Żelazna 90 01-004 Warszawa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
22 536 93 00; 22 536 93 02
www.szpitalzelazna.pl
szpital@szpitalzelazna.pl
Główny Konsultant ds. położnictwa i ginekologii - B. Paweł Siekierski (od 1993); Ordynatorzy: położnictwa - Czesława Dukaczewska (od 2012), neonatologii - Jolanta Baszczeska (od 1998),
Dyrektor ds. Położnych i Pielęgniarek – dr n. med. Grażyna Bączek (od 2016);
Kierowniczki oddziałów: Bloku Porodowego - Agnieszka Machniewicz (od 2012), położnictwa A - Agnieszka Koszyk (od 2013), położnictwa B - Barbara Andrzejczuk (od 1995), położnictwa C i Domu Narodzin - Edyta Dzierżak – Postek (od 2012), neonatologii - Hanna Soszko (od 1997).
Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 1994, rok reoceny 2010
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.
Od października 2012 roku działa Przyszpitalny Dom Narodzin - oddział prowadzony przez położne, w którym odbywają tylko porody fizjologiczne. Jest to forma pośrednia pomiędzy porodem szpitalnym a domowym.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Kusy, tel.: 225369318, e-mail: j.kusy@szpitalzelazna.pl, www.szpitalzelazna.pl
Izba Przyjęć
Nie można obejrzeć oddziału porodowego przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu, wyniki badań laboratoryjnych zgodnie ze Standardem Opieki Okołoporodowej.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew z przedsionka pochwy i odbytu GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), fibrynogen, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa (w przypadku przyjęcia do Domu Narodzin potwierdzające brak przeciwskazań do porodu siłami natury). Dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - badanie układu krzepnięcia, badania dodatkowe wykonane przez lekarza specjalizacji, z zakresu której jest wskazanie do cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, badanie KTG (Dom Narodzin),
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG, badanie KTG (szpital), zakładanie wenflonu (szpital).
U pacjentek przyjmowanych do porodu w Domu Narodzin nie zakłada się wenflonu.
Szpital nie wykonuje lewatywy i golenia krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale w Domu Narodzin oraz 7 sal w oddziale porodowym, wszystkie jednoosobowe i dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna, w oddziale porodowym także lina.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny, trwa min. 20-30 minut.
Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny przez położną, w uzasadnionych przypadkach na prośbę położnej sprawującej opiekę także przez lekarza. Rodząca może pić wodę, nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i na boku na łóżku porodowym. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród w Przyszpitalnym Domu Narodzin
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony, ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są regularnie, co 2-4 godzin. Rodząca może pić wodę i sok jabłkowy, a także może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia, przyciemnione światło
- farmakologiczne: nie są stosowane.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne, nie stosuje się farmakologii, gdyż jest to oddział porodów naturalnych.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w poziomym klęku. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca zawsze może być obecna pod warunkiem uiszczenia opłaty (200 zł).
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po pojawieniu się odruchu ssania, ale nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic i jest wykonywana na prośbę opiekuna, najwcześniej w 2. dobie życia dziecka.
Po porodzie
W oddziale położniczym C, gdzie przebywają głównie pacjentki Domu Narodzin są 4 dwuosobowe sale z łazienkami i 1 trzyosobowa sala z łazienką.
W pozostałej części oddziału położniczego znajdują się: 7 jednoosobowych, 15 dwuosobowych i 5 trzyosobowych sal, wszystkie z łazienkami.
Matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 1-2 dni po porodzie drogami natury, 2 dni po porodzie zabiegowym i 3 po cesarskim cięciu.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni lub neurologopeda. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej na życzenie pacjentki i gdy widzi problem.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki (pomimo proponowanej pomocy w karmieniu i poinformowaniu o braku wskazań medycznych) lub ze wskazań medycznych takich jak brak możliwości skutecznego karmienia piersią i odciągniętym mlekiem w sytuacjach takich m.in. jak ubytek masy ciała powyżej 10%, hypoglikemia, zaburzenia elektrolitowe, kliniczne objawy odwodnienia, odmowa ssania przez dziecko, dziecko senne, apatyczne – nie ssie, ssie krótko lub nieefektywnie, ból piersi lub rany brodawek powodujące, że matka nie jest w stanie przystawić dziecka pomimo prawidłowej techniki karmienia.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11:00-19:30, w sali, w której leży matka, na korytarzu lub patio.
