Gdzie rodzić - placówka - Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Szpital na Siemiradzkiego im. R. Czerwiakowskiego
Opis placówki
A A A

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Szpital na Siemiradzkiego im. R. Czerwiakowskiego

Siemiradzkiego 1 31-137 Kraków Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 18-05-2017
12 634 22 22
www.siemiradzki.pl
sekretariat@siemiradzki.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Antoni Marcinek (od 2003), neonatologii – Gabriela Ziomek,  Krystyna Choroniewska (od 2016), położne oddziałowe: położnictwa – Małgorzata Policht,  Janina Pląder (od 2015), neonatologii – Danuta Kordas (od 2003).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Magdalena Potoczek, tel.: 12 423 36 66, szkola.rodzenia@siemiradzki.pl, www.rodzic.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument, skierowanie do szpitala, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego - zaświadczenie lekarskie ( wskazanie ) do cięcia lekarskiego.  Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i , temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, mierzenie miednicy kostnej.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie KTG, lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielony na boksy oraz  3 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, za opłatą. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie porodowym: worki sako, piłki,  stołki porodowe, materace,  prysznic. W salach jednoosobowych: worki sako, drabinki, piłki,  stołki porodowe, materace,  prysznic/wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.  Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu ponieważ pacjentka leży na łóżku porodowym. Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, herbatę oraz może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, piłka, muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe, inne.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, na boku na łóżku porodowym.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale kobiecie i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin) lub może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna. 

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po 20-30 minutach. W trakcie szycia krocza dziecko nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka, po 2 godzinach od narodzin,  osoba towarzysząca może być przy tym obecna.  Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się  po 2 godzinach, a po cięciu cesarskim kiedy zechcą rodzice. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy do 10 minut, następnie zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, i może być “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale poporodowym są: 1  jednoosobowa sala z łazienką, 5 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienek, 1 trzyosobowa sala z łazienkami, 1 sala więcej niż trzyosobowa z łazienką i 3 sale więcej niż trzyosobowe bez łazienek.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale porodowym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 5 dni po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Rodzice najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Jedno z rodziców zawsze jest obecne w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na prośbę. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.  Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze wskazań medycznych  lub też z przyczyny znacznego ubytku wagi noworodka, poniżej 10 % wagi urodzeniowej - wskazanie lekarza, a także gdy matka ma uszkodzone brodawki. Stan zdrowia matki uniemożliwiający karmienie, zaburzenia procesu laktacji. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają w sali, w której leży matka, sugerowane godziny odwiedzin 12.30 - 19.30.

Opłaty
Opłata za indywidualna opieka położnej w wysokości 900 zł
Opłata za sala porodowa o podwyższonym standardzie w wysokości 150 zł
Opłata za sala poporodowa o podwyższonym standardzie w wysokości 350 zł. doba, po 3 dobie 175 zł doba.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 121 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1817 Cesarskie cięcia
 
30.00%
Nacięcia krocza
 
46.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Anna
19-12-2014 15:27
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziliśmy z panią Jolantą Franczak, której jesteśmy bardzo wdzięczni za profesjonalizm i wsparcie. Pani Franczak posiada ogromne przygotowanie merytoryczne (nowoczesne położnictwo, psychologia) ale również jest bardzo ciepłą, miłą i kulturalną osobą. Na spotkaniu przed porodem ustaliliśmy plan porodu oraz porozmawialiśmy o naszych oczekiwaniach i obawach, które były respektowane. Dzięki temu poród zapisał się w naszej pamięci jako pozytywne doświadczenie. Natomiast bardzo wiele do życzenia pozostawia opieka poporodowa, zachowanie niektórych pielęgniarek (nakaz sprzątania pokoju przed tzw. „obchodem”, kiedy ciężko poruszać się po nieprzespanej nocy, bólach poporodowych, zaznaczam, że mieliśmy wykupiony pakiet, pokój o podwyższonym standardzie itd. Zdarzały się bardzo niestosowne komentarze pielęgniarek, które zapominają, że ów „obchód” służy pacjentce, a nie lekarzowi), niegrzeczne sprzątaczki, kuchnia polska, lecz nie dla karmiących (kakao, serki z niezliczoną ilością konserwantów, pasztety sztuczne ze „skóry z kurcząt” – panie kucharki / dietetyczki – polecam czytać etykiety! Lekarze pomocni (zarówno ginekolodzy, jak i pediatrzy), wyczerpująco odpowiadają na pytania (Marciniak, Olszewska, Wójcik, Cholewa, Choroniewska). Personel powinien nosić cały czas na widoku identyfikatory z imieniem i nazwiskiem, dzięki temu łatwo pacjentki będą mogły zidentyfikować położną/pielegniarkę/lekarza, co z pewnością pomoże podnieść szpitalowi poziom opieki poporodowej. Obowiązkowe oglądanie krocza i wkładki nie powinno odbywać się w pokoju, gdzie leży inna pacjentka, przy obecności innych osób z obchodu – w tym wypadku prawo do intymności w szpitalu nie jest respektowane – lub powinien zostać zniesiony ten obyczaj na podobieństwo zachodnich szpitali.

