Gdzie rodzić - placówka - Szpital Specjalistyczny św. Zofii. Centrum Medyczne "Żelazna" Sp. z o.o.
Opis placówki
A A A

Szpital Specjalistyczny św. Zofii. Centrum Medyczne "Żelazna" Sp. z o.o.

Żelazna 90 01-004 Warszawa Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 23-11-2017
22 536 93 00; 22 536 93 02
www.szpitalzelazna.pl
szpital@szpitalzelazna.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Główny Konsultant ds. położnictwa i ginekologii - B. Paweł Siekierski (od 1993); Ordynatorzy: położnictwa - Czesława Dukaczewska (od 2012), neonatologii - Jolanta Baszczeska (od 1998),
Dyrektor ds. Położnych i Pielęgniarek – dr n. med. Grażyna Bączek (od 2016);
Kierowniczki oddziałów: Bloku Porodowego - Agnieszka Machniewicz (od 2012), położnictwa A - Agnieszka Koszyk (od 2013), położnictwa B - Barbara Andrzejczuk (od 1995), położnictwa C i Domu Narodzin - Edyta Dzierżak – Postek (od 2012), neonatologii - Hanna Soszko (od 1997).

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny 1994, rok reoceny 2010

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.

Od października 2012 roku działa Przyszpitalny Dom Narodzin - oddział prowadzony przez położne, w którym odbywają tylko porody fizjologiczne.  Jest to forma pośrednia pomiędzy porodem szpitalnym a domowym.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi i współpracuje z bezpłatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Joanna Kusy, tel.: 225369318, e-mail: j.kusy@szpitalzelazna.pl, www.szpitalzelazna.pl

Izba Przyjęć
Nie można obejrzeć oddziału porodowego przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, plan porodu, wyniki badań laboratoryjnych zgodnie ze Standardem Opieki Okołoporodowej.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew z przedsionka pochwy i odbytu GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV (badanie w kierunku WZW C), fibrynogen, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa (w przypadku przyjęcia do Domu Narodzin potwierdzające brak przeciwskazań do porodu siłami natury). Dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego - badanie układu krzepnięcia, badania dodatkowe wykonane przez lekarza specjalizacji, z zakresu której jest wskazanie do cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna, temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, badanie KTG (Dom Narodzin),
- w zależności od decyzji personelu: badanie USG, badanie KTG (szpital), zakładanie wenflonu (szpital).
U pacjentek przyjmowanych do porodu w Domu Narodzin nie zakłada się wenflonu.
Szpital nie wykonuje lewatywy i golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale w Domu Narodzin oraz 7 sal w oddziale porodowym, wszystkie jednoosobowe i dostępne dla wszystkich, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace, prysznic, wanna, w oddziale porodowym także lina.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny, trwa min. 20-30 minut.
Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny przez położną, w uzasadnionych przypadkach na prośbę położnej sprawującej opiekę także przez lekarza. Rodząca może pić wodę, nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i na boku na łóżku porodowym. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród w Przyszpitalnym Domu Narodzin
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka nie jest prowadzony, ocena stanu płodu dokonywana jest przez osłuchiwanie. Badania wewnętrzne wykonywane są regularnie, co 2-4 godzin. Rodząca może pić wodę i sok jabłkowy, a także może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), muzykoterapia, aromaterapia, przyciemnione światło
- farmakologiczne: nie są stosowane.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne, nie stosuje się farmakologii, gdyż jest to oddział porodów naturalnych.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie w kucki z pomocą osoby towarzyszącej i w poziomym klęku. W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna bliska osoba. W porodzie może towarzyszyć doula. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie i w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin). W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca zawsze może być obecna pod warunkiem uiszczenia opłaty (200 zł).

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po pojawieniu się odruchu ssania, ale nie później niż po 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki  najwcześniej po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Badanie noworodka i po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy, jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje rodzic i jest wykonywana na prośbę opiekuna, najwcześniej w 2. dobie życia dziecka.

Po porodzie
W oddziale położniczym C, gdzie przebywają głównie pacjentki Domu Narodzin są 4 dwuosobowe sale z łazienkami i 1 trzyosobowa sala z łazienką.
W pozostałej części oddziału położniczego znajdują się: 7 jednoosobowych, 15 dwuosobowych i 5 trzyosobowych sal, wszystkie z łazienkami.
Matki po porodzie fizjologicznym przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Zdrowe matki po cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 1-2 dni po porodzie drogami natury, 2 dni po porodzie zabiegowym i 3 po cesarskim cięciu.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic najczęściej jest informowany o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni lub neurologopeda. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej na życzenie pacjentki i gdy widzi problem.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki (pomimo proponowanej pomocy w karmieniu i poinformowaniu o braku wskazań medycznych) lub ze wskazań medycznych takich jak brak możliwości skutecznego karmienia piersią i odciągniętym mlekiem w sytuacjach takich m.in. jak ubytek masy ciała powyżej 10%, hypoglikemia, zaburzenia elektrolitowe, kliniczne objawy odwodnienia, odmowa ssania przez dziecko, dziecko senne, apatyczne – nie ssie, ssie krótko lub nieefektywnie, ból piersi lub rany brodawek powodujące, że matka nie jest w stanie przystawić dziecka pomimo prawidłowej techniki karmienia.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 11:00-19:30, w sali, w której leży matka, na korytarzu lub patio.