Opłaty
Opłata za indywidualną opiekę położnej w wysokości 2000zł,
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie cc (np. strój, posiłek): 200zł,
Sala poporodowa o podwyższonym standardzie: 500zł,
Indywidualna opieka pielęgnacyjna 12h: 500zł.
| Liczba porodów | 5994 | Cesarskie cięcia | 34.00% | |||
| Nacięcia krocza | 37.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Nie |
Komentarze
Bardzo polecam! Rodziłam przez ok. 11h naturalnie, później nastąpiły komplikacje i błyskawicznie pojechałam na cc. Opieka w trakcie porodu naturalnego fantastyczna - wszystkie położne, a kilka się ich przewinęło, bardzo empatyczne. Bardzo szybko poprosiłam o znieczulenie, słabo radziłam sobie ze skurczami - nie było żadnych krzywych spojrzeń ani niepotrzebnych komentarzy, pełne zrozumienie, bardzo duże wsparcie. Na sali poporodowej wsparcie położnych jeszcze lepsze - zawsze pomagały, nawet kiedy przychodziłam 5 raz z tym samym problemem. Wracały, żeby sprawdzić jak poszło, dopytywały, interesowały się. Świetna opieka. Jeśli chodzi o warunki lokalowe, to sale są trochę ciasne. W 3-osobowej i 1 osobie odwiedzającej u każdej mamy robiło się już gęsto, gorąco, a warunki do wietrzenia sal takie sobie. Jedzenie bez szału, ale do zjedzenia, spore porcje. Największy plus to fantastyczne położne - dzięki nim łatwiej zacząć nowe życie z małym człowiekiem.
Szpital na wysokim poziomie (kadra, opieka, standardy - to wszystko na plus). Ogromnym minusem jest natomiast zbyt mała ilość miejsc (albo zbyt duża ilość chętnych :). Całą pierwszą fazę porodu spędziłam na Izbie, na czworaka na materacu, który zorganizował mój mąż. Dopiero po 4 h zwolniło się miejsce na porodówce- całe rozwarcie zaliczyłam właśnie na Izbie. Potem już sprawnie - z cudowną, wspierającą i empatyczną położną - p. Katarzyną Mosak. Podczas porodu na sali pojawiła się inna położna, która zaczęła uciskać mój brzuch bez pytania; musiałam interweniować i kazać jej "zabrać ręce". Na szczęście szybko wyszła bo jak stwierdziła mój "poród jeszcze potrwa" (a trwał po jej wyjściu 20 minut). Warunki po porodzie raczej średnie. Calą noc spędziłam na fotelu na którym rodziłam... (nawet nie posprzątano zbyt dokładnie) bez pościeli, pod samym prześcieradlem. Druga doba na kilkuosobowej sali, bo na oddziale położniczym brak miejsc. Chciałam wykupić pokój jednoosobowy, ale przede mną było 10 osób i nie zdążyłam. Wielki plus za trzymanie standardów opieki okołoporodowej - czułam się bezpiecznie a dziecko od razu dostało całkowitą opiekę i szacunek. Po porodzie zostawiono nas na 2 h z mężem i dzieckiem, przygaszono światła, a położne pomogły przystawić dziecko do piersi. Wszystko na spokojnie, w cudownej bezpiecznej atmosferze. Mimo trudnego początku wspomnienia z porodu bardzo dobre, ale to głównie zasługa położnej. P. Kasiu jeszcze raz dziękuję.
plusy: +opieka na oddziale patologii ciąży +opieka podczas porodu (opłacona położna) +2h skóra do skóry, cieply posilek po porodzie mimo ze byl srodek nocy, pomoc przy prysznicu/ogarnięciu wszystkiego +pani polozna Agnieszka !!! najcudowniejsza na oddziale poporodowym +bezproblemowa pomoc położnych za każdym razem kiedy jej potrzebowałam, nawet w środku nocy +pomoc psychologiczna na oddziale patologii ciąży minusy: - przy zgloszonej diecie wegetariańskiej podaja rybę - w trakcie porodu (parcia) weszła inna położna, która na moje wycięczone jęki ,że nie dam rady rzucila "bóg nas tak stworzył to tak trzeba rodzić". ?!?!?!?!? serio w publiczym szpitalu? - pan lekarz naciskajacy na brzuch zeby dziecko sie nie chowało (podobno dziecko z duża głową) - pani polożna nie informująca o nacinaniu krocza (bolesnym) - mimo informowania od samego początku, że chcemy płatny pokój rodzinny, zbywano nas codziennie (prawdopodobnie ktos z wykupionym pakietem jest wazniejszy), udalo nam sie dostac ten pokoj na ostatnią noc. warty jest każdych pieniędzy jeśli chcemy faktycznie odpocząc po porodzie. jesli bede jeszcze kiedys w ciazy pewnie tez urodze w zofii ale wybiore inna polozna i zastrzege ze pod zadnym pozorem inne polozne jesli nie sa potrzebne maja nie wchodzic. no chyba ze w ogole wyjade rodzic za granice.