bubu
16-12-2014 11:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Nie wiem dlaczego wszyscy tak bardzo zachwycaja sie tym szpitalem, myślę iż jest nieco przereklamowany. Mój poród odbierała położna, która była opłacona nie dość że mówiła mi na ,,ty,, to jeszcze nie miała podejścia, traktowała mnie z góry i dogadywała niby żartując, słyszałam nawet jak żartowała sobie ze mnie z jakąs beznadziejną młodą lekarką która akurat miała dyżur ( brązowe włosy, młoda, zakładala mi balonika - była mało delikatna i w beszczelny sposób przy tym komentowała ) . położna słaba ale muszę przyznać że zna się na tym co robi, pracuje tam chyba 20 lat, dzieki niej poród był naprawdę niezły, nawet o takim nie marzyłam, prawie nie bolało, poza szyciem krocza. Miałam lewatywe, poród rodzinny i znieczulenie, polecam. ogólnie na plus: sam poród, opieka innych lekarzy ( dr. Wójcik, wspaniały dr. A. Marcinek) , jedzenie, sala 2 osobowa. na minus : podejscie niektorych pielegniarek. lekarzy ( po porodzie mialam do czynienia z jakims Hitlerem , taka mała blondynka) , wyglad szpitala, niemile sprzataczki. słaba opieka po porodzie. mam mieszane uczucia jesli chodzi o ten szpital ale jesli mialabym rodzic po raz drugi to tylko tam!

Klaudia
28-11-2014 14:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Moja córeczkę urodziłam 2.11.2014 w szpitalu na Siemiradzkiego. Ogólna ocena szpitala to bardzo dobry. Od 35 tygodnia moją ciążę prowadziłam w Siemiradzki-Skaw, gdzie prowadził mnie doktor Jacek Wójcik. 2 listopada pojechałam do szpitala z akcją skurczową co 4 oraz co 8 minut, doktor Kossowski podjął decyzję o pozostawieniu mnie na oddziale ( bylam po terminie 4 dni). Wykonano mi OCT po którym rozpoczęły sie regularne skurcze. Miałam zaplanowany poród rodzinny w sali jednoosobowej - bardzo wysoki standard ale koszt to 150 zł. Mąż przebywał ze mną na sali podczas skurczy, porodu aż do czasu przewiezienia mnie na sale poporodową. W tym czasie w cenie dostał posiłki. Pewnie został by ze mną również bez problemu na sali poporodowej jednak to była 23 więc nie było to możliwe. Na sali było nas 5 kobiet - łazienka w sali . Niestety w moim przypadku wystąpiły bóle krzyżowe a więc byłam zmuszona do znieczulenia ZZO ( 250 zł ). Pierwszą dawkę dostałam o 17:15 o kolejną poprosiłam o 18:50 gdyż znieczulenie nagle puściło. Kolejną dawkę miałam przewidzianą na 19:15 jednak o 19 okazało się że poród już się rozpoczął a więc rodziłam bez znieczulenia. Kolejną dawkę oczywiście dostałam ale zaczęła działać zbyt późno. Podczas porodu, słabła akcja serca córeczki a więc bez pytania nacięto mi krocze by ułatwić jej wyjście. Poród odbierały dwie położne ( szczupła blondynka po 40 która prowadzi dni otwarte oraz Pani Danuta ) i dwóch lekarzy ( doktor Kossowski i doktor Dłużniewska ) z tego składu jestem bardzo zadowolona. Pani Danuta bardzo dobre podejście do pacjentki, super wytłumaczyła jak i kiedy przeć. Lewatywa była wykonana - nie sprzeciwiałam się bo wg mnie musi być wykonana. Butle z płynem umieściłam sobie sama ze względu na hemoroidy. Jedzenie w szpitalu bardzo dobre ale nie dla matek karmiących - jadłam np de'voile, zielony groszek, kakao -.- ... Personel naprawdę bardzo sympatyczny Polecam ten szpital każdej przyszłej mamie :)

