Gdzie rodzić - placówka - Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej
Opis placówki
A A A

Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej

Karowa 2 00-315 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 08-11-2017
225966135, 427, 122, 101, 521
www.szpitalkarowa.pl
sekretariat@szpitalkarowa.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Krzysztof Czajkowski (od 1998) neonatologii – Maria Boryszewska-Kornacka (od 2000)
Położne oddziałowe: położnictwa –Małgorzata Knaś (od 1999) neonatologii – Jadwiga Wierzbowska (od 2001)

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Małgorzata Knaś, Elżbieta Szparaga, tel.: 225966284, e-mail: knasma@poczta.szpitalkarowa.pl, www: www.szpitalkarowa.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego – badania (grupa krwi + Rh, układ krzepnięcia, morfologia, sód, potas, wymaz z kanału szyjki macicy, konsultacje) i skierowanie do planowanego cięcia cesarskiego
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS, badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.

Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta,
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie USG,
- na prośbę pacjentki: golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 9 stanowiskami oddzielonymi parawanem  i 5 sal jednoosobowych, dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, materace, prysznic, natomiast na trakcie na wszystkich stanowiskach są: worki sako, piłki, materace i prysznic.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 30 minut, trwa ok. 15 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut przez położną. Rodząca może pić wodę niegazowaną, ale nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS),
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.

Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.

Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach lub na boku na łóżku porodowym.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca nie może przebywać na trakcie porodowym.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna za zgodą ordynatora. Szpital oferuje możliwość kangurowania noworodka przez bliską osobę.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po odpępnieniu. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonantologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.  Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się po 11-30 minutach, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą i jest przekazany osobie bliskiej w wózeczku szpitalnym, inne. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 2 jednoosobowe sale z łazienkami, 9 dwuosobowych sal z łazienkami / 1 dwuosobowa sala bez łazienki, 1 trzyosobowa sala z łazienką, 2 sale trzyosobowe bez łazienek i więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki.
Matki po porodzie fizjologicznym i po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, odwiedziny matki są regulowane przez personel. Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 4 dni po porodzie zabiegowym i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na życzenie, zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki/opiekuna lub ze wskazań medycznych takich jak galaktozemia, choroba syropu klonowego, wrodzona nietolerancja laktozy, niektóre choroby psychiczne matki.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem. Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia lub wg. regulaminu w innych godzinach w uzasadnionych przypadkach. Odwiedziny odbywają się  w sali, w której leży matka.

Opłaty
Brak opłat

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 108 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
3120 Cesarskie cięcia
 
43.00%
Nacięcia krocza
 
82.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Szczęśliwa Mama
08-06-2017 08:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Dzidzia miała ważyć ok 4500 dlatego lekarz dyżurujący podjął decyzję o cc ze względow bezp.Niestety mąż nie może być na sali oper. Wszystko posżło super, Mała 4960 :D opieka poporodowa super - oprócz tego że Położna z ginekologii bo tam było miejsce na sali ciągle nalegała na dokarmianie mm. Byłam 7 dni w szpitalu bo Mała miała żółtaczkę (fototerapia) i uważam że była w bardzo dobrych rękach. Miałąm ogromne problemy z laktacją i Fakt, na dyżurze jest 1 pani od laktacji, ale reszta położnych również mi pomagała (BEZ kręcenia nosem). mimo mojego baby blues'a miałam ogromne wsparcie w położnych (szczególnie p. Karolince bardzo dziękuję) za pomoc w karmieniu (nawet o 3 nad ranem) i wsparcie. Dużo badań i wychodząc do domu byłam w 100% pewna ża ja i Maleńka byłyśmy zdrowe. Bardzo polecam wszystkim ten szpital! byłam w 3os sali - bardzo zadbana i toaleta również :))

