Gdzie rodzić - placówka - Szpital Specjalistyczny św. Zofii. Centrum Medyczne "Żelazna" Sp. z o.o.
Opis placówki
A A A

Szpital Specjalistyczny św. Zofii. Centrum Medyczne "Żelazna" Sp. z o.o.

Żelazna 90 01-004 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
22 536 93 00; 22 536 93 02
www.szpitalzelazna.pl
szpital@szpitalzelazna.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Główny Konsultant ds. położnictwa i ginekologii - B. Paweł Siekierski (od 1993); Ordynatorzy: położnictwa - Czesława Dukaczewska (od 2012), neonatologii - Jolanta Baszczeska (od 1998),
Dyrektor ds. Położnych i Pielęgniarek – dr n. med. Grażyna Bączek (od 2016);
Kierowniczki oddziałów: Bloku Porodowego - Agnieszka Machniewicz (od 2012), położnictwa A - Agnieszka Koszyk (od 2013), położnictwa B - Barbara Andrzejczuk (od 1995), położnictwa C i Domu Narodzin - Edyta Dzierżak – Postek (od 2012), neonatologii - Hanna Soszko (od 1997).

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 1994, rok reoceny 2010

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

Od października 2012 roku działa Przyszpitalny Dom Narodzin - oddział prowadzony przez położne, w którym odbywają tylko porody fizjologiczne.  Jest to forma pośrednia pomiędzy porodem szpitalnym a domowym.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Kusy, tel.: 225369318, e-mail: j.kusy@szpitalzelazna.pl, www.szpitalzelazna.pl

Izba Przyjęć
Nie można obejrzeć oddziału porodowego przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu, wyniki badań laboratoryjnych zgodnie ze Standardem Opieki Okołoporodowej.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew z przedsionka pochwy i odbytu GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), fibrynogen, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa (w przypadku przyjęcia do Domu Narodzin potwierdzające brak przeciwskazań do porodu siłami natury). Dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - badanie układu krzepnięcia, badania dodatkowe wykonane przez lekarza specjalizacji, z zakresu której jest wskazanie do cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, badanie KTG (Dom Narodzin),
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG, badanie KTG (szpital), zakładanie wenflonu (szpital).
U pacjentek przyjmowanych do porodu w Domu Narodzin nie zakłada się wenflonu.
Szpital nie wykonuje lewatywy i golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale w Domu Narodzin oraz 7 sal w oddziale porodowym, wszystkie jednoosobowe i dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna, w oddziale porodowym także lina.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny, trwa min. 20-30 minut.
Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny przez położną, w uzasadnionych przypadkach na prośbę położnej sprawującej opiekę także przez lekarza. Rodząca może pić wodę, nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i na boku na łóżku porodowym. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród w Przyszpitalnym Domu Narodzin
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony, ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są regularnie, co 2-4 godzin. Rodząca może pić wodę i sok jabłkowy, a także może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia, przyciemnione światło
- farmakologiczne: nie są stosowane.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne, nie stosuje się farmakologii, gdyż jest to oddział porodów naturalnych.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w poziomym klęku. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca zawsze może być obecna pod warunkiem uiszczenia opłaty (200 zł).

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po pojawieniu się odruchu ssania, ale nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki  najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic i jest wykonywana na prośbę opiekuna, najwcześniej w 2. dobie życia dziecka.

Po porodzie
W oddziale położniczym C, gdzie przebywają głównie pacjentki Domu Narodzin są 4 dwuosobowe sale z łazienkami i 1 trzyosobowa sala z łazienką.
W pozostałej części oddziału położniczego znajdują się: 7 jednoosobowych, 15 dwuosobowych i 5 trzyosobowych sal, wszystkie z łazienkami.
Matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 1-2 dni po porodzie drogami natury, 2 dni po porodzie zabiegowym i 3 po cesarskim cięciu.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni lub neurologopeda. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej na życzenie pacjentki i gdy widzi problem.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki (pomimo proponowanej pomocy w karmieniu i poinformowaniu o braku wskazań medycznych) lub ze wskazań medycznych takich jak brak możliwości skutecznego karmienia piersią i odciągniętym mlekiem w sytuacjach takich m.in. jak ubytek masy ciała powyżej 10%, hypoglikemia, zaburzenia elektrolitowe, kliniczne objawy odwodnienia, odmowa ssania przez dziecko, dziecko senne, apatyczne – nie ssie, ssie krótko lub nieefektywnie, ból piersi lub rany brodawek powodujące, że matka nie jest w stanie przystawić dziecka pomimo prawidłowej techniki karmienia.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11:00-19:30, w sali, w której leży matka, na korytarzu lub patio.

