Nowe Ogrody 1-6 80-803 Gdańsk Pokaż na mapie
Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 764 02 95, 58 764 01 00
www.copernicus.gda.pl
sekretariat@wss.gda.pl
Ordynatorzy: położnictwa- Piotr Zygmuntowicz (od 1978), neonatologii- Beata Gis (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa- Ewa Zarach ( od 2011), neonatologii- Marzena Miller (od 2011).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego - II.
Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny: 2013
Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje ze szkołą rodzenia, w której zajęcia są płatne. Kontakt do szkoły rodzenia: Ewa Lisius, Dorota Kawiak, tel.: 605 601 855, 602 461 573, e-mail: ewalisius@op.pl, dorotakawiak@gmail.com, www: http://dobrypoczatek.edu.pl
Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, skierowanie ze wskazaniem od specjalisty w przypadku planowanego cc.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs- HBS Ag- badanie w kierunku WZW B- w ciąży, OWA, WR- odczyn Wassermanna- badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV
( badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje, np. od okulisty lub kardiologa, skierowanie ze wskazaniami od specjalisty w przypadku planowanego cc. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne ( tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.
Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są: worek sako, piłka, drabinka, materac; w niektórych salach jednoosobowych dostępne są również: stołek porodowy, lina, wanna.
Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć i w sali porodowej, z położną w izbie przyjęć i w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane co 120 minut przez położną, co 180 minut przez lekarza.
Rodząca może jeść i pić w trakcie porodu płyny niegazowane.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), aromaterapia.
- farmakologiczne: gaz wziewny., znieczulenie zewnątrzoponowe, paracetamol, NO-SPA dożylnie .
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.
Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, także doula.
Osoba bliska może zostać przez dwie godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.
Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin; jak tylko noworodek jest gotowy, czasami od razu po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza ginekologa- położnika.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 2 godzinach po narodzinach,
Badnie noworodka po cięciu cesarskim przeprowadzane jest po 5- 10 minutach po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, wraca na pierś mamy, może być“kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.
Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 sal: 1 sala jednoosobowa bez łazienki, 6 sal dwuosobowych bez łazienki, 4 sale trzyosobowe bez łazienki.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 4 dni .
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka podczas obchodu.
Kobiet otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie, porad udzielają położne, doradcy laktacyjni, lekarze.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę opiekuna, ze wskazań medycznych (hipoglikemia, 10% spadku masy ciała, brak pokarmu matki, HIV, galaktozemia u dziecka, choroba metaboliczna dziecka, czynna gruźlica matki, zmiany zakaźne okolicy brodawki sutkowej).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.
Opłaty
Brak opłat.
| Liczba porodów | 2035 | Cesarskie cięcia | 30.00% | |||
| Nacięcia krocza | 62.00% | Znieczulenie dolarganem | - | |||
| Znieczulenie zwenątrzoponowe | Tak | Znieczulenie gazem wziewnym | Tak |
Komentarze
Rodziłam niedawno (19_08_2016) i szczerze polecam. Super opieka zarowno przy porodzie jak i na oddziale poporodowym. Oczywiscie zawsze są sprawy, które mogłyby byc zorganizowane lepiej (trafiłam na remont i młot pneumatyczny towarzyszył mi kilka godzin przy podskokach na piłce) ale od samego początku najważniejszy był dla mnie fachowy, empatyczny personel _ nie zawiodłam się!
Rodziłam w tym szpitalu 13 lipca i nie żałuje decyzji. Wahałam się jeszcze między Zaspą ponieważ o Wojewódzkim słyszałam jakieś straszne opinie i wszyscy mi odradzali jednak przeważyła możliwość skorzystania z ZZO. Przy przyjęciu wszyscy byli bardzo mili. Informowali na bieżąco mnie i partnera o wszystkim. Ordynator to bardzo przemiły człowiek. Poród zakończył się CC, decyzja przez lekarzy podjęta błyskawicznie. Na oddziale poporodowym zostałam "przywitana" przez przemiłą położna która przedstawiła się imieniem i nazwiskiem (!). Opieka laktacyjna bardzo dobra. Panie codziennie przychodziły i uczyły przystawiać dziecko do piersi itd. W trzecim dniu pobytu jak poszłam do położnej z problemem to zachodziła do mnie trzy razy w nocy (sama z własnej nieprzymuszonej woli...) sprawdzić czy wszystko ok. Cały pobyt oceniam na plus. Łazienka na przeciwko sali odwiedzin to jakaś porażka. Toaleta na końcu korytarza to też nieporozumienie. Mam nadzieję że komuś się przyda ta opinia.
