Gdzie rodzić - placówka - COPERNICUS Podmiot Leczniczy Sp.z o.o.
Opis placówki
A A A

COPERNICUS Podmiot Leczniczy Sp.z o.o.

Nowe Ogrody 1-6 80-803 Gdańsk Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 764 02 95, 58 764 01 00
www.copernicus.gda.pl
sekretariat@wss.gda.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa- Piotr Zygmuntowicz (od 1978), neonatologii- Beata Gis (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa- Ewa Zarach ( od 2011), neonatologii- Marzena Miller (od 2011).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i  neonatologicznego - II.

Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny:  2013

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje ze szkołą rodzenia, w której zajęcia są płatne. Kontakt do szkoły rodzenia: Ewa Lisius, Dorota Kawiak, tel.: 605 601 855, 602 461 573, e-mail: ewalisius@op.pl, dorotakawiak@gmail.com, www: http://dobrypoczatek.edu.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, skierowanie ze wskazaniem od specjalisty w przypadku planowanego cc.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs- HBS Ag- badanie w kierunku WZW B- w ciąży, OWA, WR- odczyn Wassermanna- badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV
( badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje, np. od okulisty lub kardiologa, skierowanie ze wskazaniami od specjalisty w przypadku planowanego cc. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne ( tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są: worek sako, piłka, drabinka, materac; w niektórych salach jednoosobowych dostępne są również: stołek porodowy, lina, wanna.  

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć i w sali porodowej, z położną w izbie przyjęć i w sali porodowej.  Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane co 120 minut przez położną, co 180 minut przez lekarza.
Rodząca może jeść i  pić w trakcie porodu płyny niegazowane.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), aromaterapia.
- farmakologiczne:  gaz wziewny., znieczulenie zewnątrzoponowe, paracetamol, NO-SPA dożylnie .
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku  na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, także doula.
Osoba bliska może zostać przez dwie godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem 
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin; jak tylko noworodek jest gotowy, czasami od razu po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza ginekologa- położnika.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)  odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 2 godzinach po narodzinach, 
Badnie noworodka po cięciu cesarskim  przeprowadzane jest po 5- 10 minutach po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, wraca na pierś mamy,  może być“kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 sal: 1 sala jednoosobowa bez łazienki, 6 sal dwuosobowych bez łazienki, 4 sale trzyosobowe bez łazienki.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 4 dni .
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka podczas obchodu.
Kobiet otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie, porad udzielają położne, doradcy laktacyjni, lekarze.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę opiekuna, ze wskazań medycznych (hipoglikemia, 10% spadku masy ciała, brak pokarmu matki, HIV, galaktozemia u dziecka, choroba metaboliczna dziecka, czynna gruźlica matki, zmiany zakaźne okolicy brodawki sutkowej).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek. 

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 76 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
2035 Cesarskie cięcia
 
30.00%
Nacięcia krocza
 
62.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Nowa_Mama
11-01-2016 15:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Dlugo zastanawialam sie nad wyborem szpitala i w ostatecznosci padlo na wojewodzki i nie zaluje. Obsluga podczas porodu byla swietna - personel niezmiernie mily i pomocny. Minusem jest zwlekanie podania znieczulenia zewnatrzoponowego - w sumie to trzeba sie go domagac od momentu wejscia na porodowke (musi byc pobrana krew, wiec czym szybciej tym wieksze prawdopodobienstwo otrzymania znieczulenia w razie potrzeby). Brano pod uwage oj plan porodu, i dzieciatko bylo ze mna od momenty urodzenia praktycznie nonstop. Pobyt po porodzie w szpitalu bylby ok, gdyby nie braki personelu w weekend, jeden pediatra to naprawde za malo - ida za tym pozniejsze wypisy ze szpitala, niepotrzebne przetrzymywanie mamy i dziecka... Jedzenie jest smaczne, mimo ze bialy chleb codziennie :-) Kabiny prysznicowe wymagaja remontu!!! Stoi woda a to przy kobietach krwawiacych po porodie jest bardzo niehigieniczne!

