Gdzie rodzić - placówka - Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SP ZOZ
Opis placówki
A A A

Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SP ZOZ

Madalińskiego 25 02-544 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 03-01-2018
22 450 22 64; 22 4502 200
www.szpitalmadalinskiego.pl
sekretariat@szpitalmadalinskiego.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Zwoliński (od 2016), neonatologii – Beata Pawlus (od 2005), położne oddziałowe: położnictwa – Renata Nowatkiewicz (od 2015), neonatologii – Maria Granka (2004).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” ,rok oceny 2007, rok reoceny 2013.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba kontaktowa: Zofia Żurańska - Pielęgniarka Naczelna: tel. 691315132; e-mail: z.zuranska@szpitalmadalinskiego.pl; www.szpitalmadalinskiego.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Prosimy zainteresowane kobiety o kontakt telefoniczny, mailowy lub osobisty z położną oddziałową lub z pielęgniarką naczelną w celu ustalenia terminu spotkania dla pokazania oddziału i uzyskania odpowiedzi i wyjaśnień na ewentualne pytania kobiet.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego: skierowanie i konsultacja lekarza kierującego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego: wyniki morfologii i układu krzepnięcia - wykonane w ciągu 24 godzin.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG, lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 9 sal jednoosobowych. Szpital nie podał informacji o sprzętach ułatwiających poród.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę niegazowaną i napoje izotoniczne, może także jeść.

Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inwersja wodna;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest  dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie oraz w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), a także na noc (za opłatą).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna po uiszczeniu opłaty (200 zł).

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie zawsze minimum 2 godziny.  Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2 godzinach od narodzin, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)  i po cięciu cesarskim odbywa się po 5 do 10 minut po narodzinach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5 minut, zostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji lub zostaje przewieziony na oddział noworodkowy albo jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli noworodka decyduje opiekun.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 13 jednoosobowych, 24 dwuosobowe sale oraz jedna sala więcej niż trzyosobowa, wszystkie z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym oraz po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym oraz po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka.Najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w określonych sytuacjach.  Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. W szpitalu działa “Bank mleka kobiecego”
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych, tj. choroba matka lub stan zdrowia dziecka.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia, w sali, w której leży matka, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami mate lub na korytarzu.

Opłaty
Opłata za nocleg osoby towarzyszącej  w wysokości 400-800 zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 263 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
4864 Cesarskie cięcia
 
39.00%
Nacięcia krocza
 
38.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

joannas
15-08-2017 21:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Zdecydowanie polecam szpital. Mimo podpisanej umowy z położną mój poród nie przebiegał zgodnie z ułożonym planem - okazuje się, że nie wszystko można zaplanować... :) Na izbie przyjęć poinformowano mnie o braku miejsc na salach porodowych i dano wybór - inny szpital (a tutaj miałam umówioną położną), albo czekanie na korytarzu. Wybrałam czekanie, bo powiedzieli, że za jakieś 2 godziny coś powinno się zwolnić. Pierwszy poród, więc zakładałam, że czasu mnóstwo... Na korytarzu zajęła się mną położna, był także ze mną mąż, podano mi gaz znieczulający i nie było tak źle, bo zadziałał ;) Faktycznie po 2 godzinach zwolniła się sala - niestety był to dom narodzin, gdzie nie podają znieczulenia zewnątrzoponowego... Ale poród szedł tak szybko, że prawodopodobnie i tak by nie zdążyli mi podać znieczulenia. W żadnej chwili nie miałam wrażenia, że chcą to utrudnić - po prostu miałam pecha i trafiłam na tłoczną noc. Na korytarzu znieczuleń nie dają... Zgodziłam się na dom narodzin (swoją drogą super sala, jak ktoś chce naturalnie, to polecam) i inne metody łagodzenia bólu. Ze dwie godziny rodziłam w wannie, ale niestety - poród się skomplikował. W drugiej fazie brak postępu, po podaniu oksytocyny (o którą sama poprosiłam) spadło tętno dziecka. I tutaj pokazał się pełen profesjonalizm szpitala - w 5 min zaroiło się od ludzi, lekarzy, szybka decyzja, a po 20 minutach syn już był na świecie poprzez CC. W trakcie operacji na duchu podtrzymywał mnie przemiły anestezjolog. Opieka na sali pooperacyjnej super, położne z 10 razy pomagały przystawiać małego podczas kontaktu STS. Na oddziale też bardzo dobra - położne przemiłe i generalnie pomocne (tylko często po pomoc trzeba się przejść do dyżurki). Szpital po remoncie, co naprawdę robi różnicę - warunki super, genialne nowoczesne łóżka! Co szczególnie ważne po cc, bo ciężko się ruszać. Odwiedziny od 15 do 20, ale przymykają nieco oko na wcześniejsze przybycie męza do pomocy. Ogólnie - polecam szpital na 100%.