Szczęśliwa Mama
08-06-2017 08:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Jestem bardzo zadowolona z porodu w tym szpitalu :) Przygotowani na poród byliśmy już od 38tyg, jednak Dzieciątko się nie spieszyło, w związku z czym jeździliśmy na ktg do Karowej co 2gi dzień - trzeba czekać w kolejce (podana godz jest orientacyjna), my najdłużej czekaliśmy 1,5h (łącznie z konsultacją Doktora). Panie robiące są przemiłe i co najważniejsze nie straszą przyszłych mam, jedynie jak coś się nie zgadza od razu powtarzają badanie. Jeśli chodzi o izbe przyjęć, trochę zamieszania jest. trafiliśmy tam na rutynowe ktg na IP bo miałąm lekkie krawienia. Minus? Czas oczekiwania na zajęcie się Twoją sprawą ( 2h w naszym przypadku). Niestety panował chaos, ale personel miły (oprócz takiego siwego starszego lekarza który uważał że skoro nie byłą tam prowadzona ciąża to mam iść gdzie indziej bo tu tłumy są). z badań wszystko ok:) ale okazało się że wody mi odeszły i tu się zaczyna :) miałam posiewy dodatnie - w ciągu 4 min został mi podany antybiotyk, 20 min wypełnianie papierów do przyjęcia. Nie było wolnej sali dlatego musiałam chwilę poczekać (skurcze już były) na korytarzu. Studentki nie opuszczały mnie ani na chwilę i sprawdzały wyniki ktg i wiedziałam że z maluszkiem wszystko ok. po ok 30 min Panie zaprosiły mnie do sali porodowej gdzie naprawdę bardzo dobrze zajmowali się młodą i przerażoną przyszłą mamą. Badało mnie 4 lekarzy, bo na usg waga się nie zgadzała,

Zu
08-05-2017 10:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Wrażenia mieszane. Opieka w trakcie porodu bardzo miła, zero problemów z kontaktem z personelem i znieczuleniem, ale niestety na sam koniec trafiła się nam położna, która nie dość, że nie należała do najmilszych, to jeszcze w trakcie odbierania porodu ROZMAWIAŁA PRZEZ TELEFON. Brawo dla tej pani. Po porodzie-sala trzyosobowa, dość czysta, łózko wygodne. Łazienka niestety na korytarzu i plaga mrówek... Opieka- większość położnych miła, ale o wszystko trzeba się starać i prosić samemu, czasami po kilka razy. Położne laktacyjne- super, doświadczone, miłe i pomocne, z tym że jest ich za mało i wiecznie w biegu. ŚWIETNI neonatolodzy, dokładni, z ogromną wiedzą i fajnym podejsciem do dzieci. Bardzo podobał mi się zwyczaj nazywania dzieci "ten człowiek". Sympatyczne :) Ogólnie poza lekarzami i położnymi laktacyjnymi szału nie ma. Raczej nie jest to szpital dla mam rodzących po raz pierwszy i liczących na poradę przy pielęgnacji dziecka, ciężko się o to doprosić.

Zu
08-05-2017 10:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Wrażenia mieszane. Opieka w trakcie porodu bardzo miła, zero problemów z kontaktem z personelem i znieczuleniem, ale niestety na sam koniec trafiła się nam położna, która nie dość, że nie należała do najmilszych, to jeszcze w trakcie odbierania porodu ROZMAWIAŁA PRZEZ TELEFON. Brawo dla tej pani. Po porodzie-sala trzyosobowa, dość czysta, łózko wygodne. Łazienka niestety na korytarzu i plaga mrówek... Opieka- większość położnych miła, ale o wszystko trzeba się starać i prosić samemu, czasami po kilka razy. Położne laktacyjne- super, doświadczone, miłe i pomocne, z tym że jest ich za mało i wiecznie w biegu. ŚWIETNI neonatolodzy, dokładni, z ogromną wiedzą i fajnym podejsciem do dzieci. Bardzo podobał mi się zwyczaj nazywania dzieci "ten człowiek". Sympatyczne :) Ogólnie poza lekarzami i położnymi laktacyjnymi szału nie ma. Raczej nie jest to szpital dla mam rodzących po raz pierwszy i liczących na poradę przy pielęgnacji dziecka, ciężko się o to doprosić.

ewa
20-03-2017 15:36
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Poród planowany był SN, jednak zakończył się CC ze względu na spadek tętna dziecka. Decyzja została podjęta szybko i błyskawicznie przewiezione byłyśmy na sale operacyjną. Mała cała i zdrowa. Opieka na sali pooperacyjnej dla mam i dzieci na wysokim poziomie cały czas była dostępna pani pielęgniarka która spełniała każdą możliwą prośbę, zajmowała się dzieci tych pań które nie miały przy sobie osoby towarzyszącej. Na sali poporodowej częstotliwość odwiedzin pielęgniarek, położnych, lekarzy była bardzo duża. Panie pielęgniarki jak się poprosiło myły maluchy. pomagały ubierać, pokazywały jak pielęgnować. 5 dniowy pobyt oceniam dobrze, nie mam na co narzekać. Posiłki podawane - wystarczające. Dostęp do łazienek, czajników, itd. zapewniony bez ograniczeń. Podkłady, wkładki, mleko dla dzieci - bez ograniczeń. Czysto i schludnie. Położna laktacyjna sama pojawiła się po naszym dotarciu do sali poporodowej. uczyła przystawiać do piersi. Monitorowała postępy - kilka razy w ciągu dnia przychodziła i pytała i patrzyła jak nam idzie ssanie. Interesował się, zapamiętywała nasze imiona. wspierała, zachęcała. Bardzo dużo zależy od personelu. Sama doświadczyłam tego na przykładzie oschłych i zasuszonych pielęgniarek - niemiłe, odpychające zero empatii, traktujące z góry - jak mozna to trzeba je omijać i ignorować - szukać kontaktu z miłymi i uczynnymi kobietami. Ogólnie - polecam placówkę.