Opłaty
Opłata za indywidualną opiekę położnej w wysokości 2000zł,
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie cc (np. strój, posiłek): 200zł,
Sala poporodowa o podwyższonym standardzie: 500zł,
Indywidualna opieka pielęgnacyjna 12h: 500zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 381 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
5994 Cesarskie cięcia
 
34.00%
Nacięcia krocza
 
37.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

MonikaD
23-04-2017 12:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

To był mój pierwszy poród i dzięki opiece na jaką trafiłam w Szpitalu na Żelaznej wspominam go fantastycznie. Wody odeszły mi w domu o 16.00. Po godzinie czyli o 17.00 gdy miałam już transport i byłam spakowana pojechaliśmy do szpitala.Na Izbie przyjęć poinformowano mnie, że jestem za wcześnie o jakieś 5 godzin i nie byli chętni mnie przyjąć. Fakt nie miałam skurczy w chwili przyjazdu, ale nie ruszyłam się stamtąd (na szczęście mnie zarejestrowali). Na izbie zrobili mi KTG i przyjęli. Gdy już trafiłam na salę porodową tam zajęły się mną fantastycznie położna Angelika Niczyporuk oraz studentka Kamila Pijanowska. Poprowadziły mnie fantastycznie (z ochroną krocza). Urodziłam zdrową córeczkę (10/10) o 2.00 18.03. Potem był kontakt skóra do skóry i karmienie. Życzę każdej Pani aby trafiła na taki super zestaw położna-studentka jak ja. Mały minus ma fakt, że sala poporodowa jest aż 5-osobowa. Po niecałych 24h przeniesiono mnie jednak już na oddział położnictwa i ginekologii (tam sala 3 osobowa). Otrzymałam także bardzo dużą pomoc w zakresie karmienia i laktacji, gdyż moja córeczka była w tym względzie oporna. Jednak Pani doradczyni laktacyjna Magdalena Paszko była bardzo cierpliwa i bardzo pomogła (tak jak i inne położne). Polecam ten szpital.

Joanna Filipina
03-04-2017 21:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Na KTG przyjechałam ze skurczami co 3-4 minuty. Specjalnie czekałam aż przyśpieszą by w szpitalu spędzić jak najmniej czasu. Miałam papiery do Domu Narodzin, byłam wcześniej na wizycie kwalifikacyjnej, gdzie doświadczona położna udzieliła mi niezbędnej rady i zaleciła ćwiczyć oddech przeponowy, "który sprawi, że w trakcie porodu nawet nie pomyślę o znieczuleniu". W istocie niezwykle mi to pomogło. Ku mojej uciesze były miejsca w Domu Narodzin i trafiłam do sali Londyn. Zajęła się mną doświadczona położna, Pani Monika Drożdziel. Przez następne 2h, przechodziłam skurcze, przez kolejne (po badaniu), 2h skakałam na piłce (oczywiście nie non stop), gdyż malutka była 'podwieszona' wysoko i główka wcale nie naciskała na kanał rodny. Po kolejnych 2h zadecydowałyśmy o położeniu mnie na bok, gdyż wody nadal nie odeszły. Poskutkowało i 2 faza porodu (1h 2 min), zakończyła się sukcesem. Pani Monika dołożyła wszelkich starań by ochronić mi krocze. Byłam na bieżąco informowana o wszelkich zabiegach dla mnie i dziecka. Decyzje były podejmowane wspólnie. Po porodzie czułam się w szpitalu lepiej niż w domu! Jestem niezwykle zadowolona i polecam. Warto przed porodem uczestniczyć w zajęciach szkoły rodzenia, która działa pod patronatem fundacji Rodzić po Ludzku. Dobre przygotowanie teoretyczne i fizyczne to podstawa porodu. Był to mój pierwszy poród.

milena
03-04-2017 16:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Rodziłam na Żelaznej w lipcu 2016 i z całego serca polecam ten szpital. W czasie porodu opiekowała się mną położna Katarzyna Grochowska (nie miałam opłaconej położnej), której jestem bardzo wdzięczna za pomoc i podtrzymywanie na duchu. Dzięki atmosferze, która panowała w szpitalu, będę wspominać poród jako najwspanialsze, choć trudne, doświadczenie w moim życiu. Zaś dzięki pomocy położnych na oddziale cieszę się karmieniem piersią już od 9 miesięcy.