AW
07-08-2017 11:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

W tym szpitalu urodziłam dwoje dzieci. Po pierwszym porodzie miałam wspaniałe wspomnienia, ale drugi przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Rodziłam z panią Joanną Pałczyńską. Fantastyczna dziewczyna - młoda, ale z ogromnym doświadczeniem. Czułam się przy niej naprawdę bezpiecznie. Atmosfera jaką stworzyła przy porodzie była niesamowita. Opieka na oddziale położniczym bez zarzutu. Położne nie odmawiają pomocy. Specjalne podziękowania należą się pani Basi Frączak od której otrzymałam nieocenione wsparcie w trudniejszych chwilach. Naprawdę z czystym sumieniem polecam ten szpital.

annam
03-08-2017 21:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Mimo braku wybranej konkretnej położnej, bardzo dobrze się mną zajęto. Polecam szpital.

kasia.s
02-08-2017 19:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam w tym szpitalu w marcu 2017. Trafiłam na porodówkę ze skaczącym tętnem dziecka.Najpierw próbowano mi wywołać poród naturalny, podano oksytocyne i przebito pęcherz płodowy, ale z powodu bardzo dużych skoków tętna dziecka zdecydowano o cesarskim cięciu. Pobyt w sali porodowej oceniam bardzo dobrze. Położna na dyżurze ciągle do mnie zaglądała, lekarz również. Po cesarskim cięciu leżałam na sali pocięciowej gdzie było ok. Po 7 godzinach przewieziono mnie do sali. Opiekę na oddziale oceniam fatalnie. To moje pierwsze dziecko a zostawione mnie samą z dzieckiem, męża o 20 ( cc miałam o 12) wyproszono. Gdyby nie Pani która leżała ze mną na sali to nie wiedziałabym jak się zabrać na przewijanie. Bardzo chciałam karmić piersią, nie wiedziałam jak dobrze przestawić dziecko a gdy chodziłam po pomoc do położnych to przychodziły wkładały pierś do buzi dziecka i wychodziły. Córka za dużo spadła z wagi i zamiast pomocy przy karmieniu piersi otrzymałam mleko modyfikowane. Zdecydowałam się na nie ponieważ wiedziałam że tylko powrót do domu gdzie będę miała pomoc i możliwość przespania chociaż godziny dwóch uratuje moje karmienie piersią. Jedyne co oceniam na plus to warunki w sali. Polecam dla kobiet które rodzą drugi i kolejny raz. Odradzam kobietą które rodzą po raz pierwszy.

agabar
29-06-2017 16:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Szpital ten wybrałam jako jedna z opcji zaraz po szpitalu św. Zofii. Poród zaczął mi się od skurczy trwających 4 dni. Po 4 dniach i odesłaniu Nas ze szpitala św. Zofii z powodu braku miejsc przyjechaliśmy do szpitala na Madalińskiego. Przyjęto nas w ekspresowym tempie (porównując 4h spędzone na Izbie Przyjęć w św. Zofii po których poinformowano Nas o braku miejsc). Trafiliśmy do sali porodowej. Warunku w salach porodowych są b.dobre. Jest piłka, lina, wanna i prysznic. Osobiście 3/4 porodu spędziłam na piłce, korzystałam też z liny i prysznica co bardzo pomogło i na chwile dało ulgę w bólu. To co najważniejsze to położna która przyjmowała poród p. Anna Mrozik. Wspaniała położna z fachowym, profesjonalnym podejściem i nastawieniem na dobro pacjenta. To dzięki niej mimo iż poród trwał ponad 13h to będę go wspominać b.dobrze. Dzięki opiece p. Ani udało mi się urodzić synka siłami natury a p. Ania ochroniła krocze dzięki czemu nie odczułam trudów pierwszych dni po porodzie. Jestem bardzo wdzięczna p. Ani i mogę ją z czystym sumieniem polecić każdej rodzącej. Inną kwestią jest opieka po porodowa. Tutaj niestety mam parę uwag. Sale są czyste zadbane dwu osobowe. Natomiast pomoc niektórych położnych pozostawia wiele do życzenia. Na prośbę o pomoc w karmieniu dziecka otrzymałam odpowiedz że wszystko mam w podręczniku laktacyjnym. Brak wsparcia i pomocy w kwestii karmienia dziecka spowodowała u mnie prawdziwą traumę i niedożywienie u synka. Dodatkowo nikt nie zwrócił uwagi na krwiak po porodzie na główce mojego dziecka i nie poinstruował mnie co dalej z tym zrobić. Podsumowując to rodzić na Madalińskiego warto ale opieka po porodzie jest jeszcze do dopracowania.