Opłaty
Opłata za indywidualną opiekę położnej w wysokości 2000zł,
Opłata od osoby towarzyszącej w czasie cc (np. strój, posiłek): 200zł,
Sala poporodowa o podwyższonym standardzie: 500zł,
Indywidualna opieka pielęgnacyjna 12h: 500zł.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 381 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
5994 Cesarskie cięcia
 
34.00%
Nacięcia krocza
 
37.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Izabelle1
08-07-2015 19:26
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Byłam tam dzisiaj. Jestem 5 dni po terminie. Szpital jest mega zatłoczony. O 9 rano trzydzieści parę kobiet (w planowanym dniu porodu i o terminie) czekało na kontrolny zapis ktg. średni czas oczekiwania to 6 godzin, i to chyba tak optymistycznie. W tej samej kolejce kobiety już bólach porodowych, więc czasem słychać pojękiwania. Tłok nie ma gdzie usiąść, niektórzy mężowie zajmują miejsca zamiast ustąpić innym kobietom. Dzisiaj odesłali co drugą pacjentkę do innego szpitala już z akcją porodową. Po przyjeździe pytają od razu czy ma się wykupioną położną.. Sam personel twierdzi, że szanse na dostanie się są bardzo marne i najczęściej pierwszy okres porodu spędza się w kolejcę. Odsyłają nawet osoby, które mają podpisaną umowę z położną. Jeżeli już uda się dostać to po porodzie trafia się do sali gdzie może być 6 osób. Klimy brak, mega gorąco. Także lepiej wybrać inny szpital.

G_C
08-07-2015 11:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w przyszpitalnym Domu Narodzin - tak jak sobie wymarzyłam w czasie ciąży. W około 36 tygodniu ciąży byłam na kwalifikacji. Na izbie przyjęć przeczekałam parę godzin, w czasie których było KTG i dwa badania ginekologiczne. W Domu Narodzin trafiła mi się sala Paryż. Piękna, jak pokój hotelowy, nie jak porodówka. Normalne łóżko, duża piłka, drabinki, wanna, łazienka z prysznicem, przygaszone światło. Brak medycznych sprzętów i przyrządów - super. Czas aż do skurczy partych spędziłam w łazience siedząc na kibelku - bo tak mi było najwygodniej - nikt mnie stamtąd nie wypędzał. Na chwilę weszłam też pod prysznic (to było szybsze niż napełnianie wanny). Byliśmy w tym czasie z mężem sami, co jakiś czas (mnie wydawał się długo) przychodziła położna żeby zbadać tętno mojego synka. Położne zaproponowały, żebym rodziła przy drabinkach klęcząc. Poród poszedł szybko, trzeba się słuchać położnych - wiedzą co mówią. Można krzyczeć - co mi pomogło. Po porodzie oczywiście był kontakt skin to skin i karmienie piersią. Potem dopiero ważenie, mierzenie itd. Po porodzie przyniesiono mi kanapki i herbatę i zostaliśmy do końca dnia w tej sali, bo nie było wolnych miejsc w pokojach. W tym czasie nikt nam nie przeszkadzał ani nie wchodził bez potrzeby. Mąż mógł się zdrzemnąć bo była dodatkowa kanapa. Potem przenieśli nas do pokoju dwuosobowego i tam już zostaliśmy. Sala troszkę ciasna, ale do wytrzymania. Mieliśmy problemy z przystawianiem do piersi, więc musiałam prosić prawie każdą położną o pomoc. Chętnie przychodziły i pomagały - każda miała dla mnie jakiś inny sposób, więc wiele się nauczyłam. Do tego w szpitalu całkiem smacznie karmią. Ogólnie polecam bardzo bardzo poród w Domu Narodzin. To zupełnie inna bajka niż to co "wiemy" z telewizji o porodach. I nie ma co się bać porodu naturalnego - jesteśmy do tego stworzone. Jeśli ciąża przebiega bez komplikacji, to jest to świetne rozwiązanie. Polecam, kolejne dzieci też chcę tam rodzić.