Marta
09-03-2017 09:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Mój pierwszy poród, o 3 w nocy odeszły mi wody, razem z mężem pojechaliśmy na izbę przyjęć (4 rano), zostałam szybko przyjęta (15 min), miałam szczęście, że nikogo nie było. Położna zbadała, zrobiła ktg, stwierdziła, że jeszcze długa droga przede mną, ale zostałam przyjęta. Rodziłam z mężem, sala z łazienką dzieloną z salą obok, drabinki, z których praktycznie nie można korzystać, bo leżysz non stop podpięta pod ktg... na 1wszym obchodzie powiedziano mi, że jeśli poród nie nastąpi do godziny 9 rano to dostanę oksytocynę. Nie miałam rozwarcia, 0 skurczy, ale wody odeszły mi o 3 rano... o 9 dostałam oksytocynę, potem drugą, powiedziano mi że po 2giej urodzę, nie urodziłam, robiono mi za każdym razem co 2h masaż szyjki macicy niewiarygodnie bolesny! Jedna z lekarzy, w popołudniowej zmianie, jak zaczęła masaż krzyczałam z bólu, powiedziała, że nie jesteśmy zwierzętami i żebym nie krzyczała, sama bym się nie obroniła, na szczęście był maż, który powiedział, że w planie porodu mamy wpisane krzyki, powiedziała, że to nie w tym szpitalu..debil, jak kobieta, która rodzi ma nie krzyczeć??? Po 2giej oksytocynie i 0rowym rozwarciu dostałam 3cią, która wywołała skurcze, ale rozwarcia dalej nie było, była godz. 20:00. Błagałam o znieczulenie, którego nie mogłam dostać na 0 rozwarcie, dostałam gaz rozweselający, który mi pomógł. kiedy już skurcze przeszły w parte żarty się skończyły, na szczęście na nocnej zmianie był najnormalniejszy zespół położnych i lekarzy, który niezwłocznie zadecydował o cc. Po 20h urodził się syn przez cc. Na oddziale po porodzie mega nacisk na karmienie piersią, psychicznej pomocy nie ma co oczekiwać, aczkolwiek są miłe młode położne. Studentki położnictwa przy porodzie bardzo pomagają, jeżeli nie rodzisz z mężem to studentka pomoże. Sala po cc z łazienką, Podczas porodu wszystko zależy jaki jest zespół lekarzy i położnych, po również, nie ważne w jakim szpitalu się rodzi, ważne na kogo się trafi.

Kasia
04-03-2017 12:19
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam tu pierwsze dziecko. Niestety warunki lokalowe na porodówce są niewystarczające. Najbardziej wspominam z tego oddziału brak dzwonka przy łóżku,a byłam przypięta cały czas do ktg więc żeby zrobić co chwila siusiu musiałam krzyczeć. Tragedia!! Bardzo męcząca sytuacja. Do szpitala zostałam wysłana przez lekarza prowadzącego na zakończenie ciąży (i tak po terminie) bo dziecko znikało na ktg. Lekarze w szpitalu w ogóle na to nie zareagowali. Dziecko urodziło się po dobie przez cesarkę już po awanturze zrobionej przez mojego męża. Okazało się że na dodatek pękła mi macica. Źle ją zszyto i teraz jest bardzo ryzykowna druga ciąża. Opieka po porodzie i sam oddział już jak najbardziej w porządku i spełniający wszystkie warunki. Personel bardzo pomocny.

dorota125
28-01-2017 18:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Moj drógi poród odbył sie na Karowej. Pierwszy na Wołoskiej przez coęcie cesarskie. Dziwilam sie jak lekarz prowadzacy ciąże z Karowej odwodził mnie od drógiego porodu prze cięcie cesarskie. Zaufałam lekarzowi. 1 tydzien przed terminem porodu miał być on siłami natury lekarz zważył płód,ważył 3400. Poród rozpoczoł sie tydzien po terminie. Zdecydowałam rodzić na karowej. Przy 4cm rozwarcia poprosilam o znieczulenie. Nie podano mi go w ogóle. Podczas porodu zważono ponownie płód okazało sie ze wazy 4100. Nie zapytano mnie o zdanie czy chce przy tak dużym dziecku rodzic naturalnie. Kazano rodzic. Urodziłam syna 4770g. Bylismy z mężem i rodziną tym faktem przerazeni. ze po cesarce kazano mi tak duze dziecko rodzic. Dziecko podczas porodu na chwile utknelo . Ale na szczescie urodzil sie . Jednak najprawdopodobniej zle odebrano dziecko bo ma wklęsniete czolo. Wczoraj neurochirurg powiedział ze to wklęsnięcie jest od źle odebranego porodu. Mogło to byc niebezpieczne dla dziecka. Nie polecam tego szpitala. Nie dbaja o bezpieczenstwo ani dziecka ani matki. Wazne sa regóły panujace w szpitalu