Jestem swiezo po wyjsciu z tamtego szpitala i szczeze mowiac nigdy juz tam nie wruce po przyjezdzie do szpitala na izbie przyjec poinformowano mnie ze nie ma miejsc i nie moga mnie przyjac dlatego ze nie ma miejsc wysyłajac mnie do Tczewa , po zrobieniu ktg stwierdzili ze przyjma mnie na patologie ciazy tam opieka dobra panie polozne miłe odpowiadały na kazde moje pytanie na sali porodowej koszmar nie dosc ze była tam niezła graciarnia bo stały szafy i w trakcie porodu panie wchodziły i ciagle grzebały w tych szafkach , panie nie chciały podac znieczulenia o ktore sie prosiłam od samego poczatku twierdzac ze anestaziolog jest przy porodzie na odziale polozniczym toalety i prysznice na przeciwko sali odwiedzin troche krepujace dzieci oglada sie przez szybe jak w zoo sale sa nawet ok polozne tam sa miłe (zalezy jaka zmiana) panie od laktacji nie zbyt pomagały poniewaz kazda z nich ma inna wiedze i od kazdej slyszalam co innego jedzenie calkiem dobre tylko zbyt miniaturowe sniadanie ale nie oczekujmy rarytasow wkoncu to szpital wspomnienia mam nie zbyt przyjemne
Porod przeprowadzony przez doświadczoną położną bardzo sprawnie. Wszystkie standardy tj. kontakt skóra do skory, karmienie po porodzie, obecność ojca spełnione. Podczas porodu czułam sie bezpiecznie i wiedziałam, że wszystko jest pod opieką doświadczonego personelu. Po potodzie położne na odziale bardzo pomocne.
Polecam poród i opiekę okołoporodową w szpitalu wojewódzkim. Przed porodem leżałam na patologii - położne bardzo miłe i pomocne, lekarze również. Na porodówce warunki bardzo dobre, panie położne miłe i często zaglądające. Mój poród zakończył się cesarskim cięciem, ponieważ syn nie wstawiał się prawidłowo do kanału rodnego. O cesarce zadecydowano szybko i w ciągu kilku minut byłam na bloku operacyjnym. Operował mnie ordynator Zygmunotwicz, pani anestezjolog bardzo miła - opowiadała po kolei co się dzieje i podnosiła na duchu. Opieka nad noworodkami na oddziale patologii noworodka, zwłaszcza jeśli coś się z Maluszkiem dzieje, wspaniała. Położne bardzo indywidualnie podchodzą do dzieci. Lekarze mili i kompetentni, tylko trzeba ich ciągnąć za język.
Miałam okazję poznać oddziały patologii, ginekologii oraz położniczy i mogę z czystym sumieniem polecić szpital. Personel profesjonalny, wszyscy bardzo mili, pomocni i uprzejmi. Na szczególne podziękowania zasługują Panie położne za swoje poświęcenie i chęć niesienia pomocy. Był to mój 1 poród i na pewno kolejnego potomka również będę chciała rodzić w tym szpitalu. Pozdrawiam serdecznie cały personel.
Ocena dla bloku porodowego - bardzo dobry , na IP sprawnie i szybko, choć pani położna tam bardzo specyficzna. Na bloku porodowym o wszystko pytano, choć planu porodu nie załączono do dokumentacji. Na blok przyjęto mnie z odchodzącymi od kilku godzin wodami i skurczami, które powoli posuwały akcję porodową, dziękuję lekarzowi z IP, że od razu skierował mnie na blok porodowy, a nie na patologię np. Po monitoringu KTG (około godziny), po skorzystaniu z prysznica i piłki, zaproponowano akcję podkręcić oksytocyną, po około 2 godzinach syn był na świecie, skurcze bardzo mocne, ale poród sprawny, położne zaglądają często, interesują się, był lekarz koordynujący ich pracę na bieżąco. Pierwszy skurcz party na klęcząco, później już łóżko porodowe, ale też dobrze się parło. Ponieważ poród był dość krótki, nie wymęczył mnie, miałam siłę pójść pod prysznic i przejść na położnictwo. Na położnictwie dla mnie dołująco, ponieważ trzeba było powtarzać badania i ruszyć z wagą dziecka więc zatrzymali nas dzień dłużej, ale położne wspierające i mi nikt złego słowa nie powiedział, natomiast zdarzało się, że jeden lekarz mówił co innego niż kolejny, podobnie z wiedzą o laktacji u położnych. Generalnie położnictwo oceniam na czwórkę. Jedzenie w miarę dobre, choć monotonne, przydałby się remont, było oblężenie i w mojej sali były 3 pacjentki i 3 dzieci - ciasno... Podobnie z toaletami, niby wyremontowane, ale jest ich mało i są w pewnej odległości od sal (ja miałam trochę szczęścia, bo pokój miałam dość blisko). Wejście do prysznica na przeciwko pokoju odwiedzin to nieporozumienie. Patent z salą odwiedzin to strzał w 10. PORÓD Z MARCA 2016. Dziękuję położnej pani Dorocie za przyjęcie narodzin naszego dziecka i pozdrawiam:)
Gorąco polecam Szpital Wojewodzki, w tym szpitalu rodziłam drugie dziecko (pierwsze dziecko w innym szpitalu i bardzo źle wspominam) i jestem zachwycona. Położna Pani Magda super, o wszystkim mnie informowała i dbała żebym ja i mój synuś czuliśmy się dobrze. Pani Magda cały czas podtrzymywała mnie na duchu, czułam się przy niej naprawdę spokojnie, wiedziałam, że jestem w dobrych rękach. Położna przesympatyczna ( było widać, że kocha to co robi) mój synuś był jeszcze w brzuchu a już do niego cały czas po imieniu mówiła:-) wszystkim życzę takich dobrych porodów i takiej położnej jak Pani Magda (wszystko zależy od położnej) Lekarze również przesympatyczni widać, że to co robią robią to z serca, Rodziłam październik 2015 Polecam!