Ania
03-06-2017 21:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Bardzo długo zastanawiałam się nad szpitalem,w którym będę chciała rodzić.Decyzja zapadła w momencie gdy 4 dni przed terminem porodu pojechałam na KTG i już zostałam na oddziale w celu monitorowania tętna dziecka,gdyż Pani dr nie była zadowolona z wyników i skierowała mnie na Izbę przyjęć aby ponowić badanie(badanie na Izbie trwało 1,5h)Co ciekawe 2 dni wcześniej pojechałam na Inflancką i interpretacja wyników KTG lekarza brzmiała:"No przecież dziecko żyje,Nierówne tętno? A Pani cały czas ma takie samo? Nie mierzy Pani sobie?To proszę pomierzyć!"Na Madalińskiego Opieka przed porodem była REWELACYJNA!Do dnia porodu byłam na -1-w sali przedoperacyjnej gdyż na patologii nie było miejsc.Każdego dnia gdy zmieniały się położne opieka była na najwyższym poziomie. Położne młode ale przykładające się do pracy i pracujące z pasją:Nicole, Paulina, Aneta, Dominika.Trafiłam na Położną Nicole-bardzo młodą ale z pasją i to dzięki niej i jej profesjonalizmowi i motywacji urodziłam w miarę szybko(ok 5h).ZZO dostałam po podaniu kroplówek i wypełnieniu dokumentów.Zakładali je przemili anestezjolog i dr.Zespół cały czas podtrzymujący na duchu i uśmiechnięty.W porodzie uczestniczył mój mąż,przyjmowałam najróżniejsze pozycje które proponowałam mi położna(której zależało na ochronie krocza)Po udanym porodzie bez nacinania niestety nie mogłam urodzić łożyska pod narkozą miałam przeprowadzone łyżeczkowanie oraz założone 2 małe szwy po delikatnym pęknięciu. Pozostałe 2 dni spędziłam z mężem w wynajętym pokoju za 500zł-opieka super.Później zostałam przeniesiona do sali 2 osobowej(leżałam z koleżanką,z którą się poznałyśmy w sali przedporodowej)Z perspektywy czasu chyba po raz kolejny nie wzięłabym pokoju prywatnego(przynajmniej nie na 2 doby) ponieważ opieka w innych salach a także standard jest prawie taki sama.Co ciekawe w tych salach bezpłatnych są lodówki i mikrofala a w prywatnym pokoju NIE.Wszystkie położne do rany przyłóż.Jedyny duży minus to jedzenie.

Agata
13-05-2017 19:53
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Bardzo polecam ten szpital. Miałam wskazanie do indukcji porodu, więc spędziłam tam kilka dni, aż do właściwego porodu. Warunkinlokalowe super, personel bardzo sympatyczny. Nie dano mi również podstaw do kwestionowania kompetencji. Poród odebrała p. Wiola Gwiazda, z którą miałam podpisaną umowę. Opiekowała się mną genialnie i właściwie to dzięki niej udało się uniknąć cesarskiego cięcia. Następny poród tylko tam i tylko z nią.

ewelina
09-05-2017 12:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego szpitala i porodu w nim. Po odejściu wód w nocy dość szybko przyjęto mnie na porodówkę, w której panowały bardzo dobre warunki. Spędziłam tam 18h czekając na skurcze, które nie nastąpiły. W tym czasie zmieniły się dyżurujące położne, regularnie zaglądała też studentka - wszyscy przemili. Do tego momentu czułam się tam super. Po 18h podpięto mi oksy na 6h - wtedy zaczęła się druga nieprzespana noc i silne skurcze, które jednak spowodowały tylko 4cm rozwarcia. W międzyczasie ciągłe odchodzenie wód i podpięte ktg, które wyślizgiwało się przy najdrobniejszym ruchu i urządzenie zaczynało piszczeć. Odłączono oksy i pozostały własne skurcze. Mniej silne, ale również ciężkie do zniesienia. W międzyczasie wyszło mi zbyt mało płytek krwi i położna poinformowała mnie, że nie mam najmniejszych szans na znieczulenie (co ciekawe, kolejne morfologie z tego samego dnia pokazywały już wystarczającą ilość). Po kolejnych 6h skurczy wywołujących wymioty i drgawki, rozwarcie nie zwiększyło się ani o cm i kiedy leżałam ledwo przytomna po 30h bez snu, położna oznajmiła "takie skurcze, to nie skurcze, kobiety takie miewają jako przepowiadające, pani jeszcze nie wie, co to ból" i stwierdziła, że ma za zadanie znów podpiąć oksy. Nie zgodziłam się, bo w tamtym momencie nie byłabym fizycznie w stanie tego znieść. Czekałam na obchód lekarzy z ogromną nadzieją na cc i szczęśliwie tak się stało, ale później dowiedziałam się, że miałam szczęście, bo lekarz, który zaczynał dyżur pół godziny później raczej nie wyraziłby na to zgody. Cesarka przebiegała w przemiłej atmosferze i godzinę później było po wszystkim. Opiekę na sali pooperacyjnej i doby spędzone na położnictwie wspominam bardzo dobrze. Myślę, że w tym szpitalu zdecydowanie rodzi się po ludzku, szczególnie jeżeli poród przebiega bez zastrzeżeń. Jeżeli jednak pojawiają się komplikacje, w pewnym momencie traci się poczucie bezpieczeństwa i ma się wrażenie, że to, co będzie z nami dalej, to loteria.

