od pierwszego podania i od tego momentu zaczeły sie problemy bo nie było rozwarcia. Męczyłam sie tak około 22 h a rozwarcie było na 3 cm . Lekarz, która wtedy miała dyżur nadal twierdziła że mój poród postepuję i ze powinnam urodzić naturalnie. W trakcie większość położnych nie miła , każda twierdziła ze nie powinnam odczuwać takiego bólu - chyba nie miały nigdy podawanej oksytocyny !!!! Po wielu kłotniach z dyzurnym lekarzem zrobiona mi dodatkowe badania i po 24 h w ogromnym bólu okazało się że pojawił się u mnie stan zapalny i dopiero wtedy na szybko zrobili mi cięcie cesarskie. Panie położne jak i lekarz były przeszczęśliwe że się w końcu będą mogły mnie pozbyć z porodówki. Dodam że w trakcie porodu chyba każda z nich przez dwie zmiany jakie zaliczyłam zrobiła mi masaż szyjki i dziwiły sie czemu nadal nie ma rozwarcia!!! Opieka po porodzie także pozostawia wiele do życzenia .....Panie na oddziale ginekologii zdają się mieć zupełnie inne obowiązki niż opieka nad pacjentka, są mało pomocne i właściwie jak by ich tam nie było. Oddział neonatologi - pielęgniarki w większości młode dziewczyny , które są tak zarozumiałe jakby miały przed nazwiskiem co najmniej prof a nie mgr.... z obrzydzeniem patrzyły na mojego syna , któremu schodziła skóra z powodu porodu w 41 tygodniu - co wyrażały rówżnież słownie typu : "jaki on obrzydliwy, fuj !!!".A na koniec wisienka na torcie : dopiero w domu przeczytałam co mi wpisano w książeczce zdrowia syna tzn same kłamstwa : że poród odbył sie spontanicznie, że nie podano mi oskytocyny a wody odeszły 4 h przed porodem ( odeszły 12 h przed porodem po tym jak podczas badania lekarz przez przypadek przebił worek owodniowy)! Odradzam.

ania
13-12-2016 17:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

jestem bardzo zadowolona z opieki okołoporodowej w tym szpitalu - gorąco polecam placówkę bardzo miły i pomocny personel szpitala - zarówno położne jak i neonatolodzy

mała mi
22-11-2016 20:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Witam, moją córkę (drugie dz. 5 lat przerwy) urodziłam 8 grudnia i wspominam swoj porod jako idealny i luksusowy ;). Presonel Szpitala Orłowskiego jest wspaniały a moja Pani Położona (która tez prowadzi szkole rodzenia) jest najbardziej profesjonalna i przemiła osoba która można sobie wyobrazić. Bardzo się cieszę ze trafiłam do tego szpitala choc nie było to oczywiste bo zgłosilismy się o 5 rano do Szpit. Bielańskiego(blisko domu)po tym jak zaczęły mi odplywac wody w nocy-to byl 37 tydzien i myślałam ze jeszcze będę w ciąży ok 1 ms(1 dz. urodz. w 41 tyg) W szpit. Biel. spędziliśmy ponad 3 godz na twardych krzeselkach w poczekalni do ok 9 rano (wody ciagle mi się saczyly lecz nikt się nami nie zajmowal bo rzekomo musieliśmy czekac na przyjscie do peacy lekarza). Kiedy ok 9 lekarz sie pojawil wtedy postanowiłam działac na własną rękę wypisalam się i pojechaliśmy do Szpit. Orłowskiego. A tu niebo a ziemia-natychmiastowe przyjecie badania USG,KTG, sala jednoosobowa z wanną (z której korzystalam i bylo wspaniale), znieczulenie wtedy kiedy to bylo najkorzystniejszejsze dla akcji porodowej, urodziłam o 18 ale musiałam miec wspomagane skurcze bo mi znikały ale jak juz byly mocne i pojawilo się rozwarcie (bardzo mi pomogla lewatywa i pozycja kuczna polecam!) to sama akcja skurczy partych trwala 20 min a porod byl z ochroną krocza. super ze karmilam od razu po wyjeciu bardzo o tym marzylam. potem cudowny czas z noworodkiem w tej samej sali. na sali dosc ciasno ale dostalismy pozna kolacje bo położone sa bardzo pomocne. bardzo dobra opieka neonatologiczna przez caly czas po porodzie. i super opieka w poradni noworodkowej przyszpitalnej! wyłączone karmienie piersią i pomoc laktacyjna. jedzenie bardzo dobre.wypisane do domu zdrowe i zadowolone. Polecam!

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!