Żelazna 90 01-004 Warszawa Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
22 536 93 00; 22 536 93 02
www.szpitalzelazna.pl
szpital@szpitalzelazna.pl
Główny Konsultant ds. położnictwa i ginekologii - B. Paweł Siekierski (od 1993); Ordynatorzy: położnictwa - Czesława Dukaczewska (od 2012), neonatologii - Jolanta Baszczeska (od 1998),
Dyrektor ds. Położnych i Pielęgniarek – dr n. med. Grażyna Bączek (od 2016);
Kierowniczki oddziałów: Bloku Porodowego - Agnieszka Machniewicz (od 2012), położnictwa A - Agnieszka Koszyk (od 2013), położnictwa B - Barbara Andrzejczuk (od 1995), położnictwa C i Domu Narodzin - Edyta Dzierżak – Postek (od 2012), neonatologii - Hanna Soszko (od 1997).
Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 1994, rok reoceny 2010
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.
Od października 2012 roku działa Przyszpitalny Dom Narodzin - oddział prowadzony przez położne, w którym odbywają tylko porody fizjologiczne. Jest to forma pośrednia pomiędzy porodem szpitalnym a domowym.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Kusy, tel.: 225369318, e-mail: j.kusy@szpitalzelazna.pl, www.szpitalzelazna.pl
Izba Przyjęć
Nie można obejrzeć oddziału porodowego przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu, wyniki badań laboratoryjnych zgodnie ze Standardem Opieki Okołoporodowej.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew z przedsionka pochwy i odbytu GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), fibrynogen, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa (w przypadku przyjęcia do Domu Narodzin potwierdzające brak przeciwskazań do porodu siłami natury). Dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - badanie układu krzepnięcia, badania dodatkowe wykonane przez lekarza specjalizacji, z zakresu której jest wskazanie do cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, badanie KTG (Dom Narodzin),
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG, badanie KTG (szpital), zakładanie wenflonu (szpital).
U pacjentek przyjmowanych do porodu w Domu Narodzin nie zakłada się wenflonu.
Szpital nie wykonuje lewatywy i golenia krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale w Domu Narodzin oraz 7 sal w oddziale porodowym, wszystkie jednoosobowe i dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna, w oddziale porodowym także lina.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny, trwa min. 20-30 minut.
Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny przez położną, w uzasadnionych przypadkach na prośbę położnej sprawującej opiekę także przez lekarza. Rodząca może pić wodę, nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i na boku na łóżku porodowym. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród w Przyszpitalnym Domu Narodzin
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony, ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są regularnie, co 2-4 godzin. Rodząca może pić wodę i sok jabłkowy, a także może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia, przyciemnione światło
- farmakologiczne: nie są stosowane.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne, nie stosuje się farmakologii, gdyż jest to oddział porodów naturalnych.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w poziomym klęku. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca zawsze może być obecna pod warunkiem uiszczenia opłaty (200 zł).
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po pojawieniu się odruchu ssania, ale nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic i jest wykonywana na prośbę opiekuna, najwcześniej w 2. dobie życia dziecka.
Po porodzie
W oddziale położniczym C, gdzie przebywają głównie pacjentki Domu Narodzin są 4 dwuosobowe sale z łazienkami i 1 trzyosobowa sala z łazienką.
W pozostałej części oddziału położniczego znajdują się: 7 jednoosobowych, 15 dwuosobowych i 5 trzyosobowych sal, wszystkie z łazienkami.
Matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 1-2 dni po porodzie drogami natury, 2 dni po porodzie zabiegowym i 3 po cesarskim cięciu.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni lub neurologopeda. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej na życzenie pacjentki i gdy widzi problem.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki (pomimo proponowanej pomocy w karmieniu i poinformowaniu o braku wskazań medycznych) lub ze wskazań medycznych takich jak brak możliwości skutecznego karmienia piersią i odciągniętym mlekiem w sytuacjach takich m.in. jak ubytek masy ciała powyżej 10%, hypoglikemia, zaburzenia elektrolitowe, kliniczne objawy odwodnienia, odmowa ssania przez dziecko, dziecko senne, apatyczne – nie ssie, ssie krótko lub nieefektywnie, ból piersi lub rany brodawek powodujące, że matka nie jest w stanie przystawić dziecka pomimo prawidłowej techniki karmienia.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11:00-19:30, w sali, w której leży matka, na korytarzu lub patio.