Kasia
07-01-2016 14:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Plusy: - dobre warunki na sali porodowej - dlugi kontakt skora skóra - nauka karmienia od pierwszego momentu - personel odbierajacy porod bardzo mily i profesjonalny ' smaczne obiady Minusy - warunki na poporodowym bardzo słabe: pleśń na ścianie, grzyb przy prysznicu, - brak pokoju odwiedzin: wychodzi sie na korytarz do gości, tata widzi dziecko tylko za szybką - nie wszystkie polozne na poporodowym są profesjonalne i miłe tzw " stara szkola"

Martta
13-12-2015 13:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

W szpitalu Wojewódzkim rodziłam 02.12.2015 siłami natury. Formalności na izbie przyjęć przebiegły sprawnie. Na porodówce znalazłam się bardzo szybko, Pani Położna zachęcała mnie do aktywności. Niestety w trakcie mojego porodu anestezjolog nie był dostępny, więc nie otrzymałam ZZO – jedynie gaz. Korzystałam również z TENSa, którego wypożyczyłam parę dni przed porodem. Poród przebiegł sprawnie, naprawdę poczułam wsparcie Pani Położnej, Lekarza i mojego Męża. Dziękuję im tutaj serdecznie. Niestety miałam nacinane krocze, ale wiem, że inaczej się nie dało. Po porodzie został zapewniony kontakt „skóra do skóry”. Na Sali poporodowej, na którą zostałam przewieziona otrzymałam coś do zjedzenia oraz herbatę – to było naprawdę kojące i potrzebne. Po około 2 godzinach zostałam przewieziona na Oddział Poporodowy – na salę dwuosobową. Synek był cały czas ze mną w pokoju. Po trzech dniach okazało się, że Maluch ma żółtaczkę i konieczne są naświetlania – lampa została postawiona w naszym pokoju, tak więc nie musiałam nigdzie chodzić do małego na karmienia. Zawsze byłam poinformowana jak trzeba było zabrać Małego na badania. Panie Położne na oddziale, bardzo miłe, nie odmówiły mi pomocy, pokazywały i radziły jak zajmować się takim maluszkiem. Ordynator ginekologii – Pan Zygmuntowicz jest również miłym człowiekiem, z każdą z pacjentek rozmawia. Co do odwiedzin to na stronie internetowej szpitala jasno opisane są ich zasady : „Rodziny mogą obejrzeć noworodki przez szybę, a dumną mamę uściskać w specjalnie przygotowanej sali odwiedzin.” Nie mam o to żadnych pretensji, takie są zasady i koniec – jadąc do porodu o nich wiedziałam i nadal świadomie wybrałam ten szpital. Dzięki takiemu rozwiązaniu Mamy mogą naprawdę odpocząć, a przez oddział nie przewijają się tabuny gości. W szpitalu, ze względu, na żółtaczkę Małego byłam 5 dni, naprawdę było mi chwilami ciężko bez męża obok – ale rozumiem zasady panujące na oddziale i uznaje je za dobre.

Anna
03-12-2015 17:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam poprzez CC w październiku 2015. Sam zabieg przebiegł bardzo szybko, znieczulenia nawet nie poczułam, raz dwa i dzieciątko było na świecie. Przystawiono małą do mojej twarzy, by dac jej buziaka i zabrano do badania. Mąż mógł być obecny przy jej badaniu i zrobić zdjęcie na pamiątkę (ok.30 min). Niestety ze względu na brak miejsc na położniczym, leżałam na pooperacyjnej na ginekologii. Opieka położnej podczas leżenia bardzo dobra, była bardzo pomocna. Nie ma zmiłuj sie po 8 h stawiają na nogi i pilnują, by skorzystac z toalety, podmyć się. Niestety wielki minusem jest to, że trzeba przejść cały korytarz z sali pooperacyjnej do WC.. o tym jak w miarę stanęłam na nogi położna zawiozła mnie wózkiem do sali adaptacyjnej (smutne, ze w ciągu pierwszej doby dziecko widziałam z 30 minut...) ale z drugiej strony (małe pocieszenie) mozna nabrac sił po CC. Na oddział położniczy przenieśli mnie na następny dzień. Co do karmienia, ściągnięto mi z piersi siarę i tyle. Dziecko bez mojej zgody było karmione mlekiem modyfikowanym. Pierwsze karmienie piersią było praktycznie po 24 h.. w kwestii laktacji można liczyć na pomoc położnych. Odnośnie jedzenia sucharków i kleiku, nie rozumiem frustracji Pani poniżej, CC to operacja, trzeba odczekać swoje, by potem bez problemów skorzystać z toalety (to tez jest bardzo ważne) Widzenia w sali odwiedzin, dziecko ogląda się poprzez szybę. Wypis po 3 dobach, jeżeli dzieciątko przybiera na wadze i jest zdrowe.