Aga
19-11-2014 15:34
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Ja miałam wskazania do cc a mimo to robiono mi kilkukrotnie testy oksytocynowe, które bardzo mnie wymęczyły, a które za każdym razem wskazywały, że nie będzie porodu tzw. siłami natury. Nie było skurczy, szyjka długa i sztywna. Miałam stwierdzone: małowodzie, problemy z przepływami, zwapnienia w tętnicach przepływowych, notch -e, cholestazę ciążową, poprzeczne ułożenie płodu, do tego haszimoto, niedoczynność tarczycy, po tych testach ogromnie wysokie ciśnienie krwi. Lekarze mówili o szybkim rozwiązaniu ciąży, ale nikt nie mówił jakim sposobem tego dokonają, czy wymuszą siły natury czy przeprowadzą cesarkę na która byłam już nastawiona. Nie będę ukrywać że od początku wolałam cesarskie cięcie, bardzo się bałam naturalnego porodu. Ja będąc w szpitalu cały czas nie wiedziałam co się ze mną stanie za godzinę, czy znowu będą robić mi testy czy dadzą spokój. Jak powiedział lekarz który wykonywał cc u mnie poród s.n. nie miałby szans, ale ordynator, P. Marcinek "wiedział lepiej", przez co naraził mnie na naprawdę ogromny stres, niewiedzę i w konsekwencji bardzo wysokie ciśnienie. Dla mnie poród wymuszony hormonami, w 4 dobie nie ma nic wspólnego w siłami natury, a jedynie ze statystyką i mniejszymi kosztami.Reasumując: polecam szpital tym dziewczynom które, albo opłaciły co trzeba, albo chcą rodzić siłami natury za wszelką cenę. Dla tych, które boją się porodu (tak naprawdę, a nie tylko trochę) oraz dla tych, które chciałyby mieć cc - odradzam. Byłam nawet przekonana, ze dla zasady będą próbować abym urodziła sn, a jak już się nie da, to wówczas w pośpiechu zrobią mi cc. CC. zrobiona bardzo dobrze.Jedzenie też bardzo dobre. W szpitalu panuje jednak terror laktacyjny. Ja nie chciałam karmić piersią z różnych względów, jednak mnie do tego zmuszano, nawet wyciskając mi piersi na siłę. Było to dla mnie bardzo upokarzające i przykre, sprawiało również fizyczny ból. Nie rozumiem tej obłudy gdyż z dostępem do mleka w butelce nie było żadnego problemu!

aisuna
18-11-2014 22:51
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

W czerwcu rodziłam na Siemiradzkiego pierwsze dziecko (poród 14h). Jestem bardzo zadowolona z warunków (sala nowa, jednoosobowa o bardzo dobrym standardzie) i opieki zarówno w trakcie porodu jak i po porodzie (sala 5 osobowa -wbrew pozorom polecam, bo fajnie było po porodzie mieć z kim pogadać i wymienić się doświadczeniami a czasem podpatrzeć jak sobie koleżanka radzi z przebieraniem czy przewijaniem dziecka). Lekarze - poród w wyniku komplikacji zakończył się cesarką - oraz pani położna Jolanta Franczak z którą zdecydowałam się rodzić, byli bardzo profesjonalni a przy tym serdeczni i bardzo życzliwi. Nie czekali z wykonaniem cięcia, kiedy okazało się, ze poród nie postępuje i nie ma szans zakończyć się naturalnie. Błyskawicznie podjęli decyzję o cesarce. Dzięki temu synek urodził się zdrowy. Mąż - zdecydowaliśmy się na poród rodzinny - był na bieżąco instruowany, co może zrobić żeby mi pomóc a lekarze i panie położne traktowali go bardzo życzliwie (co ważne bo dla taty to też ogromny stres). Opieka na sali poporodowej również była bardzo dobra. Zarówno panie położne jak i pediatrzy byli życzliwi i udzielali wyczerpujących informacji co do badań, stanu dziecka i dalszego postępowania z nim po wyjściu ze szpitala. Chętnie odpowiadali też na pytania. Niestety nie pamiętam nazwiska pani położnej laktacyjnej, która pomogła nam szybko przystosować się do karmienia piersią - mimo iż na początku nie miałam pokarmu a mały miał trudność w przystawieniu się do piersi. Personel z taką samą życzliwością i starannością troszczył się o maluchy i o mamy - dla mnie to było ważne, bo zapewniało spokój i poczucie bezpieczeństwa. Jedynym minusem było jedzenie - polecam biszkopty, domowe bułeczki (na sali była lodówka) i kompot z jabłek made by świeżo upieczony tatuś ;) Ja z pewnością jeszcze wrócę do tego szpitala :) Na koniec mogę jeszcze dodać, że BARDZO polecam panią Jolę - jest kompetentna,opanowana a przy tym bardzo życzliwa i sympatyczna. Bardzo mi pomogła w trakcie porodu.