Opłaty
Opłata za indywidualną opiekę położnej w wysokości 2000zł,
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie cc (np. strój, posiłek): 200zł,
Sala poporodowa o podwyższonym standardzie: 500zł,
Indywidualna opieka pielęgnacyjna 12h: 500zł.
| Liczba porodów | 5994 | Cesarskie cięcia | 34.00% | |||
| Nacięcia krocza | 37.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Nie |
Komentarze
Poród to takie wydarzenie, które pamięta się do końca życia. Chciałam, żeby mój był takim, który wspominać będę z uśmiechem i udało się to dzięki personelowi z Żelaznej. Nie zamieniłabym tych wspomnień na żadne inne. Poród mojej córki był nawet lepszy niż sobie wymarzyłam. Szpital na Żelaznej to placówka dla kobiet, które są nastawione na naturalność. Ja rodziłam bez znieczulenia, krocze zostało ochronione. Po porodzie jest orientacja na karmienie piersią i personel bardzo wspiera kobiety, które mają większe problemy z karmieniem na starcie. Neonatolog, który robi obchody codziennie rano jest mega ciepłym człowiekiem. :) Nic nie wykupowałam i bardzo jestem zadowolona. Całkiem dobrze karmią. :)
O szpitalu słyszałam dużo dobrych opinii, ale chyba te czasy mineły. NIE POLECAM TEGO SZPITALU, JESLI NIE MA WYKUPIONEJ POLOŻNEJ, NIE JESTEŚ BARDZO PEWNA SIEBIE I TYM BARDZIEJ JEŚLI JESTEŚ PO TERMINIE. Nie dostaniesz tutaj właściwej pomocy. Owszem możesz poczekać na KTG przez 3-4 godziny na korytarzu, ale widziałam kilka razy jak tutaj odmawiano miejsca kobietam w trakcie porodu i już na pewno nie ma miejsca na kobiety, którym trzeba wywołać poród. Będą przyjmowane przed Tobą kobiety do operacji, kobiety z umową etc., a póżniej dostaniesz od lekarza polecenie jechać do innego szpitala (nikt tego w papierach nie napiszę, bo po co narażać się?) Mówią niby miło, ale przed i w czasie KTG pacjentki są traktowane raczej jako meble, przy których można rozmawiać o ich wynikach i na inne tematy, tylko nie z nimi.
O św. Zofii słyszałam dużo opinii. Tych od zwolenników i od całkowitych przeciwników tego miejsca. Zachęcona warunkami, opieką i nowoczesnością całą ciążę prowadziłam u dr Palacza w przyszpitalnej przychodni. I owszem, lekarz bardzo dobry, płaciłam co miesiąc 150 zł. Gdy zbliżał się termin porodu, byłam zapewniana, że miejsce dla jego pacjentki z całą pewnością się znajdzie, że bez względu na oblężenie mnie przyjmą, że nie ma takiej możliwości, aby odesłali swoją pacjentkę do domu. Gdy nadszedł dzień porodu i trafiłam na IP, dowiedziałam się, że poród się zaczął, a ja jako że jestem od dr Palacza za 1,5 h dostanę salę porodową. W tym czasie miałam czekać na korytarzu. Po 2 h coraz silniejszych skurczy zaczęliśmy się dowiadywać co z miejscem. Okazało się, że do "mojej" sali trafiła kobieta z rzekomo bardziej zaawansowanym porodem. Nikt nie wiedział natomiast na jakim etapie jest mój poród bo przez ten czas nikt nie raczył mnie ponownie zbadać. Czekałam wijąc się na podłodze, kładąc na chodniku przed szpitalem. Gdy w końcu poprosiłam o kontrolę, położna obserwując mnie na ktg stwierdziła, że nie rodzę bo ktg nie wykazuje skurczy! Śmiała się prosto w moją twarz. (Ja gryzłam bluzkę z bólu, a badanie wykazało 4 cm rozwarcia, ktg było źle podłączone). Powiedziano mi, że nie wiadomo czy uda mi się dostać salę czy nie będę rodzić w poczekalni, lekarz mnie przyjmujący był arogancki, ja leżąca na podłodze błagałam o moje dokumenty, aby mnie wypisali. Na własną rękę przejechaliśmy na Inflancką przy 6-7 cm rozwarcia, gdzie od razu otoczono mnie fachową opieką oraz gdzie mogłam rodzić w intymnej atmosferze. Żelazna zabrała mi możliwość rodzenia w komfortowych warunkach od razu oraz pozbawiła mnie intymności. NIGDY WIĘCEJ.