Asia
30-11-2015 21:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w tym szpitalu we wrześniu tego roku. Pomimo ogromnych obaw przed- jestem bardzo zadowolona. Na izbie przyjęć poszło szybko i sprawnie. Na porodówce jedna położna, a w fazie kulminacyjnej dwie Panie mnie wspierały. Lekarz pojawiał wtedy kiedy trzeba. Pojawiły się problemy natury anatomicznej i lekarz podjął decyzję o cesarskim cięciu. W ciągu kilku minut znalazłam się na Sali gdzie przeprowadzono zabieg, gdzie wszyscy już na mnie czekali. Bez problemu otrzymałam znieczulenie podczas pierwszej fazy porodu. Mąż był ze mną cały czas , wychodził tylko w momentach badania przez lekarza. Bardzo nam zależało na kontakcie skóra do skóry, ale przy cc jest to niezbyt częsta praktyka. Jednak po zabiegu położna przytulała moją córeczkę do mojej twarzy co było niesamowitym uczuciem. Na oddziale pracują fajne położne. Dużo uśmiechu i troski i dobry klimat wokół to atmosfera, która pomaga w tych trudnych momentach. Po 2h po zabiegu przyniesiono mi córkę i przystawiono do piersi. Po 8 h po zabiegu położna pomogła stanąć na nogi, wyjąć z torby rzeczy oraz się umyć. Przewinęła tez dziecko oraz ponownie pomogła przystawić je do piersi. Całą noc mnie jeszcze panie odwiedzały. Rano przyszła pani Ewa, która pokazała zagubionej, wymęczonej mamie jak przewinąć i pielęgnować szkraba oraz jak przystawiać dziecko do piersi. Zawsze mogłam liczyć na pomoc położnych, a pani Ewa zachodziła do mnie kilkukrotnie doradzając pozycje, instruując jak obsłużyć laktator, pokazując jak karmić sondą i pocieszając oraz dopingowała do dalszej pracy. Po wyjściu ze szpitala korzystałam jeszcze z poradni laktacyjnej, gdzie moim opiekunem została pani Magda. To w dużej mierze dzięki niej udało się przestawić dziecia na karmienie z piersi zamiast mm. Zawsze witała nas uśmiechem i zarażała optymizmem na każdym spotkaniu. Kazała raportować sukcesy, a w przypadku gorszych dni zawsze miała dobre słowo i podnosiła morale. Miły, kompetentny personel, czysto i (uwaga!)całkiem smaczne jedzenie!

Lena
15-11-2015 01:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Każdy podejmie swoją własną decyzję ,ale uważam,że na takie kłamstwa jak widnieją w opisie nie można przymykać oczu. Pan ordynator przemiły ...dopóki wszyscy chodzą jak on zagra.Przytula pacjentki pisze Martyna, ja osobiście tak bliskiego kontaktu w relacji pacjent-lekarz bym nie chciała