Na „Żelaznej” rodziłam we wrześniu 2015 przez CC. Podczas 12-o dniowego pobytu, a wcześniej jeszcze na izbie przyjęć spotkałam się oprócz małych wyjątków miałam okazję spotkać się z fachową, miłą i pomocną opieką. Z powodu nadciśnienia po kilku systematycznych wizytach na izbie przyjęć zostałam przyjęta na patologię, gdzie po wielu badaniach z powodu stanu przerzucawkowego zdecydowano wywołanie porodu. Podczas 1,5 godzinnego pobytu na sali porodowej miałam „zaszczyt” spotkać się dwukrotnie z lekarzem dyżurnym (dr Anna Kajdy-przemiły i profesjonalny lekarz) oraz z-cę ordynator, który ostatecznie zdecydował o cc. Dziecko z powodu 8 pkt. zabrane na oddział noworodków i wcześniaków (świetnie wyposażony przez WOŚP z cudowną opieką) a „oddane” po 18h już na oddział położniczy. Tu według mnie minus dla „żelaznej” – jako szpital wspierający karmienie piersią uważam, że powianiem wspiera zestresowane stanem zdrowia swoim i dziecka młode mamy, które nie są w stanie dostawić do piersi maleństwa tak jak ja przez prawie 12h po porodzie. Uważam, że jedna z położnych powinna pomóc w ściągnięciu siary tak ważnej dla dzieciątka w pierwszych godzinach życia. W związku z tym moje dziecko, co było również spowodowane faktem że w ogóle nie odczuwało głodu i non stop spało w 3 dobie ważyło o 260 g mniej. Szybka decyzja o dokarmianiu i moja ciężka walka o pokarm poprawiły sytuację, a w 8 dobie maleństwo nie potrzebowało dokarmiania. Położnych laktacyjnych zdecydowanie za mało na dyżurze. Na oddziale położniczym opieka lekarska i położnych (oprócz nielicznych wyjątków) bardzo pomocna , fachowa i bardzo miła. Ogromna pomoc i wsparcie dla młodej mamy w opiece nad maleństwem. Reasumując polecam „Żelazną” z całego serca, to najlepszy szpital położniczy w Warszawie.
Bardzo dobrzy lekarze i serdeczne położne. Ciążę prowadziłam gdzie indziej jednak dopiero tu przy przyjeciu na oddział lekarz od wejscia stwierdził wielowodzie, co niestety potwierdzilo badanie (moj lekarz prowadzacy ani wykonujacly usg w 35 tyg niestety tego nie zauwazyl). Przyjeto mnie ze wskazaniem na cc. Dosyc szybko, bo kolejnego dnia została wykonana operacja. Maz mogl uczestniczyc w cc i jemu pierwszemu podano dzieciatko do przytulenia. Dziecko przystawiane do piersi na sali pooperacyjnej z pomoca poloznej, ktora pomagala poprawnie przystawic malenstwo. Lekarze i polozne bardzo mili, cierpliwi, pomocni. Prawie ze na kazde zawolanie. W szpitalu serdeczna i rodzinna atmosfera. Mimo stresu zwiazanego z cc (cała ciąża przebiegała bezproblemowo i zamierzalam rodzic naturalnie) porod na Zelaznej wspominam super.
3 dni temu urodziłam na Żelaznej przez cc moje pierwsze dziecko. Choć wskazaniem do zabiegu była decyzja psychiatry (konieczność odstawienia leków itp), ani razu nikt krzywo na mnie nie spojżał. Przeciwnie - miałam wrażenie, że okazuje mi się jeszcze więcej troski, uspokaja itp. Sam zabieg odbył się szybko i w miłej atmosferze, nawet nie zdążyłam się zorientować, że to już moje dziecko płacze! Znieczulenie nie było wcale tak bolesne jak się bałam. Ważne było dla mnie, że mógł być przy mnie mąż podczas całej operacji. Odział położniczy - super. Położne może nie są słodie jak miód ale kompetentne i rzeczowe. Nie palą się by wszystko robić za matkę, ale chętnie pomagają gdy się je o to poprosi. Bardzo dba się o to, by kobieta nie czuła bólu, o leki nie trzeba prosić, tak po cc jak i naturalnych porodach są po prostu podawane "z automatu": czopki, zastrzyki, tramal, paracetamol. To na prawdę wiele ułatwia! Jedzenie przyzwoite, w salach kosmetyki dla dzieci (maść, wilgotne husteczki itp). Radzę zabrać z domu poduszkę, dla mnie szpitalna była zbyt "napakowana", poza tym łatwiej karmić dziecko (o jedną się opierasz, druga na kolanach). Dzień po porodzie zaproponowano mi - znów ze względu na zalecenia lekarza - spotkanie zs psychologiem, byłam zadowolona i polecam (nawet po wyjściu ze szpitala "należą" się jeszcze chyba 2 czy 3 takie sesje!). Jestem zachwycona jedą położną, panią Agnieszką (nie pamiętam nazwiska, ciemnie, proste krótrze niż do ramion). Jest cudowna, ma rewelacyjne podejście do dzieci i mam! Wszystkim mamom życzę takiego porodu i takiej opieki jaką ja miałam na Żelaznej.