Spotkało mnie wiele z tych rzeczy, które inne mamy opisują jako największe minusy szpitala: całkowite oblężenie, niepewność czy zostanę odesłana w środku nocy do innego szpitala czy nie (zero kontraktu z położną,ciąża prowadzona u lekarza spoza szpitala), ciągle jak mantra powtarzano: nie mamy miejsc... ale sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. I miałam to szczęście, że zwolniło się miejsce na porodówce. Podumowując: *** rodziłam bez bólu, po całonocnych skurczach, podano mi ZZO na moje życzenie, anestezjolożka pojawiła siępo dosłownie dwóch minutach od mojej prośby, nikt nie namawiał mnie ani za ani przeciwko, była to moja decyzja *** nie przyspieszano porodu w żaden sposób, wytłumaczono mi co siędzieje wewnątrz mnie na każdym etapie długiego porodu, mój mąż i ja byliśmy poinformowani o wpływie każdej pozycji na przebieg porodu *** ochrona krocza - rodziłam pierwszy raz, duże dziecko po terminie, miałam jedynie drobne pęknięcie dzięki niesamowitej położnej - pani Dorocie, która poprowadziła mnie stanowczo i ze zrozumieniem. *** pomoc położnych i studentek - wspomniana pani Dorota była to położna z dyżuru, zmieniały się w trakcie mojego porodu, każda z nich była niesamowicie pomocna, profesjonalna i zwracały sie do mnie czule lub stanowczo w zależności od sytuacji, bardzo mnie mobilizowały. dzięki nim poród wspominam jako niesamowite wydarzenie. jestem pewna, że to nie był tylko dobry traf, powierzyłabym się w ręce każdej przypadkowej położnej na Żelaznej *** warunki lokalowe: na porodówce luksus, oddział położniczy - zero luksusów jeśli nie chce się płacić, ale wg mnie opieka rekompensuje niedogodności Jestem tydzień po porodzie, jeszcze pod wpływem emocji, więc trudno mi jest napisać cokolwiek negatywnego. Aczkolwiek naprawdę wierzę, że to dzięki ludziom,którzy pracują w "Zośce" mam tak dobre wspomnienia, Będę im za te wspomnienia zawsze wdzieczna.