Lena
15-11-2015 01:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

HA HA HA Martyna ! jesteś chyba zamaskowaną osobą z personelu tego oddziału bo w swojej opini jakos tak przedziwnie odnosnisz się do mojej ,niczym tłumaczący się winny ... Drogie Panie z radością napisałabym pozytywną opinię o porodzie w tym szpitalu, który wydawał mi się szpitalem z najbardziej nowoczesnym podejściem w Gdańsku.Niestety szok jaki tam przeżyłam oraz lawina niedociągnięć , dyskomfortu i łamania Praw Pacjenta , który ma tam miejsce zmusza mnie do moralnego obowiązku ostrzeżenia wszystkich przed uwierzeniem w te bzdety w opisie Szpitala! pobyt po cc trwa 4 doby (od pon do czw) Dziecko karmione jest mlekiem modyfikowanym bez zgody matki mimo ,że dziecko nie ma wskazań do karmienia sztucznym mlekiem! Dziecko po CC zobaczyłam po 7-8 godz ! W tym czasie podano mu sztuczne mleko bez mojej wiedzy, nikt nie starał się o to żebym nakarmić ją moim mlekiem !Sama musiałam sie dopominać. Byłam też świadkiem jak kobieta , która miała problem z laktacją usłyszała od jednej pielęgniarek pytanie: czy ta druga pierś też jest taka beznadziejna ...? Nikt ne pytał mnie czy chcę być przy szczepieniach , pobieraniu krwi itp po prostu wpada położna i każe dać dziecko ( jeśli akurat karmisz musisz natychmiast odłączyć dziecię swe i zabierane jest do gab zabiegowego ) Ty zostajesz na sali. Ach i gdzie te "pokoje odwiedzin" bo rozumiem , że jest ich kilka?! Ja widziałam tylko poczekalnie z szybą oraz krzesłami jak na stadionie , którą okupują rodziny.I tu się zgadzam ,tłumy odwiedzających w oddziale to faktycznie nie jest szczególnie kommfortowe , ale ta szyba i izolowanie dziecka a tym bardziej zabranianie TATUSIOM kontaktu z własnym dzieckiem jakoś wydaje mi się jest niedopuszczalne w dzisiejszych czasach.

Martyna
11-11-2015 11:39
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Polecam Copernicus! Rodziłam 11 października, przed porodem w szpitalu spędziłam 7 dni po porodzie 2. Do szpitala trafiłam, ponieważ byłam 8 dni po terminie i poród trzeba było wywoływać. Najpierw znalazłam się na patologii ciąży w sali 3 osobowej. Opieka rewelacyjna. Panie położne bardzo miłe i pomocne, zawsze odpowiadały na pytania, średnio co 2 godziny przychodzą robić ktg, by sprawdzić stan maluszka. Jedzenie dobre, aczkolwiek nie ma co się spodziewać rarytasów w końcu to szpital nie hotel 5 gwiazdkowy:) Miałam 2 razy robiony test oksytocynowy, gdy 2 wypadł pozytywnie wyznaczono datę porodu i tak znalazłam się na porodówce. 1 próba - zero reakcji. Następnego dnia, 2 próba, reakcja była i to solidna. Poród rozkręcił się bardzo szybko, ale z mimo silnych skurczy, z czasem partych, nie było rozwarcia i skończyło się na cc. Porodówka super. Położna pomocna, miła. Mąż był ze mną, jedynie na badania był wypraszany. Operacja szybko i sprawnie. Po operacji dziecko dostałam po jakiejś godzinie, od razu do cyca i tak leżałyśmy z 4 godz. Rzeczywiście nie dają nic do jedzenia w 1 dobie, a następnej suchary i kleik ryżowy, ale to ze względu na dobro pacjentki, żeby nie dostała zaparcia chociażby i nie musiała wysilać się przy wypróżnianiu, gdy mięśnie brzucha są zmasakrowane. Położne zawsze mi pomagały jak tego potrzebowałam, przystawić do piersi, podać kroplówkę ze znieczuleniem, podać torbę gdy nie mogłam się schylić itd. Ordynator też super, z każdą pacjentką zamienił parę słów, gdy miałam gorszy dzień, pocieszył, przytulił, zapewnił, że będzie dobrze, powiedział co mnie czeka i tak też było. Ogólnie bardzo wesoły i zaangażowany człowiek. Co do odwiedzin są pokoje odwiedzin, dziecko ogląda się zza szyby i dobrze, bo nikt obcy nie pałęta się po sali gdzie leżą kobiety w połogu, jest to uciążliwe, krępujące. A tata wytrzyma te 2 czy 3 doby, zdąży się na przytulać:) Podsumowując szpital i personel oceniam bardzo dobrze. Kolejne dziecko też tam będę rodziła.