Magda
16-03-2017 15:26
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Moją opinię można podzielić na dwie części: poród i pobyt na oddziale położniczym. W kwestii samego porodu, wszystkie moje odczucia są bardzo pozytywne. Konkretna położna, która dawała mi jasne instrukcje, informowała co będzie dla mnie dobre, proponowała różne pozycje, niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu. Sala ze wszystkimi udogodnieniami, na oddziale przyjazna atmosfera, poszanowanie godności osobistej. Wielki pozytyw. W kwestii pobytu na bloku położniczym nie mam negatywnych odczuć, ale kilka rzeczy mogłabym zakwalifikować jako "do poprawy" . Wiem, że szpital i tak jest wyjątkowo dobrze wyposażony, ale to czego brakuje to wygodne miejsce do karmienia piersią. Nie sposób to zrobić na szpitalnych łóżkach bez szwanku dla kręgosłupa. O ile ktoś pozostaje w szpitalu 2 doby, to nie stanowi to problemu, ale przy tygodniowym pobycie ta niedogodność zaczyna doskwierać. Jednak mój największy zarzut, to niespójność informacyjna w kwestii karmienia piersią. Niektóre położne przy problemach od razu przynosiły mieszankę, inne pomagały, instruowały. Do samego końca nie byłam pewna czy robię to właściwie, czy dziecko się najada, czy prawidłowo je przystawiam. Mimo wszystko jednak opieka na plus. Położne dostępne 24h i zazwyczaj chętne do pomocy. Jestem pewna, że przy kolejnym porodzie ponownie wybiorę ten szpital.

Agata
02-03-2017 16:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Jestem mamą 4 dzieci. Pierwsze rodziłam na Żelaznej. Mój poród był b.trudny dla mnie i wspomnienie jego spowodowało postanowienie, że nigdy więcej tam nie urodzę. Drugie rodziłam w innym szpitalu i dopiero wtedy okazało się, że nikt tak naprawdę się mną nie przejmuje, musiałam cały czas leżeć, nie korzystałam z wanny a wyjście do toalety było wielkim problemem dla personelu. Zdałam sobie sprawę, że gdybym tak rodziła pierwsze dziecko umarłabym z pewnością. Pozostałe dzieci urodziłam znów na Żelaznej i tam czułam się bezpiecznie. Teraz już wiem, że moje niezadowolenie z pierwszego porodu wynikało z tego, że nie tak sobie wyobrażałam swój poród-był o wiele trudniejszy. Byłam zła na położną że każe mi przeć a ja jestem taka zmęczona, bo tyle godzin rodziłam i tak strasznie mnie boli.

K.
01-03-2017 17:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Druga rzecz zwiazana z warunkami do karmienia piersia - temat o ktorym nigdzie nieczytalam a kompletnie 'rozlozyl mnie na lopatki'. Wszelkie szkoly, porady czy filmy pokazuja jak wazne dla karmienia piersia jest wlasciwa pozycja i komfort matki a to czy podkladnie poduszki pod plecy, podparcie dla plecow itp. a co sie dzieje na oddziale? Otoz trzy kobiety skulone i zgarbione na lozkach probuja nakarmic swoje dzieci... bo nie ma zadnego krzeselka z oparciem dla plecow by to umozliwic. Lozka sa calkowicie niedostosowane (tym bardziej dla kobiet po CC to jakas pomylka jest po prostu) da kobiet w ciazy. Nawet jesli przejdzie Ci przez mysl pomysl aby podniesc oparcie to jak juz siadziec to okazuje sie ze oparcie niestety konczy sie na linii barkow = brak oparcia dla glowy = bol karku... generalnie temat bolu plecow i karku byl bardzo dotkliwy. Nie rozumiem czemu nikt nie zwraca na to uwagi?! Nie dosc ze kiepsko czulam sie po CC to karmienie w skulonej i zgarbionej pozycji gdzie dziecko ciagle opiera sie na bolacym brzuchu... nie pomaga. Plusy - panie polozne mile i chetne do pomocy mimo duzej ilosci pacjentek i pracy.. lekarze super, naprawde czulam ze ja i maluszek jestesmy pod profesjonalna opieka. Czy zdecyduje sie znow tam rodzic? Tak bo juz sama wiele sie nauczylam. Ale dla rodacych pierwszy raz a tym bardziej przez CC polecam przede wszystkim wykupienie pojedynczej sali (lozko sterowane po CC to zbawienie) i rozwazenie indywidualnej opieki poloznej.