Fabryka. Jeśli dziecko ci nie wychodzi to szukaj innego szpitala własnym transportem! Byłam świadkiem jak zwijająca się z bólu dziewczyna musiala szukac kogos kto by ją zawiósł do innego szpitala. Do mnie Dr Palacz na prośbe o usg dziecka wydarł się że on nie ma obowiazku sprawdzenia bo jest po godz 16 i tylko rano robia takie badania! Co to za bzdura?! Przyjechalam z bolem i skurczami co 10 minut a on z pretensja że po co juz przyjechalam, zebym w domu poczekala, niewazne że strasznie mnie boli, najlepiej chyba jak bym urodzila sama a oni tylko by podbili że odebrali porod i nalezy im sie da to lass z nfz. Koszmar
Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi miałam ogromną przyjemność rodzić w tym szpitalu. Miałam "wykupioną" położną - Pani Marzena Obsowska (mój Anioł). Z przyjęciem do szpitala nie było problemu, bo był to poniedziałek wielkanocny i kilka sal porodowych było pustych. Mój poród był bardzo ciężki,trwał 15h i ostatecznie udało się wydać na świat córeczkę siłami natury. Akcja porodowa nie postępowała jak należy, w trakcie dostałam zastrzyki z papaweryny, zzo, oksytocyne, antybiotyki.Do końca nie było jasne czy uniknę cc. Udało się tylko i wyłącznie dzięki kompetencji Pani Marzeny. Jej kompetencja, opanowanie i determinacja są nie do opisania. I żadne słowa nie oddadzą mojej wdzięczności wobec niej. Po porodzie zajęła się moją córeczką, pomogła mi się umyć, zrobiła herbatę i przyniosła ciepłą zupę (czym mnie ujęła). Następnego dnia odwiedziła mnie na oddziale, cały czas byłyśmy w kontakcie telefonicznym. Co ważne - nacięte (niestety, nie było innej możliwości) krocze zszyła tak pięknie, że mój ginekolog nie mógł się nadziwić. Opieka po porodzie na najwyższym poziomie. Na oddziale nie spotkałam jednej osoby z personelu, która byłaby nieprzyjemna lub niepomocna. Gdy miałam problemy z przyłożeniem dziecka do piersi, panie położne cierpliwie przychodziły i uczyły mnie. Po 30h bez snu, pani położna, która akurat miała nocny dyżur, sama z siebie zabrała moją córeczkę do dyżurki, żebym mogła się przespać. Każdy lekarz, który odwiedzał mnie lub dziecko odpowiadał na wszystkie pytania i wątpliwości. sam oddział bardzo ładny, czysty i komfortowy (miałam pokój dwuosobowy z łazienką, potem za dopłatą pokój rodzinny - rewelacja). Jedzenie szpitalne naprawdę niezłe. Polecam ten szpital każdemu bez cienia wątpliwości. Począwszy od poziomu opieki i kompetencji personelu, przez warunki na kolejnych oddziałach po opiekę poporodową - wszystko jest na najwyższym poziomie. Moja położna - Pani Marzena - moja bohaterka!
podczas porodu 8,5 godz 90% czasu spedzila z nami praktykantka. dziecko ponad 4 kg, problemy z kregoslupem podczas prawie calej ciąży, zielone wody, a poród? NATURALNY. Po porodzie przetrzymano mnie bo nie mogłam chodzić, minęły 4 msce i dopiero po rehabilitacji zaczęłam wychodzić z dzieckiem na spacery. A w szpitalu wielkie zdziwienie i niewiedza co mi jest. Żadnej pomocy ze strony położnych, dziecka dopiero 2 nocy zabrano na patalogię z gorączką i głodne (a przystawiałam i płakało od porodu). Koleżanka siedziała u mnie do nocy mi pomóc a położna nawet nie zapytała w czym trzeba pomóc, nie tylko z kręgosłupem ale i z nadgarstkami miałam problem. Nie mogłam przez ponad 2 miesiące dziecka utrzymać. Po tym co przeżyłam, nie chcę wiecej tego doświadczać. Jeśli przypadkiem kiedyś zajdę w ciąże to chyba się popłaczę...a na pewno nie pojdę na żelazną
Baaardzo polecam ten szpital!!! Miałam bardzo długi, ciężki, okropny poród. Bardzo ciężko było się ze mną dogadać położnym, nie dawałam sobie rady z bólem, darłam się okropnie, położne mimo to były bardzo miłe i pomocne, został wezwany anestezjolog i dostałam znieczulenie zewnątrz oponowe, dzięki któremu odpoczęłam i nabrałam sił. Jestem przekonana, że w innym szpitalu nie byłoby to możliwe znając historie z innym szpitali. Na sali porodowej byłam 12 godzin, zielone wody odeszły mi 11 godzin przed urodzeniem synka, bardzo się martwiłam o moje maleństwo ale czułam, że jest pod dobrą opieką. Mój kochany chłopiec urodził się zdrowy, 10/10 pkt., został położony od razu na moim brzuchu i leżeliśmy tak 2 godziny w trakcie których malutki się napił mleczka :) Po 2 godzinach położna przyniosła mi ciepły posiłek- zupę bardzo smaczną i pieczywo razowe i białe, pyszny twarożek, warzywa i coś jeszcze ale nie pamiętam i gorącą herbatkę owocową a było to około północy :) a synka wzięła na zważenie, zmierzenie i ubranie. Przy wszystkim oczywiście był mój mąż. Sala porodowa bardzo ładna, dobrze wyposażona. W trakcie znieczulenia mogłam chodzić po sali i ćwiczyć, korzystać z toalety. Jedzenie szpitalne przepyszne :) Opieka nad dziećmi rewelacyjna, poporodowa również. Lekarze i położne super. Nic złego powiedzieć o tym szpitalu nie mogę.