Lena
29-10-2015 13:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Dziewczyny! Dramat! Nie polecam nikomu. Miałam cc leżałam na ginekologii z braku miejsc potem musiałam sama się domagać żeby mnie przeniesiono tam gdzie dziecko bo nikomu nie zależało żebym nie musiała biegać na piętro do Dziecka , po zabiegu byłam sama rodzina nie może wejść! To jest łamanie Praw Pacjenta, na mojej sali była szafka z pościelą i panie sprzątające ciągle Wchodziły i sobie Gawędziły tak jakbynie tam nie było, dziecko zobaczyłam dopiero jak wstałam czyli po 8 Godz od zabiegu. Nie ma żadnego skóra do skóry nikt się nie stara aby Dziecku podać siarę, podają bez pytania sztuczne mleko!!! Ordynator powinien już na emeryturze grządki pielić w ogródku bo ma tak prehistoryczne podejście że trudno w to uwierzyć poza tym potrafi ochrzaniać pacjentki np za to ze jeszcze nie śpi! matki są traktowane jak wariatki , tylko co niektórym osobom Zależy na pacjentkach i własnym profesjonalizmie, dzieci ogląda się zza szyby!!! Jak w zoo!!! Takich zwyczajów nie ma już nawet na Wczesniakach żeby ojciec dziecka na żywo nie mógł zobaczyć, a posiłek po cc dopiero po dobie głodówki serwują 8 nie świeżych sucharów i nic do picia obiad Kleik o zapachu nie powiem czego a kolacja to co na śniadanie, w żadnym szpitalu w dużym mieście nie spotkałam takiego zacofanego podejścia i takiego traktowania matek, ja czułam się skazana sama na siebie, pomoc tylko na wyraźną prośbę i też czasem Można zgarnąć ochrzan, nie polecam żadnej kobiecie która chciałaby być traktowania według obecnych standardów, a jak bym komuś tam pokazała plan porodu to chyba by mnie pytali co to jest!!!

Ane
16-10-2015 19:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w tym szpitalu w sierpniu tego roku i spędziłam w nim prawie miesiąc, wiec myślę, że mogę co nieco powiedzieć o opiece, jaką on zapewnia. Sam poród, pomimo kilku powikłań, jak i pobyt na oddziale wspominam o dziwo dobrze-a był to dla mnie najtrudniejszy czas w moim życiu. Położne zachęcają do aktywnego porodu, proponują różne sposoby łagodzenia bólu, pilnują, żeby dobrze oddychać. Przez cały czas sprawdzali tętno dziecka, co chwilę ktoś do mnie przychodził, naprawdę można powiedzieć o indywidualnym podejściu do pacjentek. Kiedy okazało się, że moja córka zablokowała się barkiem, to położna i lekarz bez wahania wiedzieli co robić i szybko wykonali odpowiednie manewry. W związku z tym, że wody były lekko zielone, po porodzie mała trafiła prosto w ręce pediatry, która od razu podała jej tlen (córka miała wrodzone zapalenie płuc). Pediatra, która opiekowała się moim dzieckiem, jest bardzo wnikliwa i konkretna, nie umknie jej żaden szczegół - wiele razy przez te wszystkie podejrzenia płakałam, ale najważniejsze, że dziecko zostało zbadane pod każdym kątem i zabrałam je do domu z pełną wiedzą na temat jego stanu zdrowia. Jeśli chodzi o opiekę na oddziale - każdy jest miły, od pań salowych, poprzez położne, pielęgniarki z patologii noworodka, lekarzy, aż po ordynatora. Ani przez chwile nie czułam się olewana, kiedy miałam kryzys, wszyscy mnie pocieszali i rozmawiali ze mną, proponowali pomoc (także psychologa). Mimo, że był to dla mnie naprawdę ciężki czas, to dobrze wspominam pobyt w tym szpitalu, z tymi ludźmi, którzy tak wiele mi pomogli.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!