Nplawgo
04-05-2017 22:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Szpital polecam każdej rodzącej. Trafiłam na izbę przyjęć o godz 4 w nocy z 3cm rozwarcia. Jak sie okazalo wszystkie sale porodowe były zajęte I nie było nawet specjalnie do ktorego szpitala odeslac, bo tej nocy rodzilo sie wyjatkowo duzo dzieci:) Naszczescie w czasie ktg urodzily dwie kobiety I pojawila sie perspektywa wolnej sali w ciagu 2h. Musialam podpisac jednak zgode ze chce czekac te 2h na korytarzu, co oczywiscie zrobilam, bo perspektywa jezdzenia po Warszawie mnie przerazala. Dochodzenie do pelnego rozwarcia I skurcze co 1/2 min na korytarzu to z pewnoscia nie byl wymarzony scenariusz ale nie moge o to nikogo winic:) jak tylko weszlam na sale poprosilam o znieczulenie, jednak jak sie okazalo rozwarcie bylo juz pelne I padlo haslo "Rodzimy". Polozna p. Kinga, ktora przyjmowala porod - profesjonalna, ciepla, motywujaca, bardzo pomocna , przez caly porod towarztszyla nam tez studentka p. Natalia - absolutnie przecudowna dziewczyna! Maz mogl przeciac pepowine. Po porodzie mielismy az 3h dla siebie. Pelne wsparcie przy ubraniu malucha, przystawieniu do piersi itp. Na oddziale neonatologii lezelismy tydzien ze wzgledu na zapalenie pluc synka. Sala trzyosobowa, warunki bardzo dobre, jedzenie smaczne. Wszystkie polozne na oddziale obserwacji pomocne I sympatyczne. Przez tydzien moglismy sporo sie od nich nauczyc. Jedyne czego mi zabraklo to troche wieksze wsparcie w kwestii karmienia piersia, niestety kobiety sa mocno zagubione po porodzie, a gdy przychodzi nawal nie wiedza co robic. Kazda polozna mowi co innego I w rezultacie, bylam mocno zdezorientowana. Ale poza tym szpital na 5+:)

AleNaw
01-04-2017 23:01
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Przyjęcie do szpitala bardzo sprawne, nie trzeba było czekać w kolejce, praktycznie od razu przeszłam do pokoju badan, gdzie przyjęli mnie do szpitala (trwało to ok. 40 min ze względu na wypełnianie papierów). Potem położna prowadzi na blok porodowy. Sala porodowa jednoosobowa, bardzo duża z własną łazienką, wanną etc. W sali czysto i (jak na okoliczności) przyjemnie. Podczas porodu opiekowała się nami studentka położnictwa (dostępna praktycznie non-stop) oraz położna, która zaglądała od czasu do czasu, aż do drugiej fazy porodu. Dostępne bez żadnego problemu lewatywa i środki znieczulające (ja korzystałam z wanny, którą bardzo polecam oraz z gazu rozweselającego, którego nie polecam). W trakcie samego parcia na sali było dużo osób, także ginekolog, pediatra (nie wiem kto jeszcze, bo nie za bardzo pamiętam tę część). Nacięcie krocza za moją zgodą - poród się przedłużał. Po porodzie dużo czasu na oswojenie się z małą istotą (u nas >2h) oraz czas na doprowadzenie się do porządku ->prysznic, przebranie się itd. Na oddziale byłam w sali dwuosobowej z łazienką, dość wygodnej,ale nie super nowej. Niestety mogło by być trochę bardziej czysto (chociaż nie było brudu widocznego gołym okiem)- w trakcie pobytu zaraziłam się gronkowcem i rana krocza nie chciała się goić (UWAGA!, bo to podobno bardzo częste we wszystkich szpitala, a ja nie wiedziałam). Możliwość odwiedzin od ok.14-15, ale w praktyce, jeżeli druga osoba nie miała nic przeciwko to krótkie wizyty były możliwe cały dzień. Lekarze dostępni w trakcie obchodów, natomiast położne zaglądały cały czas i pytały czy wszystko ok, a także zachęcały do karmienia piersią i odpoczynku. Jedzenie fatalne. Środki przeciwbólowe dostępne bez problemu.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!