K.
01-03-2017 17:33
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodzilam w tym szpitalu w lutym '17. Mam zarowno pozytywne jak i negatywne obserwacje. Minusy: chyba najbardziej dotknely mnie dwie rzeczy - pierwsza to roznice w poradach uzyskiwane od poloznych odnosnie karmienia dziecka (mialam problem z za mala iloscia ze wzgledu na CC a byl to pierwszy porod) i niestety czesto porady byly sprzeczne, dopiero w 3 dobie polozna pokazala mi jak prawidlowo przystawiac dziecko do piersi, tak abym umiala to zrobic sama. Do tego czasu pomoc polegala na tym ze przychodzila pani i nakierowywala glowke malenstwa na brodawke i jak zalapal to odchodzila, gdy ja wypuscil 'zabawa' zaczynala sie na nowo... dodam, ze po wyjsciu ze szpitala w zwiazku z tym ze pracowalam na zwiekszaniem pokarmu i dokarmialam udalam sie na wizyte do przyszpitalnej poradni laktacyjnej a tam... pani doradczyni sie zalamala tym co mi mowiono i jak mnie uczono w szpitalu. Czy to nie jest chore? Nie rozumiem dlaczego personel (oczywiscie nie mam nic do zarzucenia temu ze pani byly mile i chetne do pomocy) nie mowi 'jednym glosem'. Po wizycie w poradni laktacyjnej w dwa dni w domu niemalze opanowalam temat karmienia, przystawiania i dokarmiania a maly super przybieral na wadze, podczas gdy w szpitalu meczylam sie az osiem dni (!).

Patrish84
25-02-2017 12:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Bardzo mieszane uczucia mam odnośnie tego miejsca. Drugi raz rodzić tam nie będę chciała.

bez owijania
24-02-2017 22:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Plusy: sale z udogodnieniami, pediatra, P. Ewelina oraz P. Beata Bieńkowska!! Minusy: plan porodu-nikogo nie obchodzi, kłuli w taki sposób jakby pierwszy raz w zyciu to robili ... Agnieszka Gadomska (podobno tak się nazywała ta persona) [fragment komentarza usunięty w związku z naruszeniem Regulaminu portalu]. Początkowo była inna położna ale kończyla się jej zmiana, gdy wkroczyła A.G. tylko się przedstawiła, a potem zostawiła mnie na kilka godz. Opieprzyła mnie, że nie prę, obrażała, że inne kobiety rodzą bez znieczulenia i nie mają problemu i tak nie stękają. Gdy mówiłam, że źle się czuję i zaraz zemdleję to pogardliwie stwierdziła, że na pewno nie (10-ta godzina w szpitalu w 30 stopniach). Cierpiałam katusze a usłyszałam,,albo się Pani bardziej postara albo dziecko zaraz Pani umrze”, potem komentowała, że mam taki niski próg bólowy,, jak wszyscy”, ,,nie może Pani krzyczeć, bo Pani nie współpracuje bo oddycha Pani inaczej i inaczej prze”,okazywała mi wielkie poirytowanie gdy mimo starań krzyki wymsknęły mi się parę razy. Gdy na salę wpadło 8 osób i wszyscy się na mnie rzucili, nikt nie wyjaśnił mi co się dzieje, zaczęłam krzyczeć, żeby powiedzieli co się dzieje. Przy zszywaniu krocza powiedziałam że boli A.G wiedziała lepiej..lekarz na moją prośbe zrobil znieczulenie miejscowe, A.G rzucila ,, ,,jeszcze, przecież masz znieczulenie?”. Nie, już nie działało i to dawno. ,,Proszę nakarmić dziecko” i wyszła, a ja miałam pokłute ręce i byłam popodłączana do maszyn.Gdy po prysznicu nie mogłam sobie poradzić by wyjść z wanny – usłyszałam musi Pani JAKOŚ sobie poradzić (dobrze, że mąż mnie wyciągnął!). Miałam łyżeczkowanie i niby wszystko wyszło ale 3 tyg. po porodzie musiałam wrócić bo wisiał mi kawał tkanki stamtąd. Po porodzie parę osób życzliwie pomogło, reszta miała pretensje, ze cos od nich chcesz, jesteś sama, a każdy mówi co innego. Tylko jedna osoba okazała mi ogrom życzliwości i zainteresowanie- P. Bieńkowska! Jeśli jeszcze kiedyś poród to na pewno NIE ŻELAZNA.

Karolina
23-02-2017 20:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

W szpitalu św. Zofii rodziłam dwa razy - w 2013 i tydzień temu :) W obu przypadkach trafiłam tam "z ulicy" - bez lekarza prowadzącego i wykupionej położnej. 3 lata temu nie udało mi się urodzić w moim wymarzonym Domu Narodzin - trafiłam po terminie na patologię, gdzie miałam mieć indukowany poród. Koniec końców urodziłam na "zwykłej" porodówce. Ostatni poród odbył się natomiast w Domu Narodzin i był absolutnie cudowny! :) Chciałam w tym miejscu podziękować położnej - pani Elizie Leoniuk :) Opieka po porodzie również była bardzo dobra, a oddział położniczy C miły i kameralny. Bardzo polecam ten szpital, a zwłaszcza Dom Narodzin, w którym można doświadczyć naprawdę pięknego porodu :)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!