Harajuku
11-11-2014 16:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Swoje pierwsze dziecko jak każda kobieta chciałam urodzić bez traumy i szoku porodowego w szpitalu gdzie jest wspaniała opieka. Po dniach otwartych zdecydowałam na ten szpital. I był to doskonały wybór ! Na sali porodowej spędziłam 10h. Cały czas przychodziła położna, sprawdzała czy wszystko przebiega prawidłowo. Sala do porodu rodzinnego duża, łazienka, prysznic, piłka, worek sako. Poród ze ZZO - bezbolesny ! Położne - przesympatyczne ! Na sali usłyszałam "pięknie pani rodzi" oraz "życzę sobie takich pacjentek w przyszłości". Synek od razu położony pod koszulę na mojej klacie ( był tam przez cały czas podczas szycia ). Nacięcie minimalne niestety było konieczne. Przebadany na moim brzuchu, wytarty dzidziuś pojechał razem z mężem na ważenie i mierzenie, po czym spędził z nami na sali porodowej 2h podczas których było pierwsze karmienie piersią. Nie mieszkamy w Krakowie więc jeżeli chodzi o sale poporodowe zdecydowaliśmy się z mężem na płatną jednoosobową gdzie mąż mógł nocować ze mną całe 3 doby i dostawać te same co ja posiłki - swoją drogą przepyszne! Opieka poporodowa również wspaniała, wszyscy są niezwykle sympatyczni poczynając od lekarzy, anestezjologa po położne a nawet panie kucharki i panie sprzątające ! Nigdy nie spotkałam się z taką dawką życzliwości w służbie zdrowia. Jedyną wadą jest tylko to, że za wiele trzeba płacić: znieczulenie, sale rodzinną, sale jednoosobową. Mimo wszystko serdecznie POLECAM!

Amelia
01-11-2014 11:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w szpitalu na Siemiradzkiego we wrześniu 2014 r.i muszę stwierdzić ,iż wszystkie osoby, które chwalą opiekę na Oddziale noworodkowym w tym szpitalu, najprawdopodobniej miały wykupiony komercyjny pokój 1 lub 2 osobowy, bo tylko wtedy połozne są milutkie i pomocne.Bez opłacenia pobyt tam to po prostu koszmar!!!. Ciągle ma się wrażenie, że personel tego Oddziału pracuję za karę,a pielęgniarki nadęte ,wredne i wręcz wrogo nastawione, ewidentnie liczą na kasę w zamian za jakąkolwiek opiekę. Najgorsza jest taka mała blondynka. W życiu nie spodziewałam się, że na Oddzaiale noworodkowym może pracować tak chamska, bezczelna i tak mało kompetentna osoba. Dodam jeszcze, że na pewno nie jest tak jak to sobie Szpital wypisuje na oficjalnej stronie , że cyt.: "matki uczone są jak karmić piersią", to jest fikcja!!! Owszem pracuje tam taka jedna, pożal sie Boże "specjalistka od laktacji", Maria Siewniak. Nie można z jej strony liczyć na jakąkolwiek pomoc laktacyjną, kobieta po porodzie w tej kwestii jest pozostawiona sama sobie. Ani mnie ani jakiejkolwiek z dziewczyn z którymi przebywałam na sali, nie udzieliła żadnej porady, pomimo próśb z naszej strony. Poraża mnie jej obłuda, ponieważ wcześniej uczestniczyłam w zajęciach szkoły rodzenia prowadzonej przy tym szpitalu i oczywiście ta Pani na wykładach, za które ma płacone pewnie nie małe pieniążki, była miła,odpowiada na różne pytania, a w szpitalu pokazała swoje prawdziwe, wredne oblicze.Dodam jeszcze, że to co napisałam nie jest tylko i wyłacznie moją opinią, po porodzie spotkałam się z kilkoma dziewczynami, które poznałam w szkole rodzenia, i wszystkie miały złe wspomnienia w zwiazku z porodem w szpitalu na Siemiradzkiego. Podsumowując, "Rodzić po ludzku" - na pewno nie w szpitalu na Siemiradzkiego...