Było warto
07-07-2015 23:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

To był moj pierwszy poród do szpitala trafiłam z ulicy. Cały dzień chodziłam obolała aż wreszcie okazało się ze trzeba jechać...i to szybko :) Na miejscu okazało się ze mam już 6,5 cm rozwarcia. Wszystko toczyło się dosyć szybko zważywszy na etap porodu...na znieczulenie nie miałam co liczyć bo wyniki badań krwi nadeszły już po wszystkim. Poszło tak szybko za sprawa cudownej położnej Zuzannie Szupryczynskiej. Życzę Wam żeby każda z Was na nią trafiła i dziękuję jej z całego serca bo wtedy nie miałam okazji ;) Zabawne, bo gdy weszłam na izbę przyjęć powiedziała,że jej zwierzak ma tak samo na imię jak mój syn , taki fajny znak ;) Polecam salę jednoosobowa, maximum komfortu, spędziliśmy w niej trochę czasu ze względu na utrzymująca się żółtaczke. Obsługa przemiła , nowy blok porodowy, jedzenie smaczne. Lekarze czujni i bardzo troskliwi. Jeszcze tam wrócę :D

Harfa
02-07-2015 18:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Polecam ten szpital TYLKO kobietom chcącym za wszelką cenę urodzić naturalnie. Poród miałam wywoływany z powodu małowodzia, akcja porodowa przebiegała w koszmarnych bólach, których nikt nie mógł mi uśmierzyć choć błagałam o to... anestezjolog znieczulał w tym czasie dwie inne Panie a dla mnie nie było już czasu ... Kiedy po kilku godzinach urodziłam w ogromnym cierpieniu (dziecko nie chciało się urodzić, tętno spadało, blokowało się w kanale rodnym), okazało się że łożysko nie urodziło się całe. Cały poród który był już wtedy dla mnie traumą okazał się niczym w porównaniu do tego co spotkało mnie później...czyli łyżeczkowania i szycia (byłam nacinana wielokrotnie) na "żywca" bo jak się okazało anestezjolog nie może do mnie przyjść bo jest zajęty przy innym porodzie a ja nie mogę czekać bo się wykrwawiam..Dziękuję Bogu że mam zdrowe dziecko... ale traumę po porodzie będę mieć zapewne całe życie, nie wiem czy zdecyduję się na kolejne potomstwo. Mimo wszytko opiekę podczas porodu uważam za bardzo dobrą a po porodzie za rewelacyjną, wszystkie położne wspaniałe i pomocne, warunki i wszelka pomoc medyczna na najwyższym poziomie,...ale...no właśnie sam poród nie tak sobie wyobrażałam wiele bym oddała, żeby już nigdy w życiu tak nie cierpieć, bo trudno powiedzieć czy rodziłam po ludzku. Pozdrawiam.

Ejmi
22-06-2015 20:18
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Świetna opieka zarówno podczas porodu jak i na oddziale położniczym. Rodziłam z mężem i z położną, p. Joanną Radomską - po prostu kobieta - anioł! Bardzo mnie wspierała, dodawała otuchy, ochroniła moje krocze, testowałyśmy różne pozycje podczas parcia. Po porodzie pomogła mi wstać, umyć się i przyniosła śniadanie :) Otrzymałam znieczulenie zewnątrzoponowe niemalże natychmiast po tym, jak o nie poprosiłam. Dzięki niemu udało mi się zdrzemnąć podczas rozwierania szyjki z 4 cm na 8 cm :) Na oddziale położniczym leżałam z córką kilka dni ze względu na żółtaczkę. Spotkałam w tym czasie wiele położnych, lekarzy i salowych - wszyscy byli niezwykle mili, opiekuńczy, odpowiadali na każde pytanie cierpiliwie i szczegółowo. Wygląd szpitala - nowoczesny, śliczne pastelowe kolory w pokojach, system rooming-in. Jedzenie jak na warunki szpitalne ekstra, menu dostosowane dla mam karmiących piersią. Następne dziecko będę rodzić tylko tam i mam nadzieję - z panią Asią Radomską.

helix
22-06-2015 10:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Urodzilam synka w sw. Zofii w czerwcu 2015 i corke w listopadzie 2012. Dwa zupelnie inne porody. Pierwszy z wykupiona polozna, ze znieczuleniem platnym jeszcze wtedy, dlugi i meczacy. Kilkanascie godzin. Opieka w trakcie i po swietna. Balam sie wtedy porodu bardzo, tego ze bede miec traume i na jednym dziecku sie skonczy. Jak widac szybko dosc mamy juz dwojke:) Synek urodzil sie w domu narodzin bo nie bylo miejsca na zwyklej porodowce. Mielismy do wyboru szukac innego szpitala lub zgodzic sie na calkowicie naturalny porod w dn. Nie mielismy wykupionej poloznej ale trafila sie super babka. Akcja byla mega szybka w porownaniu do 2012. o 15 wylecial czop, 15.30 zaczely leciec wody, o 17.30 bylismy w szpitalu, badanie o 18 0 rozwarcia, ktg o 18 skurcze slabe co 5 min, o 19 co 2 min juz niezle, 19.30 5cm i do wanny, 20.20 synek urodzony do wody. Nie taki byl plan bo tez chcialam znieczulenie ale wyszlo swietnie i jestem bardzo zadowolona. Jestem wdzieczna i czuje ze to najlepsze miejsce do rodzenia dzieci:)