Niestety mam bardzo niemiłe wspomnienia z pobytu w tym szpitalu. Na porodówce nie są respektowane Prawa Pacjenta ani Standard Okołoporodowy. Położna nie przedstawiła się, nie chciała zapoznać się z moim planem porodu, chciała zrobić trzeci raz ktg zmuszając do leżenia choć stan dziecka był dobry, była niemiła i mało wspierająca (słyszałam tylko, że szyjkę mam sztywną, pochwę ciasną itd.), nie uszanowała prośby o rodzenie w pozycji wertykalnej i nacięła krocze bez mojej zgody. Po porodzie, jeszcze w trakcie kontaktu skóra do skóry, nikt nie dał wsparcia w karmieniu piersią. Na sali poporodowej różnie. De facto jedna położna pomogła mi w karmieniu piersią (Katarzyna Juskowiak) inne położne krytykowały, że piersi mam nieodpowiednie oraz dawały sprzeczne rady. Konsultantka laktacyjna (Ewa Lisius) w ogóle nie pomogła, choć obiecała przyjść to poszła do domu i następnego dnia nie było jej w pracy.
Rodziłam przez cc. Cewnik zakładają przed podaniem znieczulenia, samo znieczulenie bezbolesne i bez komplikacji, operacja szybka i sprawna w miłej atmosferze. Po narodzinach dano mi maleństwo na kilka sekund do twarzy. Tata nie kangurował. Opieka pooperacyjna bardzo dobra (przenieśli mnie piętro niżej na ginekologię), położna przyniosła mi gumowy wężyk do butelki z wodą, abym mogła pić bez podnoszenia głowy. Po 8 godzinach pomogła się spionizować i zawiozła mnie piętro wyżej do dziecka. Na położnictwie sporo młodych położnych, które nie zawsze są pomocne. Np. w kwestii karmienia każda miała inną "szkołę", co było dla mnie bardzo stresujące. Matki właściwie same zajmują się dziećmi, położne nie tak zaangażowane jak na patologii ciąży. Brakuje takiego stuprocentowego skupienia na pracy. Np. mnie położna przez pomyłkę usunęła wkłucie, wykonane jeszcze na patologii, i potem musiała robić nowe. Warunki lokalowe średnie, toalety 4 na cały oddział, niby czysto ale po nocy zawsze kosz przepełniony i brak papieru toaletowego. Prysznice mało komfortowe i zdecydowanie do remontu. Pokój odwiedzin to tak naprawdę kawałek klatki schodowej, jest ciasny i nie zachęca do przebywania. Na oddział nie wolno wchodzić nikomu z zewnątrz i to jest ok, ale mimo wszystko warunki dla odwiedzających tragiczne. Neonatolodzy skrupulatni, ale nie wszyscy kontaktowi. W drugiej dobie zabrano mi dziecko do pokoju adaptacyjnego aby podać mu kroplówkę, lekarz jednak nie wytłumaczył mi, dlaczego, przez co do wieczora płakałam, myśląc, że mojemu dziecku dolega coś poważnego. Dopiero podczas kolejnego obchodu inna neonatolog wyjaśniła wszystko i uspokoiła mnie. Podczas pobytu dziecka w pokoju adaptacyjnym, miałam z nim utrudniony kontakt, gdyż każda kolejna położna, która przychodziła tam na dyżur, wprowadzała swoje "rządy". Podsumowując: opieka ginekologiczna na 5, opieka położnicza - na patologii 5, na położnictwie 3-, opieka neonatologiczna 4 (niby ok, ale brak doinformowania matki).