Plusy: - ładne sale do rodzenia - wspieranie porodów naturalnych - mile panie na izbie przyjęć, które mimo dużej ilości pracy uśmiechają się i na bieżąco badają wszystkie pacjentki - położne w trakcie porodu wspierające rodząca, służące wiedzą, podpowiadają jakie pozycje moga być wygodne, masuj plecy, oferują ciepła herbatę po wszystkim, pomagają się umyć - nie trzeba mieć "wykupionej" położnej - wszystkie pacjentki traktowane równo Minusy: - w moim wypadku złe szycie krocza wykonane przez lekarza - brak usystematyzowanej porady laktacyjnej: a. Każda położna ma swoje "złote rady" B. Szpital posiada poradnie laktacyjna i promuje korzystanie z niej ale: 1. W poradni rzadko kiedy odbierany jest telefon, 2. Terminów brak) Uważam że w momencie w którym na sali sa 3 osoby których dzieciom zalecono podawanie mleka modyfikowanego przynaniej w dniu wpisu powinna odwiedzić je doradczyni laktacyjna która powie czy po wyjsciu ze szpitala dalej trzeba dokarmiać czy nie - brak edukacji na temat dokarmiania dziecka mlekiem modyfikowanym. Podawane jest bardzo drogie bebilon pro Futura (ok 90zl za puszkę która starcza na tydzień), które u mojego dziecka wywołało ból brzuszka, dopiero położna środowiskowa pomogła informując o tym ile dziecko może jeść takiego mleka, które mm są zalecane dls dzieci o wrażliwych brzuszkach itd. - "przedpotopowe" laktatory Nie każda kobieta nastawia się na kłopoty z KP więc szpital powinien mieć na stanie laktator do wypożyczenia - są takie ale tylko ręczne i wiekowe Przy takim podejściu szpitali do kp (nawet tych które teoretycznie wspierają kp nie ma co się dziwić że statystycznie co druga Połka karmi mieszanką...) - warunki lokalowe w przypadku przepełnienia, gdy do sal dwuosobowych kwaterowane sa 3 osoby - atmosfera robi się jak na dworcu - ciasno, głośno i wszyscy potykają się o walizki
Moge z czystym sumieniem i bardzooo polecic ten szpital! Warunki lokalowe uwazam, ze byly bardzo dobre (sale sa odnowione, czyste, lazienka jest w pokoju, codziennie sprzatane, w zaleznosci od ilosci pacjentek pokoje sa dwu lub trzyosobowe, jednak ze wzgledu na duze 'oblezenie' na salach poporodowych dochodzilo i do 5 osob ale dosc szybko zostaje sie przenoszonym akurat tam, gdzie jest miejsce- ja trafilam do domu narodzin do sali dwuosobowej), na kazdym oddziale jest dostepna kuchnia dla pacjentek z lodowka, czajnikiem i mikrofalowka. Opieka w czasie pobytu jak i po porodzie bardzo dobra! Polozne- super kobiety, cierpliwe, uprzejme, pomocne, lekarze rowniez i wiekszosc personelu to mlode osoby. Sale porodowe duze, czyste, dobrze wyposazone, miejsce dla meza do drzemki tez bylo ;) Juz po porodzie polozne czesto zagladaja do pacjentek i ich dzieci, zawsze sluza rada, pomagaja przystawic do piersi, ucza technik przystawienia, pokazuja jak pielegnowac, jak myc, wyjasniaja watpliwosci. Na salach dostepne sa rowniez kosmetyki dla dziecka (krem, zaypka, gaziki itp.) Nawet na jedzenie nie mozna narzekac a co wazne nawet dla weganek i wegetarianek jest specjalne menu:)