AnnaN.
10-06-2015 16:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Dołączam do grona zadowolonych pacjentek tego szpitala. Jestem zadowolona praktycznie ze wszystkiego, począwszy od przyjęcia na Izbie przyjęć, po poród i opiekę poporodową na oddziale. Rodziłam w Domu Narodzin - tak chciałam i tak się udało. To był mój drugi poród i byłam świadoma bólu jaki za sobą niesie ( w DN nie dają znieczulenia). Poród przyjmowała położna Jola Miłek ale w decydującej fazie była jeszcze Położna Agnieszka. Poród odbył się w warunkach intymnych, kameralnych ( przez większą część byliśmy z mężem sami). Położna sama zaproponowała abym weszła do wanny z ciepłą wodą. Urodziłam w wodzie, w dowolnie przyjętej przeze mnie pozycji, mogłam krzyczeć i wydawać dźwięki takie jakie chciałam. Przypominam, że nie jest to wcale takie oczywiste ( na Madalińskiego kilka lat wcześniej położna nie pozwalała mi krzyczeć). Nikt nie kazał mi wyjść z wody. Mam świadomość, że położnej było znacznie trudniej przyjąć poród w wodzie. Tym bardziej jestem wdzięczna. Podczas mojego pobytu były chyba 3 zmiany położnych i na każdej zmianie opieka była bardzo dobra. Położne wykazywały się dużą uwagą i zaangażowaniem ( jedna z położnych po kąpieli synka pomogła mi go uspokoić, przytulała; inna- zauważyła zbyt krótkie wędzidełko u dziecka i dopilnowała żeby je przyciąć). Poród w tym szpitalu był inny od pierwszego. Był taki jak chciałam i za to dziękuję :-)

Karolina
05-06-2015 18:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród, mimo komplikacji zapamiętam w samych superlatywach - począwszy od opieki położnej p. Łucji Talmy przez 12h porodu naturalnego, przez lekarzy, który przeprowadzili cesarskie cięcie, po cały personel, który zajmował się mną i córką po operacji. Mimo, że nie udało się zrealizować w pełni mojej wizji porodu z powodu braku postępu w drugiej fazie, to uszanowano moją potrzebę bliskości z córką, włącznie z dwugodzinnym pierwszym kontaktem na sali pooperacyjnej pod opieką położnej. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła rodzić gdziekolwiek indziej.

OlaK
03-06-2015 11:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w lutym 2015. Pojechałam do szpitala z regularnymi skurczami, przyjęto mnie bez problemu (nie miałam wykupionej położnej). Sala porodowa luksusowa - wielki pokój z łazienką, wanną itd. Szczególnie polecam woreczek z gorącymi pestkami wiśni na bolący kręgosłup. Prawie cały poród prowadziła położna (p. Alina - dziękuję bardzo!), za moją zgodą pomagała jej studentka. Kiedy ból stał się nie do zniesienia, bez problemu i bezpłatnie dostałam znieczulenie, musiałam tylko poczekać ok. 30 minut na anestezjologa. Po porodzie synek spędził 2 godziny na moim brzuchu, położna pomogła przystawić go do piersi. Pierwszą noc spędziliśmy w płatnym pokoju "rodzinnym", gdzie mógł na noc zostać ze mną mąż (a ja mogłam spać!). Potem przenieśliśmy się na zwykły blok i tam pokoje są dosyć ciasne, zwłaszcza gdy przychodzą odwiedzający - w 3-osobowym pokoju było i po 10 osób jednocześnie! Każdy pokój ma swoją łazienkę i duży blat do kąpieli i przewijania. Jedzenie jest bardzo smaczne. Szpital promuje karmienie piersią i położne bardzo pomagają w przystawieniu malucha - każda robiła to trochę inaczej, co mnie akurat się podobało, bo poznałam kilka różnych pozycji i trików :-). Początki karmienia zwykle są bardzo trudne i gdyby nie pomoc w szpitalu, można by się szybko poddać - tym bardziej doceniam Żelazną. Ogólnie, bardzo polecam ten szpital - jest naprawdę przyjazny mamom i dzieciom!

joasha
25-05-2015 13:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Bardzo polecam! Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, z wspaniałą położną - Magdą Witkiewicz.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!