Karolajn
22-10-2014 14:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Polecam szpital. Poród wspominam raczej pozytywnie, pomimo iż nie miałam wykupionej położnej. Rodziłam ze znieczuleniem (za które zapłaciłam i była to najlepsza decyzja w moim życiu). Pobyt (pomimo tego, że długi - 1 tydzień) przebiegł pomyślnie. Warunki słabe (1 łazienka na ok. 20-30 pacjentek). Pokoje bez szału, ale czyste i schludne. Największy minus to tzw. "terror laktacyjny". Przez to, że panie pielęgniarki nie chciały mi dać sztucznego mleka moje dziecko bardzo spadło na wadze i wylądowało pod kroplówką. Miałam i do tej pory mam małą ilość mleka i dokarmiam moją córkę mlekiem sztucznym. Po tzw. "MM" trzeba było się dopominać i prosić z płaczem. Ogólnie szpital oceniam dobrze i jeżeli będę rodzic kolejne dziecko to tez na Siemiradzkiego. Wiem już, że wcześniej zakupie "MM" i nie będę się prosić.

Kamila
17-09-2014 13:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Gorąco polecam ten szpital. Mój poród niestety nie przebiegał tak sprawnie jak chciałabym tego ja i lekarze dlatego skonczyło się na cc. Opieka pooporodowa na 6! Panie miłe, ciepłe i po prostu ludzkie i naprawdę nie spotkałam się z żadnym wyjątkiem, który móglby zaburzyć moją dobrą opinie na temat personelu. Nie wiem skąd pogląd o dokarmianiu butelką? Owszem położne służyły strzykawkami z mlekiem mod. ale tylko w syt. związanych z małą ilością pokarmu, ale...podkreślami strzykawkami,a nie butelką. Nigdy nie zdażyło mi się też czekać na lekarza bo jeżeli poinformowano nas, że lekarz będzie za chwilkę to tak też było. Dodam również, że jedzenie jest zdecydowanie b. dobre i nie trąci szpitalem jak w innych placówkach, można za symboliczne 12 zł dokupić porcje dla osoby towarzyszącej, co oceniam na plus. Oby szpital utrzymał poziom bo jest zdecydownie wysoki i godny polecenia. Pozdrawiam

Magda
25-08-2014 16:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Opieka poporodowa naprawdę średnia, każda położna mówiła co innego, mała dostała butelkę już w drugi dzień, bo miałam mało pokarmu, ale nikt mi nie powiedział jakie zagrożenia niesie dokarmianie. Obchód z oglądaniem rany krocza to jakiś terror, oczekiwanie nawet godzinę na lekarza, i trzeba leżeć bez bielizny i czekać, bo "zaraz będzie". Za to sam poród dzięki mojemu lekarzowi prowadzącemu zdecydowanie dobrze wspominam, ale tylko dzięki niemu - gdybym przyszła z ulicy myślę, że całość porodu i pobytu wspominałabym źle. No i sale - wzięłam płatną dwuosobową, która była od strony ulicy, a z racji, że były upały i otwarte okno to hałas był ne do zniesienia. Ogromnym plusem ZZO na życzenie oraz Pan anestezjolog. Dla mnie to było najważniejsze, bo bardzo bałam się tego bólu, dlatego pozytywnie ocenię całość. Jednak gdyby mój lekarz tam nie pracował nie wybrałabym tego szpitala drugi raz.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!