Jak mnie pytają gdzie rodzić? Odpowiedź jest prosta. Żelazna! Szpital godny polecenia. Standardy okołoporodowe na wysokim poziomie. Jest zazwyczaj więcej rodzących niż miejsc co powoduję przepełnienie ale to nic dziwnego zważywszy na poziom opieki w tym szpitalu. NIE wykupowałam indywidualnej opieki położnej a nie odczulam różnicy między tym co ja miałam zapewnione a tym co miały kobiety, które płaciły (moja subiektywna ocena po rozmowie z nimi). Moj poród przyjmowała położna Dorota Bednarczyk. Jej sposób podejścia do rodzącej dla mnie był idealny. Wiadomo każdy ma inne oczekiwania i potrzeby. Rodziłam z DOULĄ Julitą Księżycką. CUDOWNA osoba. Polecam jej opiekę. Z opieki po porodzie też jestem bardzo zadowolona. Położne starają się pomagać każdej mamie.
Drugi raz rodziłam w Domu Narodzin. Od ostatniego razu minęły trzy lata i mam wrażenie, że przez ten czas nie zmieniło się nic - całe szczęście ;) Po raz kolejny zostałam otoczona fachową opieką przez cudowną położną p. Bożenę Zaborowską. Mogę chwalić szpital właściwie za wszystko: warunki lokalowe, personel, podejście do pacjenta, ale muszę podkreślić, że nie mam żadnych doświadczeń z opieką i warunkami na sali poporodowej, bo tak jak za pierwszym razem na własne życzenie wyszliśmy do domu po kilku godzinach od porodu.
W kwietniu urodziłam swoje pierwsze dziecko. Będąc na kontrolnym KTG trzy dni po terminie, lekarz stwierdził, że ze względu na przyspieszone tętno płodu i moje podwyższone CRP mam zostać na patologii ciąży. Następnego dnia ze względu na brak poprawy wyników lekarz zdecydował o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę porodową trafiłam 10 min później. Zajęła się mną cudowna Położna Magdalena Złotek - Kopacz. Ze względu na moją sytuację, przez cały czas byłam podpięta pod KTG. Na szczęście nie było problemu, żeby przez cały czas porodu pozostać aktywną. Zatem chodziłam, korzystałam z drabinki, skakałam na piłce, masowałam plecy woreczkiem z ciepłymi pestkami wiśni. Kiedy zaczęły się bóle parte Pani Położna zaproponowała skorzystanie z wanny, żeby złagodzić ból. Uznałam to za świetny pomysł, tym bardziej, że poród szybko postępował, a ja niekoniecznie chciałam korzystać ze zzo. Ostatecznie po 45 minutach bóli partych Moja Mała Córeczka urodziła się w wodzie (czego w ogóle nie planowałam). Przez cały okres porodu towarzyszył mi Mąż, ja byłam informowana o wszystkim co się dzieje przez Panią Położną, w ogóle świetnie zagrzewała mnie do parcia. Podpowiadała kiedy przeć, jak długo, mówiła co się dzieje, co się wydarzy, podpowiadała jak oddychać - po prostu takiej położnej życzę każdej rodzącej. Dzięki niej moje krocze za bardzo nie ucierpiało. Cały poród od momentu odejścia wód trwał ok. 5 godzin. Na sali porodowej była też co jakiś czas studentka, również bardzo miła i pomocna, niestety nie zapamiętałam jej imienia. Po porodzie trafiłam na 5 osobową salę poporodową, a dobę później na oddział poporodowy, akurat tak się zdarzyło, że zwolniła się sala jednoosobowa. Wszędzie były bardzo pomocne i miłe panie położne, które można było zawsze o wszystko zapytać. Mój pobyt w szpitalu od Izby Przyjęć, przez Patologię, Blok Porodowy i Poporodowy oceniam bardzo dobrze i każdej rodzącej życzę takiej opieki. Na koniec zaznaczę jeszcze, że nie miałam opłacanej położnej.
Rodziłam na Żelaznej w marcu 2017 i zarówno poród jak i opiekę przed i po oceniam bardzo dobrze. Zarówno na patologii ciąży jak i na porodówce i oddziale położniczym pracują świetne i pomocne położne (jedynie na izbie przyjęć niektóre panie nie wzbudziły mojej sympatii). Poród w bardzo komfortowej jednoosobowej sali. Niestety przez cały czas musiałam leżeć przypięta do ktg, jednak gdy chciałam pójść do toalety lub poprosiłam o znieczulenie nikt nie robił najmniejszego problemu. Dużym plusem jest również jednorazowakonsultantka z rehabilitantką krocza po porodzie.