Karola
22-01-2017 09:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

To był mój pierwszy poród i bardzo żałuję,ze trafiłam do tego szpitala. O 6 rano odeszły mi wody, uszykowalam się i pojechałam do szpitala,na izbie przyjęć czekałam ok 3 godz. w mokrych spodniach bo wody się sączyly, nikogo to nie interesowało, musiałam swoje odczekać, nieważne czy w ciąży czy nie,przyjmowali po kolei wszystkich. Ale koszmar zacząl się później nikt się mną nie interesował, oprócz studentów, którzy podali mi gaz rozweselajacy,który i tak nie podziałal,a na ZOZ było za wcześnie. Ok 18 podali mi znieczulenie, można było wcześniej ale musiałam czekać na anestezjologa,po ok 2 godzinach kolejne, o 21 położna stwierdziła że czas rodzić ( przypomnę że była to 16 h bez wód plodowych) Dziecko nie mogło przejść przez kanał rodny,szyjka macicy pękła z dwóch stron, dopiero później rozcieli, gdy dziecko traciło tętno. Córka była niedoltleniona,pediatra w szpitalu wykrył złamany obojczyk, a później już pediatra w naszej przychodni kręcz szyi. Dodam że dziecko ważyło 3300 i było ustawione idealnie do porodu, więc wina położnej ( bardzo polecanej,może gdybym zapłaciła 1500zl inaczej by do mnie podeszła) i lekarza, który był przy porodzie i nic nie zadziałal.Czeka nas długa i kosztowna rehabilitacja. odradzam ten szpital!!!

rutelka
03-01-2017 20:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Na porodówce brud, salowe siedzą całymi dniami w swoim pokoiku, a "sprzątanie" jest tylko raz dziennie na wieczór i polega na zamopowaniu środka sali. Przeleżałam na porodówce 5 dni, więc wiem coś o tym. Ogromny ścisk, sale porodowe jednoosobowe są "przerabiane" na wielo, na której leżą osoby z patologii ciąży, z porodówki lub z położnictwa, bo nie ma miejsc. Ja akurat trafiłam z porodem tak, że cały poród leżałam na tej wieloosobowej sali, a tylko na ostatnią godzinę (na parcie) wzięto mnie na salę jednoosobową, bo się akurat zwolniła. Cały poród musiałam być podłączona do KTG (mogłam wstawać i chodzić na długość kabla). Mogłam też odłączać się od KTG gdy chciałam do WC. Dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe, ale tylko dlatego, że sama przypilnowałam, aby się nie spóźniono (nalegałam na położną, aby regularnie sprawdzała rozwarcie... była niezadowolona, ale sprawdzała). Parcie poszło szybciutko- 10 minut. Położna super mnie przeprowadziła przez tą fazę. Nacięto mi krocze (nie czułam tego). Szycia też nie czułam, bo podano znieczulenie. Na położnictwie również masakra. Byłam w sali 3 osobowej bez łazienki (łazienka na korytarzu). Ciasno okropnie. Brak jednego stanowiska w sprawie karmienia piersią. W zależności od zmiany lekarzy i pielęgniarek słyszałam różne opinie i zalecenia. Wsparciem była tylko pielęgniarka laktacyjna, która niestety była tylko jedna i pracowała od 7 do 15. Przydałoby się więcej pielęgniarek laktacyjnych na położnictwie. Zdecydowałam się tam rodzić ze względu na wadę wrodzoną nerki u synka, ale bardzo żałuję, bo przeszłam gehennę, a i tak przewieziono nas do Centrum Zdrowia Dziecka i dopiero tam zajęli się nerką. Na plus dla szpitala - jedzenie (pycha!) oraz oddział Patologii Ciąży (jak hotel, czyściutko) oraz oddział Mikrochirurgii (też czyściutko). Ogólnie NIE POLECAM rodzić na Karowej. Ja już nie zamierzam tam nigdy więcej rodzić. Bardzo żałuję, że mój pierwszy poród się tam odbył.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!